Księga Hioba stanowi swoisty moralitet (Cierpienie i Ludzkość wobec Boga), poemat, którego wartość wynika właśnie z pytań, które stawiają sobie nie tylko osoby wierzące: skąd tyle cierpienia dotykającego niewinnych i dlaczego niebiosa milczą widząc tyle okrucieństwa. Hiob nie przyjmuje tłumaczeń, kłócą się z tym, czego sam doświadcza. W Księdze Hioba nie znajdziemy również „chrześcijańskiego” obrazu szatana – ten jest jedynie jednym z aniołów, dosłownie synów Elohim, boskim oskarżycielem, pracującym na usługach Jahwe, dowodzących winy poszczególnych ludzi. Nie znajdziemy też chrześcijańskiego obrazu zaświatów – zamiast niebios czeka nas ciemny grób i otchłań, Szeol, z którego nie ma powrotu: Jak obłok się rozchodzi i znika, tak nie wraca ten, kto zstąpił do krainy umarłych. (7:09 BW, por. też [ 1 ]) Nikt nie mówi o zapłacie za grzechy po śmierci, co najwyżej o zapłacie w kolejnych pokoleniach: Mówisz, że Bóg przechowuje odpłatę za niegodziwość dla jego dzieci? Niechby jemu samemu odpłacił, aby to odczuł! (21:19 BW) W Księdze Hioba znajdziemy również szereg wątków mitycznych, nawiązujących do wierzeń bliskowschodnich czy wręcz praindoeuropejskich, na czele z uspokojeniem pramorza (kananejski bóg morza i chaosu Yam, należący do grupy Elohim — synów Ela) i zabiciem morskiego węża Tiamat, inaczej mówiąc — wyrugowania ze świadomości sakralnej pramatki, Wielkiej Bogini (Gai) przez boga burzy i zdegradowanie jej do roli morskiego potwora, z którego ścierwa bóg zdobywca (Marduk, Szaddaj) tworzy Ziemię: ląd i morze. 3:08 Bodajby ją przeklęli zaklinacze czasu [YOM], którzy potrafią podrażnić Lewiatana! 7:12 Czyż jestem morzem [YAM] lub potworem morskim [TANNIM], że straż ustawiasz dokoła mnie? 9:13 Bóg nie cofa swego gniewu, przed nim ugięli się pomocnicy Rahaba. 26:12 Swoją mocą uspokoił morze [YAM], a swoją mądrością zmiażdżył Rahaba. 26:13 Od jego tchnienia rozjaśnia się niebo; jego ręka przebiła giętkiego węża [NACHASZ BARIACH]. Spotkamy się też z ugaryckim bogiem śmierci, Motem, niewymienionym co prawda z imienia, ale jako Władca Strachów. Same „strachy” (demony grozy, koszmary) pojawiają się wielokrotnie w treści Księgi Hioba: Wyrwany ze swego namiotu, w którym czuł się bezpieczny, zostaje zapędzony do Króla Strachów. (18:14 BW)
Lewiatana i Rahaba spotkamy jeszcze w Księdze Izajasza, której poświęcony zostanie kolejny rozdział opowieści, jak również w kilku psalmach. [ 2 ] Kręty Wąż (Smok) doczekał się również osobnego poematu z ust samego Jahwe (- Skąd zło? – Czekaj, opowiem ci o smoku, którego wczoraj stworzyłem!). Motyw zabicia smoka, boga, a raczej bogini oceanu i chaosu, przez męskie bóstwo burzy jest niemalże ogólnoświatowy: Tak jak Jahwe rozbij łeb Lewiatanowi (wężowi płci żeńskiej), tak Marduk zabija boginię Tiamat, Baal Yama, Teszub Illijankę, Zeus Tyfona i Ofiona, Odyn Jörmungandra, Perun Żmija, Dymiące Lustro Pierzastego Węża itd. [ 3 ]. Niemal każdy kraj ma swój własny mit o zabiciu wodnego smoka. W mitologii chrześcijańskiej św. Teodor