The RationalistSkip to content
On pierwszy zwątpił

This plot has expired

Sections of Forum » Religie
Date of addingAuthorTitle
06-08-2007 22:48Mateusz (879 points)On pierwszy zwątpił
Obejrzałem ostatnio film Ingmara Bergmana, " Goście Wieczerzy Pańskie" , który zwrócił
mi uwagę min. na niefizyczny aspekt męki Jezusa. Co ciekawe w katolicyzmie całkowicie pominięty.
Film ogólnie traktuje o wątpliwościach wobec istnienia boga.Dlatego też jak sądzę wspomniany reżyser spojrzał na cierpienia Jezusa właśnie ze strony emocjonalnej.
Tzn.jak strasznie musiał się czuć konając na krzyżu być może z przeświatczeniem,że wszystko co robił było błędem,że to nie on jest zbawicielem ,a może nawet całkowicie tracąc wiarę .
Dał temu wyraz krzycząc:,,boże ,czemuś mnie opuścił"
Należy jeszcze pamiętać , iż przed ukrzyżowaniem Jezus stracił całkowicie oparcie w swych uczniach, którzy się go wyparli.

Co sądzicie na ten temat ?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

joice (259 points)

>Co sądzicie na ten temat ?
>
jesli przyjac ze taka historia jak opisujesz wydarzyla sie naprawde(nigdy na pewno tego wiedziec nie bedziemy), bylaby zapewne twardym dowodem na to,ze wiara niejednemu juz odebrala calkowicie rozum...


w tym ogrodzie wrozek juz nie ma
Mateusz (879 points)

>jesli przyjac ze taka historia jak opisujesz wydarzyla sie naprawde(nigdy na pewno tego wiedziec nie bedziemy),

Ale to w ewangelii jest napisane (ten okrzyk),jeżeli kwestionujemy w tym miejscu jej zgodność z faktami to oznacza ,że nie ma co w ogóle dawać wiary jej całemu przekazowi, co podważa sens właściwie wszelkich dywagacji na temat Jezusa.A jeśli chodzi Ci o domysły odnośnie stanu umysłu Jezusa to rzeczywiście tego się raczej nie dowiemy .
No chyba ,że ...ktoś się go o to spyta lecz na to bym zbytnio nie liczył.

Pozdrawiam
joice (259 points)
]
>Ale to w ewangelii jest napisane (ten okrzyk),jeżeli kwestionujemy w tym miejscu jej zgodność z faktami to ozna ,że nie ma co w ogóle dawać wiary jej całemu przekazowi\

jest przeciez tyle sprzecznych z soba i z historia faktow w ewangeliach...ogolnie to uwazam,ze NT jest napisany zupelnie 'na odchrzan' ,nie sadzilam ze na tym forum ktos wobec powyzszych bedzie traktowac NT jako wiarygodne zrodlo informacji historycznej...
powolujac sie na jakiekolwiek 'swiete ksiegi' proponuje najpierw zadawac sobie pytania...m.in. czy osoby piszace dana relacje byly bezstronnymi obserwatorami,czy moze mialy jakijs interes w tym by zmieniac przebieg wydarzen...?
prosze sie zastanowic...

poza tym,jesli ktos uwaza NT za wiarygodne zrodlo inf. musi wierzyc ,ze np.:
zyl kiedys czlowiek,ktory fizycznie nie mial ojca,a jego matka w mom.porodu byla dziewica...ten sam czlowiek,rozkladajace sie zwloki przywrocil do zycia...ten sam czlowiek po swojej smierci zmartwychwstal i po 40 dniach fizycznie zniknal w niebie...

same te fakty powinny wlasnie u normalnego czlowieka w 21 wieku wywolac zdrowy dystans to opisywanych zdarzen
pozdro!

w tym ogrodzie wrozek juz nie ma
Mateusz (879 points)
>nie sadzilam ze na tym forum ktos wobec powyzszych bedzie traktowac NT jako wiarygodne zrodlo informacji historycznej...

Nowy testament , w ogóle cała biblia jest przekazam ludzi bardzo religijnych , dlatego owszem bezkrytycznie nie można jej traktować jako źródło historyczne , ale ja osobiście nie widzę jakiegoś celu w tym aby kłamać akurat w tym konkretnym przypadku, no bo jaka korzyść dla religii z tego że sam zbawiciel wypowiada słowa , że bóg go opuścił ?
Dziwię się raczej , że wzmianka o tym przetwała i została włączona do ewangelii.

>powolujac sie na jakiekolwiek 'swiete ksiegi' proponuje najpierw zadawac sobie pytania...m.in. czy osoby piszace dana relacje byly bezstronnymi obserwatorami,czy moze mialy jakijs interes w tym by zmieniac przebieg wydarzen...?

Jak wyżej -nie widzę żadnych korzyści z faktu wpięcia nieprawdziwego opisu o takim wyrazie. Natomiast relacje z np. czynienia cudów mają oczywiste walory propagandowe, dlatego ewangeliści modyfikowali odpowiednio rzeczywistość , aby się ich dopatrzeć a potem wyolbrzymić.To jest jasne.

>poza tym,jesli ktos uwaza NT za wiarygodne zrodlo inf. musi wierzyc ,ze np.:zyl kiedys czlowiek,ktory fizycznie nie mial ojca,a jego matka w mom.porodu byla dziewica...ten sam czlowiek,rozkladajace sie zwloki przywrocil do zycia...ten sam czlowiek po swojej smierci zmartwychwstal i po 40 dniach fizycznie zniknal w niebie...

