The RationalistSkip to content
Naród niepełnosprawnych

This plot has expired

Sections of Forum » Społeczeństwo i kraj
Date of addingAuthorTitle
23-06-2010 19:42Matix (5786 points)Naród niepełnosprawnych
Sami zobaczcie, gdzieś od 7 minuty. Czy ja się przesłyszałem, czy w Polsce mamy 6 mln. niepełnosprawnych?


www.tvp.in(*)ci/wideo/23062010-1500/1900452


? Proszę o potwierdzenie lub zaprzeczenie, jeśli to jest prawda to jestem w szoku i nie miałem o tym pojęcia 6 mln? To można nas w zasadzie nazwać już narodem niepełnosprawnych. O co chodzi?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

zachaj (5239 points)
To bardzo możliwe. Pamiętaj ,że niepełnosprawni to nie są tylko ludzie na wózkach. To ludzie z problemami serca , chorobliwie otyli czy ludzie niedołężni ze starości.
Adam Wojtkiewicz (3958 points)
>To bardzo możliwe. Pamiętaj ,że niepełnosprawni to nie są tylko ludzie na wózkach. To ludzie z problemami serca , chorobliwie otyli czy ludzie niedołężni ze starości.

I ci, co wyłudzają zasiłki z ZUS.

Adam
orchidea78 (385 points)
Zgodnie z powszechnym przekonaniem, niepełnosprawny, to członek gorszej kategorii.
Nie widać ich zbyt często, bo mają po pokonania, wiele barier architektonicznych, np.,schody, nie mówiąc już o środkach komunikacji miejskiej.
To jedno, a drugą sprawą są reakcje społeczeństwa-często obawa przed tym, co nieznane, powoduje unikanie kontaktu z niepełnosprawnymi.
Ludzie się obawiają,boją tego, co nieznane.
Wolą utrzymywać dystans, nie zdając sobie nawet sprawy, jaki ból zadają osobie na wózku, na przykład.
"Wszyscy jesteśmy równi"-NIEPRAWDA!
kognitywista (3391 points)
>To bardzo możliwe. Pamiętaj ,że niepełnosprawni to nie są tylko ludzie na wózkach. To ludzie z problemami serca , chorobliwie otyli czy ludzie niedołężni ze starości.

To nadal nie wyjaśnia, dlaczego w sumie jest ich o wiele więcej niż w innych krajach. Myślę, że diabeł tkwi w orzecznictwie. Istnieją niepełnosprawni i "niepełnosprawni". Ja teraz o tych drugich ...
Prawdziwy boom na "niepełnosprawność" nastąpił po roku 1997, kiedy to orzekanie w tej sprawie wydzielono z ZUS i KRUS (tym pozostawiono orzecznictwo rentowe) i utworzono Powiatowe Zespoły do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności - na mocy ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych.
Orzeka się znaczny, umiarkowany bądź lekki stopień niepełnosprawności. Dwa pierwsze są z reguły orzekane u osób rzeczywiście dotkniętych poważnym schodzeniem w istotnym stopniu ograniczającym sprawność. Natomiast stopień lekki jest orzekany właściwie u każdego, kto tylko wystąpi z wnioskiem o przebadanie. A że nie ma ludzi zdrowych (np. bóle krzyża dotykają ok 70% społeczeństwa, bóle głowy miewa 90% ludzi) każdy wychodzi po badaniu ze świstkiem o niepełnosprawności.
Orzeczenia te stały się ogromnie pożądane, odkąd na rynku pracy (dzięki genialnemu prawodawstwu wprowadzającemu ulgi dla pracodawców) poszukiwane są głównie (bywa, że wręcz wyłącznie) osoby "niepełnosprawne".
Warunki są dwa:
1. Osoba musi być jak najsprawniejsza, by wydajnie pracować.
2. Winna posiadać jak najwyższy stopień niepełnosprawności (większa ulga dla pracodawcy).
Klasyczne jest już wręcz przy zatrudnianiu pytanie o grupę: "Przykro nam, rzeczywiście potrzebujemy pracownika, ale wyłącznie z grupą. "Panie doktorze, potrzebuję grupę, bo staram sie o pracę." Znamienne, że gdy badam przed przyjęciem do pracy kandydata z grupą w kilka lat po jej orzeczeniu, najczęściej nie może sobie nawet przypomnieć przyczyny swojej "niepełnosprawności". Po chwili pada nieśmiałe: "chyba coś z kręgosłupem". To nie jest kazuistyka ... to polski standard !
I co ciekawe, zjawisko jest zbyt powszechne, by podejrzewać korupcję jako przyczynę tego absurdu. Po prostu przyjęto dziwaczne kryteria: lekki stopień niepełnosprawności zarezerwowano dla zdrowych, którzy pofatygują się z wnioskiem.
Andrzej Wendrychowicz (6624 points)
>
>I co ciekawe, zjawisko jest zbyt powszechne, by podejrzewać korupcję jako przyczynę tego absurdu. Po prostu przyjęto dziwaczne kryteria: lekki stopień niepełnosprawności zarezerwowano dla zdrowych, którzy pofatygują się z wnioskiem.

