The RationalistSkip to content
Ciąża

This plot has expired

Sections of Forum » Społeczeństwo i kraj
Date of addingAuthorTitle
28-11-2008 14:12qazwsxedc (9 points)Ciąża
Witam. Piszę z dziwnym być może pytaniem otóż moja była dziewczyna chciałaby mieć ze mną dziecko jednak jej mąż, który jest bezpłodny wolałby aby ona urodziła poprzez sztuczne zapłodnienie zaś ona się nie godzi na to zatem czy jest coś takiego jak wyrzeczenie się praw i obowiązków wobec dziecka przed i po jego urodzeniu przez biologicznego ojca. Jeśli tak to czy mogę prosić o jakieś wskazówki. Pozdrawiam.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

rudyment (3233 points)
Przede wszystkim jest tu problem dziecka, które chcecie skrzywdzić jeszcze przed jego poczęciem.
Zrzeczenie się praw rodzicielskich może nastąpić tylko za zgodą kogoś, kto te prawa przejmie (adopcja ze wskazaniem).
Prawa rodzicielskie mogą być też odebrane sądownie, ale obowiązki ( w szczególności obowiązek alimentacyjny) nie wygasają wtedy automatycznie.

Vivere, ergo philosophari
qazwsxedc (9 points)
Nie chodzi tu o krzywdzę dziecka to pierwsze chodzi tu oto, że dziecko miałoby oboje rodziców, lecz ja jako ojciec biologiczny chciałbym zrzec się praw i obowiązków gdzie również zrzeknięcia się oczekiwałaby matka dziecka. Matka dziecka ode mnie by oczekiwała wyłącznie zapłodnienia, którego nie może oczekiwać od swego męża bo jest bezpłodny.
Gosia (9454 points)
>ja jako ojciec biologiczny chciałbym zrzec się praw i obowiązków gdzie również zrzeknięcia się oczekiwałaby matka dziecka. Matka dziecka ode mnie by oczekiwała wyłącznie zapłodnienia,

Nie możesz się zrzec ojcostwa. Możesz zostać praw rodzicielskich pozbawiony, ale to nie zwolni Cię od obowiązku alimentacji.
Zastanów się czy warto.Tylko dobra wola matki dziecka może ochronić Cię przed konsekwencjami owego "wyłącznie zapłodnienia".
Matka dziecka w każdym momencie będzie mogła wystąpić o ustalenie ojcostwa i przyznanie alimentów. .
W każdym momencie, nawet po latach...
Kelly (2051 points)
Ale przypał. Wszak seks pozamałżeński nie mniejszym jest grzechem niż in vitro. Przynajmniej teoretycznie.
dagllas (9 points)
>Ale przypał. Wszak seks pozamałżeński nie mniejszym jest grzechem niż in vitro. Przynajmniej teoretycznie.

Przypał jak przypał ale nie mieszajmy w to religii. Religia na bok nikogo nie urażając, a życie niech biegnie swoim torem i skupmy się na moim wątku i proszę o jakieś konkretne informacje.
Kelly (2051 points)
>Przypał jak przypał ale nie mieszajmy w to religii. Religia na bok nikogo nie urażając, a życie niech biegnie swoim torem i skupmy się na moim wątku i proszę o jakieś konkretne informacje.
Informacjami nie dysponuję, ale mogę coś zasugerować: gdybym była mężczyzną, nie chciałabym, żeby moja żona za moją zgodą uprawiała seks z byłym chłopakiem w celu spłodzenia dziecka, które miałabym wychować jako ojciec. Ta sytuacja wydaje się po prostu taka trochę... niezdrowa.
Nie przychodzi mi do głowy inny niż religijność powód, dla którego Twoja była dziewczyna nie zgadza się na in vitro. Jeśli nie jesteś wstrętnym trolloprowokatorem i piszesz prawdę, wypadałoby ją dyplomatycznie poinformować, że albo chce urodzić dziecko mężowi, albo - przepraszam za wyrażenie - pieprzyć się z byłym. Da się to połączyć, ale po co?
Interek (1162 points)
>Informacjami nie dysponuję, ale mogę coś zasugerować: gdybym była mężczyzną, nie chciałabym, żeby moja żona za moją zgodą uprawiała seks z byłym chłopakiem w celu spłodzenia dziecka, które miałabym wychować jako ojciec.

