The RationalistSkip to content
Niuejdż?

This plot has expired

Sections of Forum » Społeczeństwo i kraj
Date of addingAuthorTitle
30-09-2010 19:02Marian (5436 points)Niuejdż?
   Niespodziewanie na łamach Racjonalisty, a konkretnie w wątku Wyślij parę jednopłciową z Polski w kosmos! wywiązała się dyskusja na temat technologii, konkretnie Flasha. Odpowiedź użytkownika, podpisującego się nickiem „lubię placki” spowodowała, że nasunęło mi się pytanie: czy moje wypowiedzi tam brzmią jak jakiś niuejdż?
   Czy może powinienem podawać więcej linków, wyjaśniać takie pojęcia jak kod źródłowy i wynikowy, własnościowe oprogramowanie (w opozycji do Wolnego Oprogramowania), otwarty standard, inżynieria odwrotna? Nie chcę, aby zabrzmiało to jak jakiś argument z autorytetu, ale jako człowiek, który zajmuje się komputerami od lat '90, czyli większość swojego życia, tkwię dość głęboko w żargonie i nie bardzo wiem, co mogę traktować jako ogólnie znaną wiedzę, a co nie.
   Wyjaśnianie wszystkich pojęć pewnie rozdęłoby moje wypowiedzi, a potencjalne strony do których musiałbym linkować są często w języku angielskim, którego znajomości też pewnie nie powinienem zakładać.
   Chciałem to poddać pod rozwagę większej liczbie ludzi. Wasze uwagi będą bardzo mile widziane, bo akurat od wtorku powierzono mi prowadzenie zajęć dydaktycznych, związanych z tematyką technologii informacyjnej

   Pozdrawiam.

PS. Wiem, że moje poglądy w tym względzie mogą być niepopularne
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

ktośtam (650 points)
Mówić przystępnym językiem by się przydało, to jedna sprawa; druga jest taka, że naprawdę w Twojej wypowiedzi nie było nic trudnego. Nierozumienie pojęcia "standard webowy" i odczytywanie słowa "standard" w jego nietechnicznym znaczeniu - jako coś ogólnie używanego i przyjętego - to już nie kwestia informatyki. Dyskusję należało zakończyć prośbą o link do specyfikacji tegoż "standardu" i pytania o to, jaka organizacja go uznała.
stilgar (7322 points)
Też siedzę w tej branży od połowy lat 90, więc nie wiem czy jestem obiektywny, ale moim zdaniem, jeśli ktoś nie rozumie jakiegoś sformułowania, może łatwo to "wygooglać" lub po prostu spytać.
Kuba Śruba aka B2BW (3185 points)
Całkowicie się zgadzam ze stilgarem. Dodam ponadto, że jeżeli osoba angażuje się w dyskusję na jakiś specyficzny, techniczny czy jakikolwiek inny, temat to należy przyjąć, że się na nim zna i zrozumie terminy fachowe. A jak nie to może sobie sprawdzić, co zauważył mój przedmówca.

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
rysiek (4592 points)
Jednym z powodów nieporozumienia było chyba używanie terminu standard w różnych znaczeniach. Pierwsze, węższe "standard webowy", drugie, "standard" w potocznym znaczeniu, np. jako coś powszechnie używanego, tu: bardzo często spotykane na stronach internetowych wstawki flashowe, czy chyba prawie całe robione w nim strony.
Swoją drogą, terminy użyte w Twoich postach, dla zwykłych użytkowników komputera mogą być niezrozumiałe, znam wielu użytkowników internetu którym termin HTML kompletnie nic nie mówi.
uczeń (115 points)
Nie przejmuj się. Wiele (prawie wszyscy?) osób nie rozumie technologii. Ba, odrzuca wiedzę i nie chce słyszeć tłumaczenia, jak coś działa. To tak jak wszystkim znane ,,humanistyczne'' podejście do matematyki (mówią: ,,jestem Humanistą i nie muszę nic o matematyce wiedzieć'').
A jeśli chodzi o zajęcia z TI, to proponuję nie przejmować się i na początku powiedzieć, że jak jakieś terminy są niezrozumiałe, to uczniowie mają się pytać. Proponuję wymagać zgodności ze standardami i pokazać, co się dzieje, jak tej zgodności nie ma (różne wersje Worda, Accessa, IE6 lub wcześniejszy...) Na pewno zakres niekompatybilności wstecznych dla wielu uczniów będzie szokiem. No i wymuszać dobre praktyki. Żadnych ,,skrótów'', które robi się w prawdziwych projektach. Dla nich dead-line jest w przyszłości, a nie 3 miesiące przed rozpoczęciem projektu
Madman (7811 points)
>nie bardzo wiem, co mogę traktować jako ogólnie znaną wiedzę, a co nie.
Jeżeli prowadzisz zajęcia dydaktyczne, możesz zawsze spytać, czy słuchacze czegoś nie zrozumieli i wtedy dopiero wyjaśniać.
Natomiast problemem w dyskusji z Lubiącym placki jest ignorancja. Gdy ktoś nie ma pojęcia o temacie i zamiast powiedzieć "Naprawdę? Nie wiedziałem!" stwierdza, że wypisujesz głupoty, to jest to problem ignoranta, a nie Twój.
Marian (5436 points)
>>nie bardzo wiem, co mogę traktować jako ogólnie znaną wiedzę, a co nie.
>Jeżeli prowadzisz zajęcia dydaktyczne, możesz zawsze spytać, czy słuchacze czegoś nie zrozumieli i wtedy dopiero wyjaśniać.
   Z mojego doświadczenia wynika, że ludzie raczej nie lubią przyznawać się do niewiedzy. Na ogół po zadaniu pytania, czy rozumieją, przytakują, a ich niewiedza wychodzi później. No, zobaczymy jak to wyjdzie

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
Jarosław Ziółkowski (972 points)
(banned)
>czy moje wypowiedzi tam brzmią jak jakiś niuejdż?
   Raczej jak socjalizm

>   Czy może powinienem podawać więcej linków, wyjaśniać takie pojęcia jak kod źródłowy i wynikowy,własnościowe oprogramowanie (w opozycji do Wolnego Oprogramowania), otwarty standard, inżynieria odwrotna?
>   Nie chcę, aby zabrzmiało to jak jakiś argument z autorytetu, ale jako człowiek, który zajmuje się komputerami od lat '90, czyli większość swojego życia, tkwię dość głęboko w żargonie i nie bardzo wiem, co mogę traktować jako ogólnie znaną wiedzę, a co nie.
------8<-----
>akurat od wtorku powierzono mi prowadzenie zajęć dydaktycznych, związanych z tematyką technologii informacyjnej
   Większość osób nie posiada żadnej świadomości takich zagadnień. Dopóki bliżej nie zetkną się ze środowiskiem F/OSS i problematyką szeroko rozumianych praw autorskich i pokrewnymi w ogóle nie zrozumie o co robisz taki raban. Część z tych, którzy są w temacie się z tobą nie zgodzi, inni - "meh".
   Zdarza się, że klient chce mieć własnościowe rozwiązanie, bo opensource nie jest bezpieczny, bo widać kod . Ranking.pl pokazuje, że Linuksowców jest 0,64%, mniej, niż fanbojów Apple'a, a cała reszta jest sparaliżowana kiedy zobaczy przyciski zamykania okienka po lewej stronie...

Żadna religia nie jest ważniejsza niż ludzkie szczęście
— Budda

Back to the list of plots działu Społeczeństwo i kraj 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)