oraz św. Jerzy niczym Marduk na białym koniu przebijają skrzydlatego potwora. Pewne symbole zapadają głęboko w pamięć, w pamięć całych pokoleń i społeczeństw, zakorzenione zostają jakby w nieświadomości zbiorowej. Zmieniają się jedynie imiona bogów i bogiń (Czarna Madonna, Izyda), kult pozostaje ten sam, podobnie jak pewne obrazy archetypiczne: zabicie smoka, bratobójstwo, heros zakuty w łańcuchy). I. Mowa Jahwe – stworzenie świataNie kończą się jeszcze słowa Elihu o cudach Shaddaja, gdy ten znika ze sceny a na nią wchodzi sam Jahwe, oskarżając Hioba o słowa bezmyślne i każąc mu przepasać swe lędźwie [dosłownie: genitalia]. Jak dowodziliśmy wcześniej, mowy Jahwe, podobnie jak wystąpienie Elihu stanowią element późniejszej redakcji, powielają one nie tylko słowa Elihu, ale również kwestie wygłaszane przez samego Hioba. Co ciekawe, w paru miejscach Bóg mówi o sobie „On zamyka…” co tłumacze maskują jako „Kto zamknął…?” [ 4 ] — z dużym prawdopodobieństwem słowa Jahwe można więc uznać za stylistyczne przetworzenie hymnów głoszonych pod adresem Boga. Słowa wypowiadane na jego temat włożone zostają w usta samego Jahwe, który, miast odnieść się do zarzutów o naturze fundamentalnej, zaczyna snuć opowieść kosmogoniczną o stwarzaniu świata, świecie zwierząt i dwóch mitycznych potworach, Behemocie i Lewiatanie: kolejny powrót do Tohu wa Bohu z Genesis, do Kingu i Tiamat. Pierwsze wystąpienie Stwórcy zawiera opis ośmiu dzieł bożych a następnie ośmiu dzikich zwierząt. Jak pamiętamy tworzenie świata w Księdze Rodzaju nastąpiło również w ośmiu etapach (podzielonych między sześć dni, w niektóre dni Bóg dokonywał dwóch dzieł stworzenia), ośmiu patriarchów było w rodzie Kaina, opis ośmiu bogów znajdziemy również w Enuma Elish. Można więc wyjść z założenia, że pierwsza mowa mogła zostać oparta na babilońskim poemacie kosmogonicznym, a same zwierzęta stanowią aluzję do zodiakalnej armii Tiamat: 8 dzieł stworzenia – Bóstwa Enuma Elish opisujące kolejne etapy stworzenia 8 zwierząt – zodiakalna armia Tiamat (9 potworów) Władca lądu: Behemot i władca morza: Lewiatan, walczący z Jahwe – królewski byk Kingu i wodna smoczyca Tiamat, walczący z Mardukiem Podobieństwa są uderzające, dziwić więc może, że do tej pory nikt tych korelacji nie zauważył. Można też od razu postawić pytanie czy zwierzęta Jahwe, podobnie jak armia Tiamat mają jakiekolwiek konotacje zodiakalne: Lew, Byk, Kozica mówią już same za siebie. Szczegółową analizą zajmiemy się później. Zresztą, Księga Hioba jest jednym z dwóch miejsc w całym Starym Testamencie, gdzie istnieje bezpośrednie nawiązanie do konstelacji zodiakalnych (hebr. Mazzaroth lub Mazzaloth). Nazywana jest ona również „najbardziej astronomiczną” księgą ST, ze względu na ilość nazw gwiazdozbiorów i nawiązań astralnych. Bardziej „astronomiczna” jest tylko, obecnie niekanoniczna, Księga Henocha. W zgodzie z Enuma ElishPrzyjrzyjmy się najpierw pierwszej części Kosmogonii Hioba. W kolejnych wersach otrzymujemy bezpośrednie nawiązanie do