The RationalistSkip to content
Czy nadprzewodniki rzeczywiście istnieją?

This plot has expired

Sections of Forum » Nauka
Date of addingAuthorTitle
31-03-2026 14:44loizza (-3 points)
(banned)
Czy nadprzewodniki rzeczywiście istnieją?
having a wire with 0 resistance would either mean one would be able to pass an infinite amount of electrons (current) through it and have a wire thats infinitely thin still pass current

also using P=I^2 R formula would imply that any amount of current would result in infinite power.

I don’t get the intuition behind superconductors and i don’t think formulas can model how it actually works which really makes me doubt the existence of one
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

alsor (3312 points)
>having a wire with 0 resistance would either mean one would be able to pass an infinite amount of
>electrons (current) through it and have a wire thats infinitely thin still pass current
>also using P=I^2 R formula would imply that any amount of current would result in infinite power.
>I don't get the intuition behind superconductors and i don't think formulas can model
>how it actually works which really makes me doubt the existence of one

No.

I = U/R => IR = U,

dla nadprzewodnika R = 0, więc: I*0 = 0, czyli I jest dowolne.

P = U*I = 0,

prąd w nadprzewodniku ma tyle energii, co... nic.

Co jest oczywiste: prąd elektryczny to energia promieniowania, a nie ruchu elektronów.
Romek Nowicki (181 points)
>>having a wire with 0 resistance would either mean one would be able to pass an infinite amount of
>>electrons (current) through it and have a wire thats infinitely thin still pass current
>>also using P=I^2 R formula would imply that any amount of current would result in infinite power.
>>I don't get the intuition behind superconductors and i don't think formulas can model
>>how it actually works which really makes me doubt the existence of one
>No.
>I = U/R => IR = U,
>dla nadprzewodnika R = 0, więc: I*0 = 0, czyli I jest dowolne.
>P = U*I = 0,
>prąd w nadprzewodniku ma tyle energii, co... nic.

No przecież w takiej zakmniętej pętli nadprzewodnika (chłodzonego ciekłym helem) w której płynie prąd masz zmagazynowaną ogromną energię magnetyczną.
Ta energia może podnosić całe składy pociągów (Maglev).

>Co jest oczywiste: prąd elektryczny to energia promieniowania, a nie ruchu elektronów.

A niby co tu promieniuje?


Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni. To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
alsor (3312 points)
>>prąd w nadprzewodniku ma tyle energii, co... nic.
>No przecież w takiej zakmniętej pętli nadprzewodnika (chłodzonego ciekłym helem) w której płynie prąd masz zmagazynowaną ogromną energię magnetyczną.

pewnie że tyle co nic.

Mylisz siłę z energią.

>Ta energia może podnosić całe składy pociągów (Maglev).
>>Co jest oczywiste: prąd elektryczny to energia promieniowania, a nie ruchu elektronów.
>A niby co tu promieniuje?

Energia elektryczna ma prędkość prawie światła,
więc jest od dawna oczywiste że to jest promieniowanie,
a nie żaden ruch elektronów, co powszechnie jest nauczane.

i nie przypadkiem dla drutów masz:

pl.wikipedia.org/wiki/Wektor_Poyntinga

S = ExH, czyli dokładnie to samo co dla promieniowania.
Romek Nowicki (181 points)
>>>prąd w nadprzewodniku ma tyle energii, co... nic.
>>No przecież w takiej zakmniętej pętli nadprzewodnika (chłodzonego ciekłym helem) w której płynie prąd masz zmagazynowaną ogromną energię magnetyczną.
>pewnie że tyle co nic.
>Mylisz siłę z energią.

Siła wynika z gradientu (ujemnego) energii potencjalnej.

>>Ta energia może podnosić całe składy pociągów (Maglev).
>>>Co jest oczywiste: prąd elektryczny to energia promieniowania, a nie ruchu elektronów.
>>A niby co tu promieniuje?
>Energia elektryczna ma prędkość prawie światła,
>więc jest od dawna oczywiste że to jest promieniowanie,
>a nie żaden ruch elektronów, co powszechnie jest nauczane.
>i nie przypadkiem dla drutów masz:
>pl.wikipedia.org/wiki/Wektor_Poyntinga
>S = ExH, czyli dokładnie to samo co dla promieniowania.

Nadal nie odpowiedziałeś co promieniuje i co jest tym promieniowaniem...


Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni. To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
Edward Robak* (2166 points)

>Siła wynika z gradientu (ujemnego) energii potencjalnej.

Jak to można rozumieć? Czy może takie skojarzenie: gdy obniża się energia potencjalna (gradient ujemny) to efektem jest pojawienie się siły. O to chodzi? Jak można obniżać/podwyższać energię potencjalną?

>>>Ta energia może podnosić całe składy pociągów (Maglev).
>>>>Co jest oczywiste: prąd elektryczny to energia promieniowania, a nie ruchu elektronów.
>>>A niby co tu promieniuje?
>>Energia elektryczna ma prędkość prawie światła,
>>więc jest od dawna oczywiste że to jest promieniowanie,
>>a nie żaden ruch elektronów, co powszechnie jest nauczane.
>>i nie przypadkiem dla drutów masz:
>>pl.wikipedia.org/wiki/Wektor_Poyntinga
>>S = ExH, czyli dokładnie to samo co dla promieniowania.
>Nadal nie odpowiedziałeś co promieniuje i co jest tym promieniowaniem...

W przypadku pętli nadprzewodnika nic nie promieniuje. Tam w kółko krąży prąd stały czego efektem jest pole magnetyczne, a promieniowanie pojawiłoby się dopiero gdyby w tej pętli zaistniał opór elektryczny czynny R (rezystancja).
alsor (3312 points)
>>>>prąd w nadprzewodniku ma tyle energii, co... nic.
>>>No przecież w takiej zakmniętej pętli nadprzewodnika (chłodzonego ciekłym helem) w której płynie prąd masz zmagazynowaną ogromną energię magnetyczną.
>>pewnie że tyle co nic.
>>Mylisz siłę z energią.
>Siła wynika z gradientu (ujemnego) energii potencjalnej.

Dowolna siła jest gradientem energii.

to jest czysta algebra i nic więcej: F = -grad E,

czyli pojęcie siły jest nadmiarowe - zbyteczne,
to jest już zawarte w rozkładzie energii.

przykładowo energia kinetyczna: Ek = mv^2/2

zatem biorąc z tego gradient otrzymamy:
F = grad Ek = d mv^2/2 / dr = m/2 dv^2/dr = ...

ale zawsze jest:
v^2 = v_r^2 + v_t^2; prędkość radialna i styczna.
itd.

co finalnie da nam te słynne siły: odśrodkową i bezwładności.

>Nadal nie odpowiedziałeś co promieniuje i co jest tym promieniowaniem...

dowolna energia jest zawsze promieniowaniem, bo nie ma tu nic innego,
znaczy fizycy nic innego nie wykryli dotychczas.

przykładowo:
energia chemiczna wynika z promieniowanie atomów,
a energia jądrowa to promieniowanie jąder.

grawitacja?

to jest takie nieuniknione tło kosmiczne, czyli sumaryczny efekt promieniowania wszystkiego co mamy dookoła: grad E_cosmos = grawitacja w niebie i na ziemi.
Edward Robak* (2166 points)

>>Siła wynika z gradientu (ujemnego) energii potencjalnej.
>Dowolna siła jest gradientem energii.
>to jest czysta algebra i nic więcej: F = -grad E,

🌟 Przegląd od AI
Metoda "field-cooling" (chłodzenie w polu): Jest to skuteczna metoda na wprowadzenie dużych prądów trwałych. Nadprzewodnik schładza się do stanu nadprzewodzącego w obecności zewnętrznego pola magnetycznego, a następnie to pole się usuwa. W nadprzewodniku indukuje się prąd, który "próbuje" utrzymać pole, które właśnie zostało usunięte. [/AI]
- - -
O jaką siłę tu chodzi i jaki gradient energii w pętli nadprzewodnika w którym nic się nie zmienia?

>co finalnie da nam te słynne siły: odśrodkową i bezwładności.

Oczywiście.