Do spłodzenia dziecka seks nie jest potrzebny, wystarczy umieścić jakimkolwiek innym sposobem (strzykawką? butelką? wężykiem? fantazja nie zna granic)nasienie w pochwie kobiety i szanse na powstanie zarodka są już całkiem spore.
Kelly (2051 points)
Więc na czym polega problem? Jeśli dagllas sprezentuje byłej dziewczynie spermę, a ona ją sobie wstrzyknie, dlaczego dagllas nie może po prostu zrzec się praw (bo domyślam się, że skoro założył taki wątek, to są z tym jakieś problemy)? Przecież to działa na takiej samej zasadzie jak bank spermy.
Interek (1162 points)
Można pójść nawet dalej i udawać, że dziecko zostało spłodzone przez męża. Żaden urząd przecież nie będzie się doszukiwał ani udowadniał bezpłodności męża tej pani.
salek (4701 points)
Czy w Polsce ojciec może zrzec się praw do dziecka? W tym 'prawa' do płacenia alimentów? Brzmi to dość dziwnie. Wydaje mi się, że dagllas próbuje zabezpieczyć się przed zmianą zdania byłej - np. w postaci żądania płacenia alimentów w przyszłości.

Tylko czy sprawy nie załatwiłoby definitywnie sądowne (bądź tylko notarialne) uznanie ojcostwa przez męża byłej? Najprościej byłoby po prostu poradzić się prawnika.
dagllas (9 points)
Kelly wolałem przemilczeć, lecz po głębszych wnioskach uważam, że takie zachowanie nie byłoby odpowiednie. Dlaczego wolałem przemilczeć? Bowiem zabolało mnie to, że uważasz mnie za trola bądź za osobę nieszczerą wybacz ale po co miałbym zakładać wątek niezgodny z prawdą? Trolem nie jestem bo nikogo nie ośmieszam, nikogo nie prowokuje do kłótni itp. znane są mi zasady netykiety tej podstawowej jak i nie tylko to tyle co do pierwszego Twego posta zaś co drugiego dziękuje za zrozumienie i owszem są problemy, a co za problemy to tak jak pisałem jestem ciekaw jak to jest z wyrzeknieciem się praw.
(Alicja)Duda (25557 points)
>jestem ciekaw jak to jest z wyrzeknieciem się praw.
Teoretycznie nie ma problemu.
Zawieracie umowę, w której para małżeńska zobowiązuje się do całkowitego uznania dziecka jako swojego.
A praktycznie może być to dla Ciebie ryzykowne.
W momencie gdy para postanowi się rozejść, dotychczasowy tatuś odmawia płacenia alimentów gdyż jest w stanie udowodnić , że jest bezpłodny.
Mamusia występuje do sadu o alimenty od Ciebie.
Badanie genetyczne i z głowy. Polskie prawo nie uznaje waszej umowy i Ty jesteś ojcem ze wszystkimi konsekwencjami.

Dlatego właśnie banki spermy są jak dotąd anonimowe z tym , że bodajże w Stanach dziecko po uzyskaniu pełnoletności może odszukać dawcę nasienia.

Jest jeszcze inna sprawa.
To Twoje nastawienie do tego dziecka może być przyczyną konfliktów zarówno małżeńskich jak i twoje z tym małżeństwem.

Jesteś pewny, że gdyby (tylko w twoim mniemaniu) działa się temu dziecku jakaś krzywda stałbyś obojętnie obok? ( nie mówię o przestępstwach ale o sposobach wychowywania).
Kelly (2051 points)
Przepraszam, że podeszłam do Twojego wątku z taką ostrożnością, ale racjonalizm często łączy się z sceptycyzmem, a chyba sam przyznasz, że Twój problem jest co najmniej... nietypowy. A do tego Twój podpis pod pierwszymi postami wyglądał jak coś, co powstaje, gdy mój kot skacze po klawiaturze.

Back to the list of plots działu Społeczeństwo i kraj 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)