stworzenia Ziemi i Morza („gdzie byłeś, gdy zakładałem…”, „gdy pieniąc się wyszło z łona…”), niczym w babilońskiej Enuma Elish Abzu i Tiamat (Morze), następnie opis Świtu i Mroku Szeolu (Wenus i Mars/Ares, Lahmu i Lahamu, Isztar (Gwiazda Zaranna) i Ninurta/Irru, bóg Otchłani), Śniegu (Bóg Góry) i Ulewy, Następnie Niebios i chmur — łagwi (dzbanów) niebieskich (konstelacja Wodnika, niebiańskiego Dzbanu z wodą): 1. Ziemia 2. Morze 3. Świt i zorza 4. Otchłań 5. Śnieg i grad 6. Ulewa i mróz 7. Gwiazdozbiory 8. Chmury i łagwie niebieskie Porównajmy ten opis kolejnych etapów tworzenia z Enuma Elish oraz nazwami bóstw/ planet: Ziemia i Morze – Abzu i Tiamat – Gaja — Ziemia Świt – Lahmu (wojowniczka) – Afrodyta – Wenus (Gwiazda Zaranna) Otchłań – Lahamu (wojownik) – Ares/Hades — Mars Śnieg – Kishar (władca gór) – Zeus — Jowisz Ulewa – Anshar (władca nieba) – Kronos — Saturn Gwiazdozbiory – Anu (bóg niebios) – Uranos — Uran Chmury i dzbany z wodą – Ea (bóg wody) – Posejdon – Neptun Być może jest to zbieżność przypadkowa, ale dla mnie konotacje z Enuma Elish są widoczne gołym okiem, podobnie jak w przypadku „uspokojenia Morza” i „rozbicia łba Lewiatana”. I oczywiście zdaję sobie sprawę, że Uran i Neptun nie były znane w czasach starożytnych (a może były? Któż to w sumie może przesądzić, skoro starożytni potrafili przewidywać zaćmienia słońca w oparciu o maszyny analogowe, znane z greckiej Antikythery [ 5 ] czy też znali zjawisko precesji dokładniej niż chcielibyśmy im to obecnie przypisywać, w Babilonii odkryto również soczewki z kryształu górskiego…) Gwiazdozbiory i Chmury opisane są w tej samej kolejności, znajdują się w tej samej pozycji co Anu i Ea w eposie babilońskim. Za zbieg okoliczności można więc uznać jedynie nadanie kolejnych nazw planet w takiej a nie innej kolejności w czasach nowożytnych, bo wybór był w sumie niewielki, a w sytuacji gdy cały panteon grecko-rzymski wywodzi się z Bliskiego Wschodu, sięgając czasów Sumeru, o przypadki nie trudno. Z kolei to, że nazwy planet odpowiadają głównemu panteonowi bóstw przypadkiem już nie jest, tak samo jak korelacja poszczególnych bóstw z kolejnymi znakami zodiaku (Wenus – Isztar – Virgo, Mars – Ninurta – Saggitarius etc). Ród KainaPara Kishar – Anshar zwróciła również moją uwagę na ród Kaina (Rdz 4:17-24), będący jakby odbiciem rodu Seta, tyle że w starszej, krótszej, jahwistycznej wersji, zawierającej wzmiankę o pokucie Lameka (zabicie syna). Enosz podobnie jak Adam oznacza „człowieka” lub „ziemię”, wystarczy więc zamienić Mahalale’ela miejscami z Hanokiem, by uzyskać dwie identyczne genealogie: Podobieństwo tych dwóch linii jest tak znaczące, że już dość dawno ród Kaina i Seta uznano za dwie wersje tego samego spisu imion, opracowane przez dwóch kolejnych redaktorów, odpowiednio Kapłana i Jahwisty. A skąd w tym zestawieniu wziął się Szet? Być może (a raczej na pewno) jest to pierwotne imię Kaina, bo historia Kaina, Abla i Naamy to nic innego jak trawestacja mitu chociażby o Secie, Ozyrysie i Izydzie. Brat