>przykładowo:
>energia chemiczna wynika z promieniowanie atomów,
>a energia jądrowa to promieniowanie jąder.
>grawitacja?
>to jest takie nieuniknione tło kosmiczne, czyli sumaryczny efekt promieniowania wszystkiego co mamy dookoła: grad E_cosmos = grawitacja w niebie i na ziemi.
>

A energia prądu elektrycznego w pętli nadprzewodzącej. Z czego wynika?
alsor (3312 points)
>>>Siła wynika z gradientu (ujemnego) energii potencjalnej.
>>Dowolna siła jest gradientem energii.
>>to jest czysta algebra i nic więcej: F = -grad E,
>🌟 Przegląd od AI
>Metoda "field-cooling" (chłodzenie w polu): Jest to skuteczna metoda na wprowadzenie dużych prądów trwałych. Nadprzewodnik schładza się do stanu nadprzewodzącego w obecności zewnętrznego pola magnetycznego, a następnie to pole się usuwa. W nadprzewodniku indukuje się prąd, który "próbuje" utrzymać pole, które właśnie zostało usunięte. [/AI]

bzdury.

>A energia prądu elektrycznego w pętli nadprzewodzącej. Z czego wynika?

wedle szkoły energia w solenoidzie jest magnetyczna:

E = 1/2 LI^2; L - indukcyjność cewki, I - prąd.

Potem to przeliczamy na magnetyczną:

u = B^2/mi0; jako gęstość energii pola mag.
zatem energia pola B: Em = u*V, V - objętość w której ten magnetyzm wisi...

co można przeliczyć np. na cewkę prostą, toroidalną, itp.;

biorąc przykładowo pole mag. w przestrzeni 1m^3, i o natężeniu 6Tesli,
czyli taka duża cewka, otrzymamy tu energię:

E = 6^2/4pie-7 *1^3 =~ 30MJ, czyli to jest tyle co 1 kg benzyny.
.........

I to samo dotyczy tzw. energii jądrowej,
co kiedyś tu pokazywałem:
energia atomów jest typu elektrycznego,
bo tam magnetyzm jest praktycznie zerowy - zbyt małe prędkości,
więc to można pominąć.

Natomiast w przypadku jąder atomowych, gdzie mamy około milion razy większe energie,
tego magnetyzmu nie można już ignorować, bo on jest tam już porównywalny z elektryczną...

o czym fizycy dawno zapomnieli, a zamiast tego wymyślili sobie namiastkę - siły jądrowe.

1000^2 = milion... itd. stąd ta energia jądrowa.

Energia Helu około 7 MeV na element, czyli to jest milion w porównaniu do energii atomu wodoru. 13.6eV.
Cięższe jądra mają średnio z 12 MeV per el, czyli dokładnie milion,
i stąd te potężne siły jądrowe... tylko że to jest nadal zwyczajny elektromagnetyzm.
Edward Robak* (2166 points)

>>Metoda "field-cooling" (chłodzenie w polu): Jest to skuteczna metoda na wprowadzenie dużych prądów trwałych. Nadprzewodnik schładza się do stanu nadprzewodzącego w obecności zewnętrznego pola magnetycznego, a następnie to pole się usuwa. W nadprzewodniku indukuje się prąd, który "próbuje" utrzymać pole, które właśnie zostało usunięte. [/AI]

>bzdury.

🌟 Przegląd od AI
Nadprzewodniki, dzięki zerowemu oporowi elektrycznemu i efektowi Meissnera (lewitacji magnetycznej), są wykorzystywane do budowy niezwykle silnych magnesów (tomografy MRI, akceleratory), bezstratnego przesyłu energii, szybkich pociągów lewitujących (Maglev) oraz w komputerach kwantowych.

Czy bzdurą jest tylko technika wzbudzania prądu w zamkniętej pętli nadprzewodnika, czy w ogóle wykorzystanie w praktyce efektu samopodtrzymywania się prądu, który to efekt jest wykorzystywany w tomografii MR, akceleratorach, pociągach ślizgających się po polu magnetycznym itp. ?

PS.
Podobno kiedyś Egipcjanie umieszczali trumnę z mumią faraona na silnych magnesach, co sprawiało iż lewitowała nad ziemią bez kontaktu z podłożem (ale to zapewne bzdura - takie plotki).
alsor (3312 points)
>>>Metoda "field-cooling" (chłodzenie w polu): Jest to skuteczna metoda na wprowadzenie dużych prądów trwałych. Nadprzewodnik schładza się do stanu nadprzewodzącego w obecności zewnętrznego pola magnetycznego, a następnie to pole się usuwa. W nadprzewodniku indukuje się prąd, który "próbuje" utrzymać pole, które właśnie zostało usunięte. [/AI]
>>bzdury.
>🌟 Przegląd od AI
>Nadprzewodniki, dzięki zerowemu oporowi elektrycznemu i efektowi Meissnera (lewitacji magnetycznej), są wykorzystywane do budowy niezwykle silnych magnesów (tomografy MRI, akceleratory), bezstratnego przesyłu energii, szybkich pociągów lewitujących (Maglev) oraz w komputerach kwantowych.

