 |
Sections of Forum » O wszystkim i o niczym
| Date of adding | Author | Title | | 18-08-2026 17:41 | okragly (21933 points) | kosmiczna odyseja
3 of 3 | kosmiczna odyseja, Włosi zaprojektowali ogromny statek kosmiczny Chrysalis do podróży międzygwiezdnej celem zasiedlenia nowej ziemi. Statek ma kształt cygara o długości 58 kilometrów i 6 km szerokości, zmieści 2000 osób. Podróż ma potrwać 400 lat. Dotrze dopiero 14 pokolenie. Autorzy proponują próbę generalną przed startem: odizolowaną kolonię na Antarktydzie, która przez 80 lat symulowałaby warunki misji. | (To reply, you have to sign in)Author can remove replies violating regulations or out of topic.
1 of 1 | js12 (112 points) | Dzień dobry, > kosmiczna odyseja, Włosi zaprojektowali ogromny statek kosmiczny Chrysalis do podróży> międzygwiezdnej celem zasiedlenia nowej ziemi. Statek ma kształt cygara o długości 58 kilometrów i 6> km szerokości, zmieści 2000 osób. Podróż ma potrwać 400 lat. Dotrze dopiero 14 pokolenie.Biosfera II zrobiła klapę, oczywiście tam były bardzo duże błedy, pisałem o tym kiedyś. Ciekawe jak oni chca zachować zamknięty ekosystem. Dochodzi do tego, brak światła, brak ciązenia, zimno na serio, zagrożenia od nawet niewielkich meteorów i nieznany długookresowy wpływ promieniowania kosmicznego na kolejne pokolenia. Decydowanie o losie nienarodzonych (ja bym się na pewno nie zgodził na rodzinę) i utrzymanie ciągłości edukacji w aspekcie braku przyszłości przez "środkowe" pokolenia. Jak w ogóle ma być zapewniona zastępowalność kolejnych pokoleń? > Autorzy proponują próbę generalną przed startem: odizolowaną kolonię na Antarktydzie, która przez 80 lat> symulowałaby warunki misji.Nieważkość, promieniowaie i zimno też ? Przeczytaj sobie opowiadanie Ballarda "13 do Centaura", naprawde pouczające  Jest zresztą parę SF dobrych w tym temacie, zazwyczaj finisz jest mocno nieciekawy (często jest wariant z hibernacją, kolejne pokolenia egzystują powiedzny 20 lat w puszce i do przechowalnika by resztę życia spędzić w miejscu docelowym).
|
|
 | 1 of 1 | okragly (21933 points) | > Dzień dobrydobry dzień  > >kosmiczna odyseja, Włosi zaprojektowali ogromny statek kosmiczny Chrysalis do podróży> >międzygwiezdnej celem zasiedlenia nowej ziemi. Statek ma kształt cygara o długości 58 kilometrów i 6> >km szerokości, zmieści 2000 osób. Podróż ma potrwać 400 lat. Dotrze dopiero 14 pokolenie.> jak oni chca zachować zamknięty ekosystem.masą? > brak światłanajmniejszy problem > brak ciązenia Zamierzają się kręcić wokół osi lotu, siła odśrodkowa będzie ciążeniem > zimnocygaro ma wiele warstw izolujących, a ciepło? 2000 ludzi wiesz ile wydziela ciepła?  > zagrożenia od nawet niewielkich meteorówstatki wodne tez napotykają i nie toną > i nieznany długookresowy wpływ promieniowania kosmicznego na kolejne pokolenia.nasze źródło jest na stepach Afryki, rozprzestrzeniliśmy się na cały glob, trzeba zrobić następny krok POTRZEBA MATKĄ WYNALAZKÓW > Decydowanie o losie nienarodzonychmnie też nikt sie nie pytał, czy chcę urodzić się w PGRrze > utrzymanie ciągłości edukacji w aspekcie braku przyszłości przez "środkowe" pokolenia.dzieci łykną co im powiesz, od tego jest edukacja > Jak w ogóle ma być zapewniona zastępowalność kolejnych pokoleń?tak jak w raju, kobiety są wspólne, tak jak dzieci i mężczyźni. KOMUNA > > Autorzy proponują próbę generalną przed startem: odizolowaną kolonię na Antarktydzie, która przez 80 lat> >symulowałaby warunki misji.> Nieważkość, promieniowaie i zimno też ?w statku kosmicznym Chrysalis nie ma nieważkości, promieniowania ani zimna, jest raj  > Przeczytaj sobie opowiadanie Ballarda "13 do Centaura", naprawde pouczające  nie interesują mnie historie sf, nie znam się, ala ta wydaje się prosta, wiarygodna, godna przemyślenia 
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
|
|
|  | 1 of 1 | js12 (112 points) |