zabija brata z miłości do siostry, [ 6 ] ale to już inna opowieść i inna historia. I oto po raz kolejny mamy parę dwóch, wyróżniających się bóstw Anshar-Kishar: Mehuja’el- Metusza’el. Jared – Irad pasuje z kolei w miejsce babilońskiego boga Irru, Noah koresponduje z babilońskim bogiem wody Ea… Przypadek? Możliwe, ale prędzej twórczy plagiaryzm. Dopasujmy więc komplet imion do wcześniejszego zestawienia: Czy kolejne etapy stworzenia mogą opisywać kolejne planety naszego układu słonecznego, poświęcono kolejnym bóstwom? Jeśli tak, w obu przypadkach brakuje Merkurego, a nasze poglądy na temat zakresy wiedzy starożytnych astronomów po raz kolejny należałoby weryfikować. Kwestię tę pozostawmy więc raczej w sferze domysłów, bo brak tutaj jakichkolwiek dowodów zewnętrznych, poza samymi mitami – chyba że nazwy babilońskich planet tłumaczono z równie wielkim zaangażowaniem twórczym, co nazwy gwiazdozbiorów w księdze Hioba. Byk i OrionPowróćmy więc na chwilę do opisu konstelacji biblijnych zawartych w Księdze Hioba i pierwszym przemówieniu Jahwe: O ile co do tłumaczenia terminów Kimah („Ornament” — Plejady) i Kesil („Głupiec, Olbrzym” — Orion) nie ma wątpliwości, tak przy Niedźwiedzicy (Asz) takiej zgodności już nie ma. Najbardziej wiarygodne tłumaczenie, oparte na Peszicie, wskazuje na Aldebarana w konstelacji Byka, wraz ze swymi „młodymi”: Hyadami. [ 7 ] Inni próbują tutaj widzieć (w oparciu o własne domysły) Niedźwiedzicę czy Arkturusa, autorzy Septuaginty również nie byli pewni: w 38:32 podali Mazarot i Hesperona (Wenus, Gwiazdę Wieczorną). Za Aldebaranem i Hyadami przemawiają nie tylko najnowsze analizy leksykalne czy sięgnięcie do źródeł starożytnych (targumy, Peszita): w dwóch powyższych wersetach opisano w spójny sposób określony wycinek nieba: Konstelację Byka (przez którą przechodzi pas ekliptyki – Mazzaroth i której fragment stanowią Hyady i Plejady) i sąsiadujący z nią gwiazdozbiór Oriona: dwa najważniejsze gwiazdozbiory Egiptu (wiosenny wschód słońca w konstelacji Taurus, konstelacja kardynalna z najjaśniejszą gwiazdą na pasie zodiaku — Aldebaranem): Mazzaroth i Oś ŚwiataJeżeli chodzi o Mazzaroth to jedynie w Biblii Warszawskiej możemy znaleźć poprany przekład tego terminu: 38:32 Czy możesz wyprowadzić gwiazdy Zodiaku w czasie właściwym i wyprowadzić Niedźwiedzicę z jej młodymi? Inne tłumaczenia mają tu różnorakie warianty (Czy wypuścisz o czasie Gwiazdę Poranną? (BT), Czy ty ukazujesz w swym czasie Jutrzenkę? (BWP)), najczęściej słowo to pozostawia się bez tłumaczenia. W przekładach angielskich dominuje zwrot „gwiazdozbiory”, bo Mazzaroth oznacza konstelacje właśnie, tyle że szczególne: pasa zodiakalnego, wywodząc się ze staroakadyjskiego mazzaltu. [ 8 ] We wszystkich źródłach, jakie sprawdzałem Mazzaroth oznacza konstelacje zodiaku, nie przeszkadza to jednak tłumaczom pisać o „Jutrzence” czy „Wenus” domniemając sens w oparciu o dalsze słowa „w czasie właściwym”… Zresztą czy to pierwsza taka sytuacja, gdzie dane wersety tłumaczy się