Nie przypominam sobie aby Maglev używał nadprzewodników;

tam są stosowane magnesy stałe z odpowiednim ustawieniem,
tzw. matryce Holbacha:
en.wikipedia.org/wiki/Halbach_array

co podwaja pole mag. na szynie, i jest darmowe w zasadzie, w przeciwieństwie do cewek,
które wymagają prądu, więc i energii.

>Czy bzdurą jest tylko technika wzbudzania prądu w zamkniętej pętli nadprzewodnika, czy w ogóle wykorzystanie w praktyce efektu samopodtrzymywania się prądu, który to efekt jest wykorzystywany w tomografii MR, akceleratorach, pociągach ślizgających się po polu magnetycznym itp. ?

Nie ma efektu samopodtrzymywania... to są bzdury.
Nadprzewodnik ma z definicji zerowy opór,
co pozwala kumulować energię (magnetyczną) na dowolnie długi czas.

Jak z tym jest w praktyce?
Nie wiem dokładnie, ale w każdym razie na pewno są tam wycieki,
i dlatego nie jest to używane w praktyce.

Można oczywiście załadować prąd do obwodu zdalnie - poprzez indukcję em,
czyli prozaiczne zbliżanie magnesu do obwodu el.
Edward Robak* (2166 points)

>>Czy bzdurą jest tylko technika wzbudzania prądu w zamkniętej pętli nadprzewodnika, czy w ogóle wykorzystanie w praktyce efektu samopodtrzymywania się prądu, który to efekt jest wykorzystywany w tomografii MR, akceleratorach, pociągach ślizgających się po polu magnetycznym itp. ?

>Nie ma efektu samopodtrzymywania... to są bzdury.

Kluczowe informacje o zwartym zwoju:
Mechanizm: Zwarty zwój tworzy zamkniętą pętlę o bardzo małej rezystancji, w której indukuje się ogromny prąd zwarciowy.
A co się dzieje wokół zamkniętej pętli przez którą płynie "ogromny prąd zwarciowy"?
Reguła prawej dłoni to fizyczna zasada określająca relację między kierunkiem prądu a wytwarzanym polem magnetycznym.
Jak długo będzie płynął prąd, gdy oporność zwartego zwoju jest zerowa?
Ciekawą konsekwencją zerowej rezystancji jest ciągły przepływ prądu bez potrzeby przykładania napięcia. W nadprzewodnikach obserwuje się pętle prądów płynących przez wiele lat bez spadku natężenia. [Fizyka dla szkół wyższych. Tom 29.6 Nadprzewodniki]
Samopodtrzymanie to skrót myślowy: najpierw pole magnetyczne wzbudza prąd w zwartym zwoju, a następnie płynący prąd wytwarza pole magnetyczne. Wprowadzenie materiału w nadprzewodnictwo nie jest zbyt trudne. Wystarczy ciekły azot.
Chyba użycie słowa "bzdura" nie jest potrzebne.
alsor (3312 points)
>>>Czy bzdurą jest tylko technika wzbudzania prądu w zamkniętej pętli nadprzewodnika, czy w ogóle wykorzystanie w praktyce efektu samopodtrzymywania się prądu, który to efekt jest wykorzystywany w tomografii MR, akceleratorach, pociągach ślizgających się po polu magnetycznym itp. ?
>>Nie ma efektu samopodtrzymywania... to są bzdury.
>Kluczowe informacje o zwartym zwoju:
>Mechanizm: Zwarty zwój tworzy zamkniętą pętlę o bardzo małej rezystancji, w której indukuje się ogromny prąd zwarciowy.
>A co się dzieje wokół zamkniętej pętli przez którą płynie "ogromny prąd zwarciowy"?
>Reguła prawej dłoni to fizyczna zasada określająca relację między kierunkiem prądu a wytwarzanym polem magnetycznym.
>Jak długo będzie płynął prąd, gdy oporność zwartego zwoju jest zerowa?
>Ciekawą konsekwencją zerowej rezystancji jest ciągły przepływ prądu bez potrzeby przykładania napięcia. W nadprzewodnikach obserwuje się pętle prądów płynących przez wiele lat bez spadku natężenia. [Fizyka dla szkół wyższych. Tom 29.6 Nadprzewodniki]
>Samopodtrzymanie to skrót myślowy: najpierw pole magnetyczne wzbudza prąd w zwartym zwoju, a następnie płynący prąd wytwarza pole magnetyczne. Wprowadzenie materiału w nadprzewodnictwo nie jest zbyt trudne. Wystarczy ciekły azot.
>Chyba użycie słowa "bzdura" nie jest potrzebne.