Ja nie uwarzam bibli za obiektywny opis wydarzeń, ale myślę ,że da się jakieś prawdziwe informacje z niej wyciągnąć uwzględniając propagandowe zamiary jej autorów.

>same te fakty powinny wlasnie u normalnego czlowieka w 21 wieku wywolac zdrowy dystans to opisywanych zdarzen

I ja go mam

>pozdro!

i vice versa
joice (259 points)
> Natomiast relacje z np. czynienia cudów mają oczywiste >walory propagandowe, dlatego ewangeliści modyfikowali >odpowiednio rzeczywistość , aby się ich dopatrzeć a potem >wyolbrzymić.To jest jasne.

>Ja nie uwarzam bibli za obiektywny opis wydarzeń, ale myślę ,że da się jakieś prawdziwe informacje z niej wyciągnąć uwzględniając propagandowe zamiary jej autorów.

wspaniale,ze przebija z twej wypowiedzi jakis sceptycyzm....
co do biblii,to problem jest taki,ze nigdy nie bedziemy wiedziec co sie wydarzylo,a co nie...mozna jednak racjonalizujac sytuacje wykluczyc z niej sporo...
co do okrzyku jezusa na krzyzu,to powtorze raz jeszcze: jesli to wydarzylo sie naprawde,to byloby to mocnym dowodem dla historyka np. ze jezus,mesjasz jakich wielu wtedy dreptalo po palestynie raczej cierpial na jakijs udar...ktory doprowadzil go wprost do wlasnej egzekucjii...a ze 'zwatpil' w swoj film przez niewyobrazalny fizyczny bol ,wydaje sie dosc normalna reakcja paranoika.
pozdro!


w tym ogrodzie wrozek juz nie ma
estetka (708 points)

>Co sądzicie na ten temat ?
>
na kozetke mozna kazdego... nawet Jezusa, mnie bardziej sw Piotr pasowalby razem ze swoimi wizjami, nienawiscia kobiet, zmiana osobowosci itd itd... jest w czym "grzebac" -)
Jezusa raczej nie analizowalabym, jezeli juz to osoby, ktore o nim pisaly.... chociaz go nie znaly...

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Rosi58 (259 points)
>>na kozetke mozna kazdego... nawet Jezusa, mnie bardziej sw Piotr pasowalby ...

Chodzi Ci chyba o św. Pawła ?

Pozdrawiam

"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją."
Woody Allen
estetka (708 points)
>>>na kozetke mozna kazdego... nawet Jezusa, mnie bardziej sw Piotr pasowalby ...
>Chodzi Ci chyba o św. Pawła ?

dokladnie... -) skad wiedziales ? -)

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Rosi58 (259 points)
>>Chodzi Ci chyba o św. Pawła ?
>dokladnie... -) skad wiedziales ? -)

Bo znam łobuza

"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją."
Woody Allen
Tofik (5585 points)
>a może nawet całkowicie tracąc
>wiarę .
>Dał temu wyraz krzycząc:,,boże ,czemuś mnie opuścił"
Ja nie krzyczę takich słów, bo nie mam do kogo, a Jezus wykrzykując te słowa z pewnością wierzył, ale był zawiedziony tym, że bóg go opuszcza w takiej sytuacji, zresztą jego domniemany ojciec


"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
Mateusz (879 points)
>Ja nie krzyczę takich słów, bo nie mam do kogo, a Jezus wykrzykując te słowa z pewnością wierzył, ale był zawiedziony tym, że bóg go opuszcza w takiej sytuacji, zresztą jego domniemany ojciec.

Zapewne jest tak jak napisałeś (ja także się do tego przychylam),ale ...no właśnie zawsze jest jakieś ale, bo przecież adresatem naszych słów nie musi byś wcale istota , która myśli ,rozumie czy w ogóle nawet istnieje. Może być nim za to twór naszej wyobraźni,personifikacja jakiegoś zjawiska np.natchnienie,muza itd.
Można powiedzieć :
- wiaro , czemuś mnie opuściła ;i nie trzeba koniecznie oczekiwać ,że ta nasza wiara nam odpowie , rozumiesz ?

Pozdrowienia
Totus (1201 points)
>Tzn.jak strasznie musiał się czuć konając na krzyżu być
>może z przeświatczeniem,że wszystko co robił było błędem,że
>to nie on jest zbawicielem ,a może nawet całkowicie tracąc wiarę.
Nie stracił wiary dał się dobić i nie prosił o litość. Zwilżenie ust może było mu potrzebne tylko po to by wykrzyknąć ostatni raz do Ciebie:
>Dał temu wyraz krzycząc:,,boże ,czemuś mnie opuścił"

>Należy jeszcze pamiętać , iż przed ukrzyżowaniem Jezus
>stracił całkowicie oparcie w swych uczniach, którzy się go wyparli.
Piotr reprezentował typowy, ludzki, ślepy, emocjonalny stosunek do Jezusa być może Ingmar Bergman świetnie nadawałby się do tej roli.
Całe szczęście, ze byli wokół niego również racjonaliści:
A oto aniołowie przystąpili do niego i usługiwali Mu (Mt 4,11)

>Co sądzicie na ten temat ?
Nie powinno się wyciągać żadnych wniosków spogladając na Jezusa od strony emocjonalnej.

Dlaczego uważasz, że uczniowie opuścili Jezusa ?
Muszę przyznać, że nie rozumiem tego zarzutu.

Back to the list of plots działu Religie 


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)