według własnego widzi mi się? Nie pierwsza i nieostatnia. Kolejne przykłady przed nami (chociażby węże, potwory morskie tannim tłumaczone jako szakale, bo akurat tak „tłumaczowi” pasowało z kontekstu). Termin Mazzaloth znajdziemy jeszcze w jednym miejscu ST: II Księdze Królewskiej 23:5, raczej w znaczeniu „zastępu planet” poruszających się po pasie zodiakalnym niż samego Zodiaku, bo Zodiakowi nikt czci nie oddawał, jedynie planetom — bogom: I złożył z urzędu bałwochwalczych kapłanów, których ustanowili królowie judzcy (...) jak również tych, którzy palili kadzidło dla Baala, dla słońca, dla księżyca, dla gwiazd zodiaku [mazzaloth] i dla całego zastępu niebieskiego. Mamy więc tu pewną gradację: Baal, Słońce, Księżyc, planety, gwiazdy (hufce niebieskie). Słońce, księżyc i planety to pomniejsi bogowie, niezliczone hufce niebieskie dzisiaj nazwalibyśmy aniołami (synowie boży), to kim w takim przypadku jest Baal, największe z bóstw? Babiloński Marduk, w Enuma Elish nazwany zostaje Nibiru – Osią Świata. Tak więc bóstwo burzy zamieszkujące świętą górę stanowi swoistą centralną oś, wokół której poruszają się słońce, księżyc, planety i gwiazdy – oś świata. Końcowy, właściwy przekład będzie więc brzmieć: Dzieła JahweCo ciekawe, kosmogoniczna i „astronomiczna” mowa Jahwe, po której następuje przejście do zwierzyńca i dwóch potworów, bliska jest dwóm innym fragmentom wypowiadanym przez Hioba, noszącym podobne znamiona hymnu ku czci Jahwe i jego dzieł stworzenia: Podobne fragmenty, łączące dzieła stworzenia z zabiciem Rahaba, znajdziemy również w Psalmach: 74:12-17 i 89:11-12. [ 9 ] Widać więc wyraźnie, że religijna (zarówno żydowska jak i chrześcijańska) egzegeza łącząca Rahaba z Egiptem jest co najmniej błędna. Czemu za każdym razem śmierć smoka następuje po opisie dzieł Stwórcy, ziemi, wód, niebios itd.? Z prostego powodu, którego chyba nie trzeba przedstawiać (hymny ku czci Jahwe jako przetworzenie mitów bliskowschodnich nt. kreacji). Zwierzyniec JahweSpójrzmy teraz na kolejne osiem dzieł Jahwe – osiem zwierząt: 1. Lwica i lwiątka 2. Kruk 3. Kozice skalne i łanie 4. Dziki osioł i muł 5. Bawół 6. „Strusica” (ptak Renen) 7. Koń bitewny 8. Jastrząbi orzeł Znajdziemy tu zarówno zwierzęta stricte zodiakalne: Lwica, Kozica, Muł, Bawół, ale też i gromadę ptaków: Kruk, „Struś”, Jastrząb i Orzeł oraz konia, a dokładniej — bojowego Rumaka. Po raz kolejny mamy tu do czynienia z proto-zodiakiem, czyli zodiakiem poprzedzającym wersję babilońsko-grecką: Muł (Koń), jak już wcześniej wspominano, to pierwotna nazwa konstelacji Raka (której gwiazdy do tej pory noszą nazwy związane z końmi, a dokładniej – osłami: Asellus Borealis i Asellus Australis). Co z pozostałymi stworzeniami? Bez trudu możemy je zidentyfikować jako konstelacje „ludzkie”: Rybołaka (Syrena), Wojowniczkę (Isztar, Panna), Bliźnięta i Wojownika (Ninurta, Strzelec) zastąpione ptakami oraz koniem: Rybołak (człowiek-ryba, obecnie konstelacja Ryb) trzymał na swym ramieniu Kruka, bo to nikt inny jak