Planujesz stworzyć perpetuum mobie?
no to powodzenia.

Po prostu dałeś się nabrać na te pseudonaukowe szkolne pierdoły:
reguła Lentza itp. niewydarzone wynalazki.

Księżyc też krąży bezoporowo - nie?
no i cóż z tego?
Zatrzymaj go a wtedy uzyskasz potworną energię - nie?
ale i plus katastrofę w postaci zagłady Ziemi - bo gdy Księżyc spadnie... wiadomo co z tego wyniknie.

Edward Robak* (2166 points)

>>Samopodtrzymanie to skrót myślowy: najpierw pole magnetyczne wzbudza prąd w zwartym zwoju, a następnie płynący prąd wytwarza pole magnetyczne. Wprowadzenie materiału w nadprzewodnictwo nie jest zbyt trudne. Wystarczy ciekły azot.
>>Chyba użycie słowa "bzdura" nie jest potrzebne.

>Planujesz stworzyć perpetuum mobie?
>no to powodzenia.
>Po prostu dałeś się nabrać na te pseudonaukowe szkolne pierdoły:
>reguła Lentza itp. niewydarzone wynalazki.
>Księżyc też krąży bezoporowo - nie?
>no i cóż z tego?
>Zatrzymaj go a wtedy uzyskasz potworną energię - nie?
>ale i plus katastrofę w postaci zagłady Ziemi - bo gdy Księżyc spadnie... wiadomo co z tego wyniknie.
>

Twierdzi pan, że opisując jak działa stosowany powszechnie magnes nadprzewodnikowy próbuję stworzyć źródło niewyczepywalnej energii? Skąd ten pomysł i dlaczego ja miałbym coś tak bezsensownego planować??? Co niby magnes miałby mieć wspólnego z perpetuum mobile?
Zasada jest prosta i nawet dziecko jest w stanie to zrozumieć gdy się skoncentruje na temacie:
1. Łatwo jest wywołać prąd w zwartym zwoju (transformacja).
2. Prąd płynąc w zwartym zwoju wytwarza pole magnetyczne,
a) Linie pola magnetycznego wokół zwoju tworzą pętle przenikające przez środek zwoju
b) Zwój z prądem zachowuje się jak krótki magnes sztabkowy (dipol magnetyczny), posiadając biegun północny (N) i południowy (S)
3. Prąd płynący w zwartym zwoju jest malejący z uwagi na oporność czynną materiału (wydziela się ciepło)
4. Gdy zwój po ochłodzeniu osiągnie oporność R=0 to pole magnetyczne, które jest skutkiem przepływu prądu pozostaje niezmienne, bo i wielkość prądu nie zmienia się.
- - -
Co w tym tajemniczego?
alsor (3312 points)
>Twierdzi pan, że opisując jak działa stosowany powszechnie magnes nadprzewodnikowy próbuję stworzyć źródło niewyczepywalnej energii? Skąd ten pomysł i dlaczego ja miałbym coś tak bezsensownego planować??? Co niby magnes miałby mieć wspólnego z perpetuum mobile?

A to szkoda, bo miałem nadzieję, że wreszcie ktoś zrobi to perpetuum.

W końcu taki magnes stały jest tak jakby full samonapędzającym się ustrojstwem:
działa, nie rozmagnesowuje zbyt łatwo, itd. - nie jest tak?

Oczywiście że tak jest, zatem należy to tylko wykorzystać... sprytnie.