Może nie aż tak, ale prawie tak.
Ludzie mają prawo zachowywać się zgodnie z ich partykularnymi interesami (z "grupą" łatwiej znajdę pracę). Natomiast ustawodawca powinien zachowywać się racjonalnie z punktu widzenia interesów państwa, a tego nie robi. Te "grupy" to małe piwo w porównaniu z systemem KRUS i systemem emerytalnym mundurowych i sędziów. To jest dopiero nieracjonalność.
kognitywista (3391 points)
>Ludzie mają prawo zachowywać się zgodnie z ich partykularnymi interesami (z "grupą" łatwiej znajdę pracę).
Czy to nie nazbyt pobłażliwe podejście ? Chyba możemy także wymagać, aby ludzie uwzględniali w swoich działaniach interes państwa czyli społeczności w której żyją. W moim interesie jest jak najmniej pracować i oszukiwać jak się tylko da na lewych zwolnieniach. Ale etyka podpowiada, że nie powinno się tak postępować.

>Natomiast ustawodawca powinien zachowywać się racjonalnie z punktu widzenia interesów państwa, a tego nie robi.
Ustawodawca jest tylko przedstawicielem obywateli. Jeśli obywatelom dajemy prawo do kierowania się wyłącznie własnym interesem, podobnie może postępować ustawodawca, którego lubimy idealizować, a który też może kierować się swoim interesem sprzecznym z dobrem państwa. Np. chęcią spełnienia niezbyt przemyślanych obietnic przedwyborczych.
Andrzej Wendrychowicz (6624 points)
>>
>Czy to nie nazbyt pobłażliwe podejście ? Chyba możemy także wymagać, aby ludzie uwzględniali w swoich działaniach interes państwa czyli społeczności w której żyją. W moim interesie jest jak najmniej pracować i oszukiwać jak się tylko da na lewych zwolnieniach. Ale etyka podpowiada, że nie powinno się tak postępować.
>
Oczywiście, że masz rację. Tyle, że nawet głęboko wierzący nie przestrzegają dekalogu, a co dopiero "zwykli" ludzie z przestrzeganiem prawa?
Zakładam, że państwo/ustawodawca powinno być mądrzejsze od "zwykłego" człowieka i nie dawać mu okazji do aspołecznych i egoistycznych zachowań, na przykład bezzasadnego otrzymania "grupy" i bezzasadnego (w przypadku przedsiębiorcy) czerpania korzyści z zatrudnienia "grupowiczów".
kulka_na_mole (20108 points)
(banned)
Ustawa definiuje czym jest niepełnosprawność.

Bardzo ciekawa jest definicja WHO:
Definicja niepełnosprawności wg WHO:
Osoba niepełnosprawna to osoba, u której istotne uszkodzenia i obniżenie sprawności funkcjonowania organizmu powodują uniemożliwienie, utrudnienie lub ograniczenie sprawnego funkcjonowania w społeczeństwie, biorąc pod uwagę takie czynniki jak płeć, wiek oraz czynniki zewnętrzne.

Co w tej definicji robi słowo "płeć"?



Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
KarolG (2892 points)
>Co w tej definicji robi słowo "płeć"?
Może wg WHO impotent to niepełnosprawny.
W zasadzie to chyba coś w tym jest...
W języku potocznym niepełnosprawny = kaleka, ale definicja medyczna traktuje to słowo szerzej.Stąd chyba całe nieporozumienie.


Thank god, I'm the atheist
Matix (5786 points)
>>Co w tej definicji robi słowo "płeć"?
>Może wg WHO impotent to niepełnosprawny.

Jeśli rozłożymy słowo "niepełnosprawny" na czynniki pierwsze, to jest z definicji: nie posiadający pełnej sprawności, a także określimy jednoznacznie "pełną sprawność" to nie tylko WHO tak twierdzi.
Myflowers (2720 points)

>Co w tej definicji robi słowo "płeć"?[/color]
Może to chodzi o transwestytów, albo transeksualistów albo o jakąś trzecią płeć? Obojnaków albo "cuś"? Może być też "cóś", albo takie tam...



(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
Piotrek_84 (631 points)
>Sami zobaczcie, gdzieś od 7 minuty. Czy ja się przesłyszałem, czy w Polsce mamy 6 mln.
>niepełnosprawnych?
>www.tvp.in(*)ci/wideo/23062010-1500/1900452
>? Proszę o potwierdzenie lub zaprzeczenie, jeśli to jest prawda to jestem w szoku i nie miałem o
>tym pojęcia 6 mln? To można nas w zasadzie nazwać już narodem niepełnosprawnych. O co chodzi?

Impotencja jakby nie patrzeć, to jest niepełnosprawność. A dotyczy większości mężczyzn po 50. roku życia.
Więc co się dziwisz?
kulka_na_mole (20108 points)
(banned)
>Impotencja [...] dotyczy większości mężczyzn po 50. roku życia.
A skąd takie dane?


Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.

Back to the list of plots działu Społeczeństwo i kraj 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)