Utnapiszim/Noe wypuszczający kruka po boskiej Powodzi. „Struś” (inne przekłady: „sowa”) jest jedynie strusiem w cudzysłowiu. Z opisu tego ptaka jasno wynika, że strusiem być nie może, skoro pięć wersów dalej wzbija się wysoko na nieboskłon. W oryginale występuje tu słowo Renen („śpiewać doniośle, przeszywająco”), a więc mamy do czynienia dosłownie z ptakiem Śpiewakiem. Wcześniej to samo słowo użyte jest do określenia wschodzącej Wenus – jako gwiazd zarannych „śpiewających” na cześć Boga (38:7). Pozostańmy więc przy nazwie własnej – Renen (w sumie, nawet sama nazwa jest podobna do sumeryjskiej Inanny (Ninnn, Isztar).
Koń uczestniczący w starciu to już aluzja do samego Ninurty, boga wojny (obecnie Strzelec – Centaur z łukiem). Jak widać, osiem zwierząt Jahwe to osiem konstelacji proto-zodiaku, cztery zwierzęce, cztery ludzkie. Cztery brakujące to: wąż, smok, żywioł wody (Dzban) i pies (wilk). W wersji chińskiej i egipskiej, również spotkamy się wyłącznie ze zwierzętami bez postaci ludzkich, i w obu tych wersjach, podobnie jak w samym proto-zodiaku, prym wiodą dwa węże, u Egipcjan dwa „potwory” wodne: potężny hipopotam i krokodyl. A kogo spotkamy u Hioba w drugiej części opisu boskich stworzeń? Behemota i Lewiatana. Brakuje więc tylko dwóch znaków: dzikiego psa oraz burzy (dzbanu z wodą). Psa w księdze Hioba nie znajdziemy („szakale” są błędnym przekładem słowa tannim – węże). Natomiast między opisem Zodiaku i konstelacji Byka a pierwszym zwierzęciem (Lwem) znajduje się opis niebiańskich dzbanów z wodą: II mowa Jahwe – Behemot i LewiatanNa scenę wkraczają więc dwa największe dzieła Jahwe: Behemot – „Bestia”: olbrzymi stwór lądowy z ogonem niczym cedr, przypominający nieco ogromnego hipopotama (ale tylko przypominający) i Lewiatan, olbrzymi wąż morski zionący ogniem, z krokodylem (jak to twierdzi Biblia Warszawska) niemający wiele wspólnego – z jego opisu jasno wynika że jest to ogromny wąż, mieszkający w morzach. Poniżej przedstawiono wybrane fragmenty z dość długich opisów: Werset 40:19 dosłownie brzmi: Jest on pierwszym wśród dróg Ela, niech jego Stwórca wyciągnie przy nim swój miecz! I po raz kolejny mamy tu do czynienia z tzw. błędem kopisty – redaktor przetwarzający wcześniejszy tekst zapomniał zamienić narrację trzecioosobową na pierwszoosobową – Bóg zaczyna opowiadać o Bogu… Struktura opisu jest więc następująca: Zodiak, konstelacja Byka i Oriona, Łagwie niebieskie następnie Lew i pozostałe zwierzęta, a na koniec Behemot i Lewiatan. Jak widać, końcowe fragmenty Księgi Hioba zawierają nie tylko partie astronomiczne, związane z gwiezdnymi konstelacjami, ale również upoetyzowane opisy zwierząt zodiakalnych, na czele z Lewiatanem, królem wszystkich zwierząt, którego opis wieńczy całość księgi.