>Zasada jest prosta i nawet dziecko jest w stanie to zrozumieć gdy się skoncentruje na temacie:
>1. Łatwo jest wywołać prąd w zwartym zwoju (transformacja).
>2. Prąd płynąc w zwartym zwoju wytwarza pole magnetyczne,
> a) Linie pola magnetycznego wokół zwoju tworzą pętle przenikające przez środek zwoju
> b) Zwój z prądem zachowuje się jak krótki magnes sztabkowy (dipol magnetyczny), posiadając biegun północny (N) i południowy (S)
>3. Prąd płynący w zwartym zwoju jest malejący z uwagi na oporność czynną materiału (wydziela się ciepło)
>4. Gdy zwój po ochłodzeniu osiągnie oporność R=0 to pole magnetyczne, które jest skutkiem przepływu prądu pozostaje niezmienne, bo i wielkość prądu nie zmienia się.
>- - -
>Co w tym tajemniczego?

Wszystko to jest nadzwyczajne, aczkolwiek bezużyteczne.

Po prostu samo sedno sprawy zgubiłeś po drodze: czy jest w istocie to pole magnetyczne?
No, może nie osobiście to zgubiłeś, bo to robota parafizyków - ponad 100 lat stracili na wymyślanie tych głupot... zapewne chodzi o te podatki, a i lepiej: o śmierć i podatki!
Edward Robak* (2166 points)

>Wszystko to jest nadzwyczajne, aczkolwiek bezużyteczne.
>Po prostu samo sedno sprawy zgubiłeś po drodze: czy jest w istocie to pole magnetyczne?
>No, może nie osobiście to zgubiłeś, bo to robota parafizyków - ponad 100 lat stracili na wymyślanie tych głupot... zapewne chodzi o te podatki, a i lepiej: o śmierć i podatki!

[AI] Nadprzewodniki, dzięki zerowemu oporowi elektrycznemu i efektowi Meissnera (lewitacja), są wykorzystywane do budowy silnych elektromagnesów w rezonansie magnetycznym (MRI), akceleratorach cząstek, pociągach Maglev oraz w bezstratnych kablach energetycznych. Umożliwiają tworzenie szybkich pamięci komputerowych, czułych detektorów (SQUID) i łożysk bezoporowych. [/AI]
- - -
Napisał pan, że to wszystko jest bezużyteczne od ponad 100 lat i jest wymyśloną głupotą. Potrafi pan to udowodnić?

>czy jest w istocie to pole magnetyczne?

A czym jest kompas?
alsor (3312 points)
>>Wszystko to jest nadzwyczajne, aczkolwiek bezużyteczne.
>>Po prostu samo sedno sprawy zgubiłeś po drodze: czy jest w istocie to pole magnetyczne?
>>No, może nie osobiście to zgubiłeś, bo to robota parafizyków - ponad 100 lat stracili na wymyślanie tych głupot... zapewne chodzi o te podatki, a i lepiej: o śmierć i podatki!
>[AI] Nadprzewodniki, dzięki zerowemu oporowi elektrycznemu i efektowi Meissnera (lewitacja), są wykorzystywane do budowy silnych elektromagnesów w rezonansie magnetycznym (MRI), akceleratorach cząstek, pociągach Maglev oraz w bezstratnych kablach energetycznych. Umożliwiają tworzenie szybkich pamięci komputerowych, czułych detektorów (SQUID) i łożysk bezoporowych. [/AI]
>- - -
>Napisał pan, że to wszystko jest bezużyteczne od ponad 100 lat i jest wymyśloną głupotą. Potrafi pan to udowodnić?

To są tylko wynalazki, czyli empiryczna robota fachowców - krok po kroku.
Nie teorii po prostu, a gdyby powstała wówczas możliwości
wykorzystania tego efektu, byłby o niebo lepsze.

>>czy jest w istocie to pole magnetyczne?
>A czym jest kompas?

Kompas to zwyczajny magnes.

Prosty sposób konstrukcji kompasu:
bierzemy dowolny kawałek magnesu i zawierzamy go na nitce,
i mamy wahadło.

Teraz po rozhuśtaniu tego wahadła ono zawsze obróci się w kierunku pn-pd.

No ale to jest zaledwie wiedza empiryczna, znaczy nie wiadomo o co tu chodzi - fizycy uprawiają czary!
Edward Robak* (2166 points)

>>Napisał pan, że to wszystko jest bezużyteczne od ponad 100 lat i jest wymyśloną głupotą. Potrafi pan to udowodnić?

>To są tylko wynalazki, czyli empiryczna robota fachowców - krok po kroku.
>Nie teorii po prostu, a gdyby powstała wówczas możliwości
>wykorzystania tego efektu, byłby o niebo lepsze.

