Od małego byłem zafascynowany filmem. Jeszcze przed wojną rodzice zabrali mnie na pierwszy w moim życiu film Józefa Lejtesa pt.: „Kościuszko pod Racławicami" na którym urzekły mnie sceny batalistyczne. W czasie okupacji niemieckiej w Warszawie miałem zakaz chodzenia do kina na niemieckie filmy i ściśle tego przestrzegałem. Po wojnie już w gimnazjum fascynowaliśmy się filmami wojennymi a szczególnie lotniczymi. Najbardziej pasjonowało nas wtedy kino lotniczych akcji batalistycznych i tematyka kryminalna. Kilka lat później wybrałem się na jakiś film Bergmana i w połowie projekcji wyszedłem. Był dla mnie nie do strawienia, mimo że w szkole duży nacisk kładziono na propedeutykę filozofii.
Dopiero w latach 70-tych kiedy już miałem ponad 40 lat a w czasie przelotów małym samolotem rolniczym nad pustynią Saharą miałem dużo czasu na rozmyślania o istocie życia, zacząłem wtedy naprawdę interesować się filozofią. Niestety, dopiero właśnie wtedy przeczytałem wspaniałą książkę filozofa, pisarza i lotnika Antoine de Saint-Exupéry’ego "Ziemia planeta ludzi". Książka ta szczególnie przemówiła do mojej wyobraźni, jako że miałem już za sobą kilka przelotów nad pustynią. W czasie przeglądania na naszym rynku i w wypożyczalniach filmów na taśmach video oraz na płytach CD stwierdziłem, że bardzo trudno jest dostać filmy należące już do klasyki kinematografii, a szczególnie dotyczące głębszych filozoficznych rozważań na temat religii czy natury człowieka. Ogromna większość to są filmy kryminalne i sensacyjne.
Klasyki filmowe można często obejrzeć na francuskim kanale TV „Europa, Europa". W ub. roku wyświetlano często filmy Ingmar'a Bergman'a, z których teraz żadnego nie przepuściłem. W roku bieżącym można obejrzeć niezwykłe dzieła Luis'a Buñuel’a: "Mroczny przedmiot pożądania", "Dyskretny urok burżuazji", "Widmo wolności", "Mleczna droga" itd. Buñuel często musiał przenosić się do różnych krajów, żeby realizować swoje filmy. Kręcił w Hiszpanii, gdzie silna prawica najczęściej cenzurowała jego dzieła za antyklerykalne i antyburżuazyjne tendencje. Pracował we Francji, Stanach Zjednoczonych i Meksyku skąd pochodzą jego najwybitniejsze filmy. Jego motto jako filozofa i artysty to: — „Wierzę, że Boga trzeba szukać w człowieku". Z pasją i ironią demaskował wszelkie mity religijne i społeczne, ograniczające wolność ludzkiej jednostki. Warto również zwrócić uwagę na dzieła takich reżyserów, jak: Federico Fellini (La dolce vita), Luchino Visconti (Zmierzch bogów i inne), Marco Ferreri (Wielkie żarcie), filmy grupy Monty Python (Życie Brian'a, Sens życia), Michelangelo Antonioni (Czerwona pustynia, Powiększenie), Giulio Berruti (Killer Nun — From the Secret Files of the Vatican), Jean-Jacques Annaud (Imię róży — oparte na powieści Umberto Eco), Jerzy Kawalerowicz (Matka Joanna od aniołów) i wiele innych. Ostatnio pojawił się interesujący film irlandzko-angielski Petera Mullana "Siostry Magdalenki" o siostrach zakonnych prowadzących szkołę dla „upadłych" dziewcząt, który spowodował silne protesty Watykanu. Kardynał Tonini, reprezentujący
stanowisko Watykanu, powiedział: „To wielkie, gorzkie rozczarowanie. Złoty
Lew dla filmu, który nie mówi prawdy o Kościele, Złoty Lew dla reżysera, który w sposób obraźliwy traktuje katolicyzm i katolików nie przynoszą Festiwalowi
zaszczytu. Przeciwnie, okrywają Festiwal hańbą". W USA wszedł obecnie na ekrany film o amerykańskim seksuologu — Kinsey’u, który znowu spowodował ogromne zdenerwowanie w kołach katolickich. | |
Original.. (http://therationalist.eu.org/kk.php/s,3837) (Last change: 21-02-2008) |