Footnotes: [ 1 ] 3:16 BW: Lub byłbym jak poroniony, zagrzebany płód, jak niemowlęta, które nigdy nie ujrzały światła 7:21 BW: Czemu nie odpuszczasz mojego przestępstwa i mojej winy nie przebaczasz? Bo teraz w prochu ziemi się położę, A gdy mnie będziesz szukał, nie będzie mnie. 10:18-19 BW: Dlaczego wywiodłeś mnie z łona matki? Bodajbym był skonał, nim mnie ujrzało oko! I byłbym, jakby mnie nie było - z łona matki zaniesiony wprost do grobu. 10:21-22 BW: Zanim odejdę tam, skąd już nie wrócę, do krainy mroków i śmiertelnych cieni, Do krainy, gdzie jest ponuro jak w nocy, do krainy cienia śmierci, gdzie wszystko jest czarne jak ciemna noc. [ 2 ] Lewiatan poza Księgą Hioba: Ps 74:14, Ps 104:26, Iza 27:1; Rahab: Iza 30:6-7, Iza 51:9-10, Ps 89:11 [ 4 ] 38:06; NeXt Bible: The MT has “and he shut up.” The Vulgate has “Who?” and so many commentaries and editions adopt this reading [ 5 ] Wikipedia, Mechanizm z Antikythery [ 6 ] A. Sandauer, Bóg, szatan, mesjasz i..?, Kraków 1977, s. 205 [ 7 ] Astronomy in the Bible, Ash: Modern philologists do not admit the alleged connection of Ayish with na 'ash, nor is any funereal association apparent in Book of Job. On the other hand, Professor Schiaparelli draws attention to the fact that ash denotes "moth" in the Old Testament, and that the folded wings of the insect are closely imitated in their triangular shape by the doubtly aligned stars of the Hyades. Now Ayish in the Peshitta is translated Iyutha, a constellation mentioned by St. Ephrem and other Syriac writers, and Schiaparelli's learned consideration of the various indications afforded by Arabic and Syriac literature makes it reasonably certain that Iyutha authentically signifies Aldebaran, the great red star in the head of the Bull, with its children, the rainy Hyades [ 8 ] The New Westminster Dictionary of the Bible, Mazzaroth, s. 599-600: MAZZAROTH (mazaroth) [mazzaroth]. A feature of the starry heavens (Job 38:32). The margin of the Authorized Version and the Revised Version of the Bible interprets it as the sign of Zodiac, equivalent to Hebrew mazzaloth (II Kings 23:5, RSV, “constellations”). The Hebrew word is of Babylonian origin. It goes back to Old Akkad, manzaztu, which became manzaltu, mazzaltu (station, position of the planet in the zodiac). In late Hebrew mazzal, Aramaic mazala came to mean constellation of the zodiac, or planet. The interpretation of either zodiacal signs or planets is possible. Por. również: Astronomy in the Bible, Mazzaroth: …the word appears to be etymologically akin to Mazzaloth, which in rabbinical Hebrew signifies primarily the Signs of the Zodiac, secondarily the planets. [ 9 ] Psalm 74:13-14: Tyś mocą swoją rozdzielił morza, Zmiażdżyłeś głowy potworów na wodach. Tyś rozbił głowę Lewiatana, Oddałeś go na żer zwierzętom pustyni. Psalm 89:10-13: Ty panujesz nad morzem nieokiełznanym, Gdy fale jego się podnoszą, Ty je uśmierzasz. Tyś zmiażdżył Rahaba ugodzonego śmiertelnie, Mocnym swym ramieniem rozproszyłeś nieprzyjaciół twoich. Twoje są niebiosa, twoja też ziemia: Tyś ugruntował świat i to, co go wypełnia. Tyś stworzył północ i południe; Tabor i Hermon radośnie wykrzykują imieniu twemu. | |
Original.. (http://therationalist.eu.org/kk.php/s,6059) (Last change: 07-09-2008) |