Jak nas widzą, tak o nas piszą...
Ta „benevolenza papale", używając zwrotu watykańskiego to jednak tylko mistyfikacja medialna, której używa ojciec Rydzyk, aby przynajmniej w Polsce przekonać, że papież był i jest z nim... Polskie Radio Maryja to coraz większy ambaras dla Watykanu, bo poprzez swoją dwuznaczność, mieszanie się do polityki (niezgodne z posłannictwem duszpasterskim), manipulacje Episkopatu Polskiego, a przede wszystkim szerzenie antysemityzmu i ksenofobii antyeuropejskiej na katolickiej antenie - doprowadza do kompromitacji współczesny Kościół Powszechny, który z jakimikolwiek przejawami antysemityzmu — nie ma i nie chce mieć nic wspólnego. Problem Radia Maryja w ostatnich miesiącach stał się tak dokuczliwy, że media włoskie przed nadchodzącymi wyborami zdecydowały się poświęcić mu wiele uwagi. Nawet w prestiżowym i laickim magazynie geopolitycznym „Limes" ukazał się artykuł „La Polonia di Radio Maryja" (Polska Radia Maryja — 9.9.2007 r.), który opowiada historię toruńskiego imperium medialnego (mającego coraz mniej wspólnego z wiarą i coraz więcej z biznesem), analizuje podziały w łonie polskiego Kościoła, do jakich Rydzyk doprowadził, a przede wszystkim udowadnia, że ani Jan Paweł II, ani Benedykt XVI nigdy nie pobłogosławili działalności księdza Rydzyka, mając w stosunku do jego osoby jak największą rezerwę. Jedynie „baciamano"
Włoska prasa wypomniała też Ratzingerowi, że jeszcze w ubiegłym roku, jako pierwszy postanowił rozwiązać palący problem Radia Maryja, a teraz spotyka się z antysemitą. Nuncjusz Apostolski — abp Józef Kowalczyk, 6.4.2006 napisał list, w którym stwierdził, że katolickie media o. Tadeusza Rydzyka prowadzą transmisje polityczne. Powiedziano wtedy, że „uciążliwą sprawą Radia Maryja z pełną uwagą i stanowczością powinni się zająć: biskup toruński (gdzie radio ma siedzibę), władze zakonne Zgromadzenia Ojców Redemptorystów oraz Konferencja Episkopatu Polski". Dokument został wystosowany do tych instytucji w imieniu Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej" — o tym też przypomniał „Limes". Jan Paweł II nigdy nie odwiedził Radia MaryjaJak wynika z konsultacji archiwalnej przemówień Jana Pawła II, przeprowadzonej przez włoskiego dziennikarza „Limes" — Pasquale Belmonte, papież Polak tylko jeden raz zwrócił się oficjalnie do Radia Maryja. Było to 16 października 1997 r., kiedy na Placu San Pietro spotkał się z 10 tys. pielgrzymów polskich. Jak pisze „Limes" — Jan Paweł II docenił rolę ewangelizacyjną, jaką ma toruńska rozgłośnia, ale mówił także o konieczności przekazywania informacji uczciwej i prawdziwej. Wtedy też wypowiedział słowa, uważane za ostrzeżenie w stosunku do ojca dyrektora: „wasza działalność ma służyć Kościołowi… to przynosi obowiązek współpracy z biskupami… Oby Ewangelia w Polsce mogła być nauczana przez jedyny głos Kościoła…" (cytat z „Limes"). Jak podkreśla włoski magazyn geopolityczny — George Weigel, autor biografii Karola Wojtyły „Witness to hope", uważa że Jan Paweł II zawsze żywił mieszane uczucia w stosunku do Radia Maryja kierowanego przez ojca Rydzyka. Weigel wskazał też na fakt, że podczas swojej pielgrzymki do Polski w 1997 r., Jan Paweł II miał aż 26 przemówień, w których zwrócił się niemal do wszystkich ruchów i stronnictw katolickich w Polsce — ale pominął Radio Maryja. Papież Polak był niestrudzonym pielgrzymem, który podczas swoich wizyt duszpasterskich w tak wielu miejscach świata, odwiedzał niemal wszystkich: władców i ubogich. Wszedł do synagogi i do