Czyli głupotą nie są wynalazki wykorzystujące nadprzewodnictwo, ale bezużyteczne teorie których nie ma.

>>>czy jest w istocie to pole magnetyczne?

>>A czym jest kompas?
--
>Kompas to zwyczajny magnes.
--
>Prosty sposób konstrukcji kompasu:
>bierzemy dowolny kawałek magnesu i zawierzamy go na nitce,
>i mamy wahadło.
>Teraz po rozhuśtaniu tego wahadła ono zawsze obróci się w kierunku pn-pd.
>No ale to jest zaledwie wiedza empiryczna, znaczy nie wiadomo o co tu chodzi - fizycy uprawiają czary!

A gdyby nie było pola magnetycznego, to skąd magnes zawieszony na nitce miałby instrukcję w którą stronę się skręcić (nie mając napędu) by wskazać kierunek ←pn-pd→ ?
alsor (3312 points)
>A gdyby nie było pola magnetycznego, to skąd magnes zawieszony na nitce miałby instrukcję w którą stronę się skręcić (nie mając napędu) by wskazać kierunek ←pn-pd→ ?

Kiedyś nie było pola magnetycznego, i jakoś sobie dawali z tym radę.

Maxwell wymyślił to pojęcie,
a wcześniej np. Weber radził sobie z tym zupełnie inaczej.

Obecnie mamy tę siłę Lorentza:
F = q * (E + vxB);

a Weber to samo wyliczał bez tych pól B i E:

F = qQ/r^2 (1 - v_r^2/2c^2 + r*a_r/c^2)

czyli z tego mamy:
F_e = qQ/r^2 czyli siła elektryczne: eE

oraz:
F_m = qQ/r^2 (- v_r^2/2c^2 + r*a_r/c^2) jako ta część zwana magnetyczną

z tego można wyjechać: B = ...
czyli coś bardzo dziwnego - jakaś abstrakcja numeryczna.

No ale cóż - ludzie lubią bawić się w magików.

Tak samo wymyślają splątania kwantowe, siły jądrowe, i inne relatywistyczne badziewia.
Edward Robak* (2166 points)
>>A gdyby nie było pola magnetycznego, to skąd magnes zawieszony na nitce miałby instrukcję w którą stronę się skręcić (nie mając napędu) by wskazać kierunek ←pn-pd→ ?

>Kiedyś nie było pola magnetycznego, i jakoś sobie dawali z tym radę.
>Maxwell wymyślił to pojęcie,
>a wcześniej np. Weber radził sobie z tym zupełnie inaczej.
>Obecnie mamy tę siłę Lorentza:
>F = q * (E + vxB);
>a Weber to samo wyliczał bez tych pól B i E:
>F = qQ/r^2 (1 - v_r^2/2c^2 + r*a_r/c^2)
>czyli z tego mamy:
>F_e = qQ/r^2 czyli siła elektryczne: eE
>oraz:
>F_m = qQ/r^2 (- v_r^2/2c^2 + r*a_r/c^2) jako ta część zwana magnetyczną
>z tego można wyjechać: B = ...
>czyli coś bardzo dziwnego - jakaś abstrakcja numeryczna.
>No ale cóż - ludzie lubią bawić się w magików.
>Tak samo wymyślają splątania kwantowe, siły jądrowe, i inne relatywistyczne badziewia.

To ciekawe. Kiedyś nie było q, nie było E, nie było B, nie było c^2 a igła kompasu popychana tajemniczym perpetuum mobile pokazywała bieguny magnetyczne.
Kto zakazał ludziom uprawiającym teorie używać nazwy pole magnetyczne na przestrzeń w której występują siły magnetyczne F i badać linie wzdłuż których te siły się przejawiają?
alsor (3312 points)
>To ciekawe. Kiedyś nie było q, nie było E, nie było B, nie było c^2 a igła kompasu popychana tajemniczym perpetuum mobile pokazywała bieguny magnetyczne.

Nie. Pojęcie ładunku elektro było od dawna - chyba od zawsze.
Jako oczywista konieczność dla tłumaczenia przyciągania/odpychania ciał naelektryzowanych:
potarty bursztyn przyciągał coś tam, były pioruny - czyli prąd el. itd.

>Kto zakazał ludziom uprawiającym teorie używać nazwy pole magnetyczne na przestrzeń w której występują siły magnetyczne F i badać linie wzdłuż których te siły się przejawiają?