> > jak oni chca zachować zamknięty ekosystem.> masą?Poczytaj (porządnie) o Biosfera II. Pomijając że to była lekko sekta to wyniki są ciekawe. Zwłaszcza (ja to tłumaczę właśnie sektą) jak można popełnić tak wiele oczywistych nawet dla mnie (a nie jestem biologiem ani inżynierem budowlańcem) błędów już na samym starcie w założeniach i planowaniu. > > brak światła> najmniejszy problemPowiedzmy, 400 lat przy jakiś tam żarówkach  Ciekawe co z rytmem dobowym. > >brak ciązenia> Zamierzają się kręcić wokół osi lotu, siła odśrodkowa będzie ciążeniem> >zimno> cygaro ma wiele warstw izolujących, a ciepło? 2000 ludzi wiesz ile wydziela ciepła?  Mało, to jakieś 37 gości na kilometr długości. Bez sensownego reaktora się nie da, to 400 lat  Dużo czasu by wystygło  > >zagrożenia od nawet niewielkich meteorów> statki wodne tez napotykają i nie tonąTu przesadzasz, gdzie statek wodny został trafiony impaktem ? > >i nieznany długookresowy wpływ promieniowania kosmicznego na kolejne pokolenia.> nasze źródło jest na stepach Afryki, rozprzestrzeniliśmy się na cały glob, trzeba zrobić następny krok POTRZEBA MATKĄ WYNALAZKÓWOk, ja nie mówię żeby nie próbować. Temat z promieniowaniem to poważna sprawa. Ogólnie ewolucja jest napędzana czynnikiem przypadkowym i to może być ciekawe tylko że takie eksperymenty to trochę hardcore jednak moim zdaniem. > >Decydowanie o losie nienarodzonych> mnie też nikt sie nie pytał, czy chcę urodzić się w PGRrzePGR to nie zamknięty, niebezpieczny i całkowicie sztuczny świat. > >utrzymanie ciągłości edukacji w aspekcie braku przyszłości przez "środkowe" pokolenia.> dzieci łykną co im powiesz, od tego jest edukacjaAle tu chodzi o porządne nauczanie, z efektami. Musisz mieć ekipę fachowców na końcu, zdolną do dalszego zbudowania i kontynuowania cywilizacji. Jest 14 generacji (lub więcej, nie wiesz jak w tak małej puli genetycznej i przy promieniowaniu będzie wyglądała średnia życia kolejnych pokoleń) - dużo może się tu popsuć. Zwłaszcza społecznie. > >Jak w ogóle ma być zapewniona zastępowalność kolejnych pokoleń?> tak jak w raju, kobiety są wspólne, tak jak dzieci i mężczyźni. KOMUNAKtoś może nie zechcieć mieć dzieci, to się rozszerza i masz klapę misji  Bez żadnego kataklizmu. W RP nie ma żadnych zagrożeń takich liczących, pełną wolność (i to łącznie z wyjazdem skutecznie w znaczne regiony świata) się a masz tendencje do ostrego ograniczenia ilości populacji (ja to akurat uważam za bardzo duży plus ale chodzi o wystąpienie trendu). > >Nieważkość, promieniowaie i zimno też ?> w statku kosmicznym Chrysalis nie ma nieważkości, promieniowania ani zimna, jest raj  Grawitacja przez obrót do przemyślenia, reszta to konkretne zagadnienia inżynierskie. Nietrywialne. W raju (czy sensownym miejscu do surwiwalu  masz za darmo atmosferę o właściwej temperaturze, składzie i reszcie istotnych czynników potrzebnych, ziemię, odnawianie się cyklu życia, wodę, pożywienie, materiały budowlane, czas na decyzję, wiedzę w tym wiedze pokoleń o biologii Ziemi i zazwyczaj jakieś elementy cywilizacji przydatne np. podstawowe medykamenty. Trudno zginąć jak się myśli i nie martwisz się tym że w ścianie szałasu jest dziura przez którą zwiewa atmosfera albo bardziej trywialnie wysiadł sterownik i drzwi się zacięły a są zrobione z porządnej stali i na dokładkę powoli nie ma czym oddychać > >Przeczytaj sobie opowiadanie Ballarda "13 do Centaura", naprawde pouczające  > nie interesują mnie historie sf, nie znam się, ala ta wydaje się prosta, wiarygodna, godna przemyśleniaCo do sensu testów (zwłąszcza quasi zamkniętych środowisk życia) pełna zgoda. Ta misja to mi się jawi jako ostre, dość słabe hardcorowo SF, coś jak wynik pracy na zaliczenie powiedzmy nawet nie semestru w szkole pomaturalnej  Gdzie oni w ogóle mają lecieć, z jaką prędkością i skąd wiadomo że docelowy ekosystem nadaje się do skutecznej kolonizacji? ps Na początek jednak proponuje Marsa a dla większych hardcorowców, takich już całkiem na serio Wenus.
|
|
To write in this plot, you have to sign in

|
 |
|