meczetu… Nigdy jednak nie złożył wizyty w siedzibie Radia Maryja w Toruniu... „Limes" przypomniał też, że nawet w dniach śmierci Jana Pawła II, w eterze toruńskim nie obyło się bez manipulacji medialnej: „Modlimy się o zdrowie dla naszego papieża, ale także o ojca Tadeusza Rydzyka, naszego dyrektora, który jest niesłusznie krytykowany"... Polskie Radio Maryja oskarżane już wielokrotnie o ideolatrię, za życia Wojtyły wykorzystywało właśnie tę jego „maryjną" słabość. Po jego śmierci natomiast wykorzystuje i nadużywa jego wizerunku. Papież nie postawił nigdy nogi w budynku maryjnej rozgłośni w Toruniu, za to na fasadzie zawisła teraz papieska gigantografia... Kompromitacja polskiego Kościoła i PaństwaO kontrowersyjnym imperium medialnym ojca Rydzyka we Włoszech mówi się i pisze ostatnio często, i bardzo źle (radio antysemickie — to jedno z ulubionych określeń). Kompromituje to coraz bardziej Kościół polski, cieszący się do tej pory niezwykłym poważaniem. Propozycja kardynała Dziwisza, który opowiedział się jasno za zmianą rządów Radia Maryja i Telewizji Trwam — odbiła się na Półwyspie Apenińskim głośnym echem. Było komentowane jego przemówienie skierowane do biskupów diecezjalnych 25.8.2007 r., podczas obrad na Jasnej Górze w czasie których były sekretarz Jana Pawła II powiedział jasno, że jedność jest racją stanu Kościoła, a Radio Maryja jej nie buduje lecz przeciwnie, jest elementem rozgrywek politycznych i społecznych oraz wywołuje problemy narodowościowe. Ubolewa się także nad faktem, że niestety metropolita krakowski wyraża głos mniejszościowy w łonie Konferencji Episkopatu Polski, która ulega szantażowi medialnemu i zapomina, że Kościół „ze względu na swoje zadania i kompetencje, w żaden sposób nie utożsamia się ze wspólnotą polityczną, i nie łączy się z żadnym systemem politycznym" (Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym Soboru Watykańskiego II). Ojca Dyrektora porównuje się już żartobliwie z Berlusconim — polski ksiądz, tak jak włoski magnat telewizyjny, stworzył imperium medialne podlegające jedynie własnej kontroli po to, by oddziaływać na politykę. W polskim przypadku, uwikłanie polityczne i status „kościelnej osoby prawnej" powoduje nierozwiązywalną sytuację prawną, której nie przewidział ustawodawca — nie przypuszczający, iż kościelny podmiot prawny może prowadzić działalność polityczną na taką skalę. Potężny konflikt interesów, sprzeczny z zasadami demokratycznymi. O Rydzyku prasa włoska pisze, że jest szefem nacjonalistów i integrystów religijnych, którzy traktują jego słowa jako zbawienne dla kraju. (Il cardinale Dziwisz contro Radio Maryja - Mattia Bianchi „Korazym" 4.9.2007) „Antysemickie radio" z Torunia kompromituje nie tylko popierającą go hierarchię eklezjastyczną, lecz także Polskę. Choć może raczej Polska kompromituje się sama… Włączenie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej na indykatywną listę Ministerstwa Regionalnego, w ramach tzw. osi priorytetowej Infrastruktury Szkolnictwa Wyższego, aby szkoła ojca Rydzyka mogła otrzymać z Unii Europejskiej 15 mln euro — zażenowało całą Europę. Zawetowanie moratorium dotyczącego kary śmierci przez państwo, którego aktualna głowa popiera Radio Maryja (i jest obrażana przez jego dyrektora), walczy z aborcją i eutanazją — to nie tylko polityczna głupota, to także grzech śmiertelny... Polska idzie ostatnio jedyną prostą drogą: od kompromitacji, do kompromitacji... | |
Original.. (http://therationalist.eu.org/kk.php/s,5589) (Last change: 20-10-2007) |