Takie imaginacje są głupie - nielegalne w nauce, ponieważ tworzysz nowe = nadmiarowe pojęcie,
co jak wiadomo do niczego nie prowadzi.

Przykład.
- uczeń pyta: dlaczego Słońce, planety i gwiazdy krążą dookoła Ziemi?
- na to mistrz odpowiada: jesteśmy dziećmi Boga, który nam zbudował ten świat i na naszą miarę, dlatego wszystko krąży dookoła nas - ku naszemu zadowolnieniu. haha!

........
Możemy oczywiście używać dowolnych naszych urojonych pojęć,
no ale trzeba sobie zdawać sprawę że to są tylko nasze urojenia,
a nie żadna faktyczna wiedza.

Natura jest prosta ale nie trywialna. Einstein.
inaczej:
Wszystko powinno być tak proste, jak to tylko możliwe, ale nie prostsze...
Edward Robak* (2166 points)
>>To ciekawe. Kiedyś nie było q, nie było E, nie było B, nie było c^2 a igła kompasu popychana tajemniczym perpetuum mobile pokazywała bieguny magnetyczne.

>Nie. Pojęcie ładunku elektro było od dawna - chyba od zawsze.
>Jako oczywista konieczność dla tłumaczenia przyciągania/odpychania ciał naelektryzowanych:
>potarty bursztyn przyciągał coś tam, były pioruny - czyli prąd el. itd.

Czyli stawia pan znak równości pomiędzy elektrycznością a magnetyzmem i oczywiście nie może pan odpowiedzieć dlaczego zawieszona na nitce bateryjka nie pokazuje biegunów magnetycznych Ziemi, a namagnesowana igła kompasu pokazuje. Domyślam się, że ktoś tam w tej teorii próbował opisać SKUTEK, a nie wyjaśniać przyczynę znajdującą się poza horyzontem prime teoretyka.

>>Kto zakazał ludziom uprawiającym teorie używać nazwy pole magnetyczne na przestrzeń w której występują siły magnetyczne F i badać linie wzdłuż których te siły się przejawiają?

Przegląd AI:
Najpopularniejszym sposobem na uwidocznienie kształtu linii pola jest rozsypanie opiłków żelaza wokół magnesu. Opiłki te pod wpływem pola magnesują się i ustawiają wzdłuż linii sił, tworząc wyraźne wzory. Można je również wyznaczyć za pomocą małej igły magnetycznej lub kompasu, przesuwając go w pobliżu źródła pola.
Zostały wprowadzone przez Michaela Faradaya, aby ułatwić wizualizację oddziaływań magnetycznych. www.goudsm(*)ycznego w danym punkcie.

>Przykład.
>- uczeń pyta: dlaczego Słońce, planety i gwiazdy krążą dookoła Ziemi?
>- na to mistrz odpowiada: jesteśmy dziećmi Boga, który nam zbudował ten świat i na naszą miarę, dlatego wszystko krąży dookoła nas - ku naszemu zadowolnieniu. haha!
>........
>Możemy oczywiście używać dowolnych naszych urojonych pojęć,
>no ale trzeba sobie zdawać sprawę że to są tylko nasze urojenia,
>a nie żadna faktyczna wiedza.
>Natura jest prosta ale nie trywialna. Einstein.
>inaczej:
>Wszystko powinno być tak proste, jak to tylko możliwe, ale nie prostsze...

>Takie imaginacje są głupie - nielegalne w nauce, ponieważ tworzysz nowe = nadmiarowe pojęcie,
>co jak wiadomo do niczego nie prowadzi.

Wygląda na to, że umiejętność rejestrowania faktów empirycznych jest dla pana obca.
Edward Robak* (2166 points)
>having a wire with 0 resistance would either mean one would be able to pass an infinite amount of electrons (current) [...]

A z jakiego źródła miałyby pochodzić te elektrony?
Przykład:
proszę sobie wyobrazić, że w pana świadomości (teorii) zbudowany jest przewód elektryczny z miedzi, a każdy atom tego przewodu posiada 11 elektronów walencyjnych. Niech atomów jest tysiąc (1000) - to elektronów swobodnych może być w normalnych warunkach teoretycznych 1000*11=11.000.
Skąd więc w pana/pani teorii ta nieskończona ilość (infinite amount of electrons)?
loizza (-3 points)
(banned)
Removed by moderator

Back to the list of plots działu Nauka 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)