The RationalistSkip to content
"Tygodnik powszechny" samokrytycznie o lekcjach religii

This plot has expired

Sections of Forum » Społeczeństwo i kraj
Date of addingAuthorTitle
17-06-2008 15:19Psyk (14071 points)"Tygodnik powszechny" samokrytycznie o lekcjach religii
Artykuł katechety o lekcjach religii:
tygodnik.onet.pl/32,0,11143,2,artykul.html

Sam tytuł "Katecheza produkuje ateistów?" jest dzwonem alarmowym.

Wiele pytań

Być może powodem problemów z katechezą, jak chcą niektórzy katecheci, jest sztywny i bezduszny jej program na poszczególnych etapach edukacji. Być może chodzi o bardzo luźne traktowanie programu: co innego wpisuje się do dziennika dla wizytacji, a co innego robi na zajęciach. Być może wreszcie o brak kreatywności i pomysłowości katechetów, aby do tematów z podręcznika wnieść choć trochę życia. Jednak chyba najbardziej szwankuje poziom argumentacji.

Oczywiście można mieć pretensje do młodych, że ich pytania są tylko zaczepkami, sposobem na to, aby zleciała lekcja. Myślę jednak, że dobry katecheta wyczuje odpowiednio intencje młodych ludzi i będzie potrafił właściwie zareagować: kiedy trzeba, odpowiedzieć i potraktować ich poważnie, a kiedy indziej subtelnie ale i z humorem tę dyskusję zakończyć bez straty dla siebie i uczniów.

Być może powinniśmy wywołać tu temat lepszego zaangażowania się nas, katechetów, w korzystanie z nowoczesnych środków komunikacji. A może nawet wręcz swoistego hakerstwa: obecności na karmiących fałszywymi ideami stronach internetowych z cierpliwym tłumaczeniem i rzeczowymi argumentami. To chyba dla katechetów jeden ze sposobów realizacji wezwania obecnego roku duszpasterskiego: „Bądźcie uczniami Chrystusa”.

W ten kontekst wpisują się równego rodzaju „gorące tematy” (jak aborcja, eutanazja, hybrydy ludzko-zwierzęce, problem „in vitro” itp.), podsuwane nam przez media. Tematy, z którymi niemal każdy katecheta musi się zmierzyć oraz odpowiedzieć sobie czy z tej walki wyszedł zwycięsko czy też został pokonany z powodu swojego zbyt małego zainteresowania tymi sprawami.

Nie możemy przy tym zdezerterować z drogi wytyczonej przez Benedykta XVI, który oprócz normalnego przekazywania wiary katolikom, pokusił się w swoich wydanych już dokumentach o merytoryczne i kompleksowe wyjaśnianie prawd chrześcijańskiej wiary oraz wynikających z tego konsekwencji.

Katecheta zawsze musi liczyć się z możliwością wygranej i z porażki. Staje bowiem wobec wolności człowieka. Nie wolno mu jednak traktować tego jak wymówki: powinien robić wszystko co w jego mocy, aby chrześcijański punkt widzenia został też w dyskusji usłyszany.

*******************
Niewiele, jak na apologię i świętowanie sukcesu. Raczej przebija zawód i zniechęcenie. No, jak się musi mówić nastolatkom, których hormony rozsadzają o niepokalanym poczęciu to trudno o inne zderzenie z rzeczywistością.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

J.S. (4752 points)
(banned)
>nowoczesnych środków komunikacji. A może nawet wręcz swoistego hakerstwa: obecności na karmiących fałszywymi ideami stronach internetowych z cierpliwym tłumaczeniem i rzeczowymi argumentami.
bozena , Marcel ?
Psyk (14071 points)
> bozena , Marcel ?
>
10 / 10 !
No tak, oni to robią już od jakiegoś czasu.
Xion (501 points)
(banned)
>> bozena , Marcel ?
>>
>10 / 10 !
>No tak, oni to robią już od jakiegoś czasu.
Zwłaszcza 'cierpliwość' i 'rzeczowość' jest u nich bardzo wyraźna.
Janus (236 points)
Cierpliwosci to im akurat nie brak, od dluzszego czasu wypisuja wciaz to samo bez zajakniecia.

Natomiast ze sensu w tym zadnego to inna sprawa.
Psyk (14071 points)
>>nowoczesnych środków komunikacji. A może nawet wręcz swoistego hakerstwa: obecności na karmiących fałszywymi ideami stronach internetowych z cierpliwym tłumaczeniem i rzeczowymi argumentami.
> bozena , Marcel ?
>
To znaczy, że marcel realizuje wytyczne z samej góry (czyli z południa Europy). To okropne... Oni po prostu nie mogą zostawić w spokoju tych, którzy ich nie chcą. Takie nachalne narzucanie się nazywa się "ewangelizacja".
Marian (5436 points)
>Jednak chyba najbardziej szwankuje poziom argumentacji.
   Argumentów nie ma w ogóle. Na tym przecież polega wiara. Chyba, że ktoś za argument uważa rozumowanie pt. „Tak jest, bo [jakaś tam święta księga] tak mówi, a ona jest słowem samych bogów, bo przecież tak jest napisane w [ta sama święta księga]!” Ludzie religijni uwielbiają ten cyrkularny argument, ale nikogo poza nimi on jakoś nie przekonuje.
   Religia powinna chyba jednak pozostać przy zwyczajnym praniu mózgów, bo próba „przekazywania wiedzy” najwyraźniej jej nie wychodzi. Im mniej ludzie będzie się zastanawiać nad religią, tym lepiej dla niej.

   Pozdrawiam.


A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right - Karl Popper

Back to the list of plots działu Społeczeństwo i kraj 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)