The RationalistSkip to content


We have registered
317.690.871 visits
There are 7343 articles   written by 1062 authors. They could occupy 28930 A4 pages

Search in sites:

Advanced search..

The latest sites..
Digests archive....

 How do you like that?
This rocks!
Well done
I don't mind
This sucks
  

Casted 2994 votes.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Science news
Antropology
Nasza kultura rozwijała się przy ognisku (20-11-2014)

Ujarzmienie ognia wpłynęło na dietę naszych przodków i pomogło w rozwoju kultury, gdyż wieczorne spotkania przy ognisku sprzyjały bliskości i rozmowom. Potwierdzają to badania Buszmenów z Afryki, żyjących do dziś tak, jak żyli ich pradawni przodkowie.

Dowody archeologiczne wskazują na to, że nasi przodkowie wykorzystywali ogień tylko sporadycznie do ok. miliona lat temu. Regularnie zaczęli go używać ok. 400 tys. lat temu. Płomienie pozwoliły im zakosztować pieczystego, utrzymywać na dystans nocne drapieżniki i... wydłużyły ich dzień.

Już wcześniej naukowcy zastanawiali się, jak możliwość obróbki termicznej mięsa mogła wpłynąć na dietę i fizyczność naszych przodków. "Mało jednak wiadomo, na ile wydłużenie dnia okazało się ważne dla rozbudzenia zarzewia kultury i społeczności" - zauważa na łamach "Proceedings of the National Academy of Sciences" profesor antropologii z University of Utah, Polly Wiessner. Na przykładzie afrykańskich Buszmenów z pustyni Kalahari (z Namibii i Botswany) bada ona konsekwencje ujarzmienia żywiołu już od 40 lat.

Zauważa, że dzisiejsi Buszmeni żyją z polowania i zbieractwa tak samo, jak żyli nasi przodkowie przez 99 procent czasu trwania ewolucji człowieka. Niemal co wieczór ludzie ci spotykają się przy ognisku w kilku- kilkunastoosobowych grupkach. Badanie takich ludów pomaga znaleźć odpowiedź na pytanie, co przestrzeń wokół ogniska wnosi do życia ludzi. "Historie opowiada się niemal we wszystkich społecznościach zbieracko-łowieckich. To, i podarunki, to takie pierwotne social media" - zauważa ekspert.

Przy ognisku !Kung wspominają wcześniejsze polowania; rozmawiają o małżeństwie i przedmałżeńskiej obyczajowości, o narodzinach, morderstwach, pożarach buszu, gubieniu się w buszu, relacjach z innymi grupami, awarii ciężarówki, ucieczkach przed dzikimi zwierzętami, kłótniach i romansach. Opowiadają też swoje mity - relacjonuje Wiessner, która analizuje treści rozmów przetłumaczonych dla niej przez wykształconego Buszmena.

Całkiem inne są rozmowy dzienne. W ciągu dnia 34 proc. rozmów Buszmeni poświęcają na narzekania, krytykę i plotki, co pomaga regulować relacje z innymi; 31 proc. to tematy bytowe (co upolować na obiad); a 16 proc. - żarty. Opowiadanie sobie historii to tylko 6 proc. rozmów prowadzonych za dnia.

Nocne rozmowy Buszmenów zdominowane są przez opowiadanie historii (tego typu konwersacje stanowią aż 81 proc. rozmów). Narzekania, krytyka i plotki zajmują tylko 7 proc. czasu poświęconego na rozmowy, kolejne 4 proc. to tematy bytowe.

"Rozmowy za dnia mają wiele wspólnego z kwestiami bytowymi - pracą, znajdowaniem jedzenia, dostępnymi zasobami i tym, gdzie je znaleźć - tłumaczy badaczka. - W nocy ludzie odpuszczają, odprężają się i szukają rozrywki. Jeśli za dnia pojawiały się konflikty - zapominają o nich i się jednoczą. Nocą opowiada się historie i rozmawia o innych, nieobecnych, z którymi łączą nas więzy. Pojawiają się też wątki świata duchowego i jego wpływu na świat ludzi. Można śpiewać i tańczyć, to też spaja grupę".

Badaczka zwraca uwagę, że zdolność podtrzymywania więzi poza własną grupą jest wyjątkową cechą ludzi. Czegoś podobnego nie obserwujemy nawet wśród najbliżej spokrewnionych z nami małp. To właśnie ta zdolność - dodaje - pomogła ludziom "skolonizować planetę, pozwalając im budować sieci wzajemnego wsparcia. jej wyrazem jest nasza współczesna skłonność do budowy sieci społecznych".

Umiejętność rozpalania ognisk, według Wiessner, pomogła w ewolucji ludzkiej kultury. Zasiadanie przy ogniu i opowiadanie historii wzmacniało bowiem tradycję, sprzyjało harmonii i równości, a do tego rozbudzało wyobraźnię. Ludzie zaczęli dostrzegać większy sens istnienia wspólnoty, obejmującej zarówno duży krąg osób, jak i świat niematerialny.

Badając konsekwencje życia przy ognisku Wiessner stawia pytania o współczesne społeczeństwo. "Co się dzieje, kiedy nieproduktywny ekonomicznie czas spędzany przy ognisku, dzięki sztucznemu oświetleniu, zamieniamy na czas produktywny? - zastanawia się. - Dawniej wieczorami ludzie czytali dzieciom bajki na dobranoc, albo siadali i rozmawiali. Sztuczne oświetlenie zamieniło potencjalny czas dla innych w potencjalny czas pracy. Co się stanie z relacjami między ludźmi?". (PAP, Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl)


Add comment on this news..  See comments (1)..



Advertisement

Racjonalista wspiera naukę. Dołącz do naszych drużyn klikając na banner!
 
 
 
Więcej informacji znajdziesz TUTAJ
[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)