The RationalistSkip to content
Ruch Palikota może wygrać te wybory, analiza, polemika:

This plot has expired

Sections of Forum » Społeczeństwo i kraj
Date of addingAuthorTitle
19-09-2011 13:24Christopher CJ Jozwiak (20202 points)
(banned)
Ruch Palikota może wygrać te wybory, analiza, polemika:
W tym sensie, że bez RP nie będzie mogła powstać koalicyjna większość rządząca. Zupełnie nie zgadzam się z wypowiedzią Jacka Żakowskiego dla TOK FM: "6-proc. Palikota? Dużo więcej tego nie będzie..." link: www.tokfm.(*)FM_pl___6_proc__Palikota_.html

6% dla takiej partii jaką jest RP na 3-tyg. przed wyborami i trendzie wzrostowym może oznaczać realnie >2* więcej 9 października, co przy >230 mandatach RP + PiS, oznaczałoby, że Tusk musiałby wybierać: z Palikotem czy z Kaczyńskim ?

Nie ukrywam, że w tym upatruję szansy na nowoczesne Państwo już teraz. Czy taki scenariusz jest możliwy ? Oczywiście, dlatego tak ważna jest AGITACJA tysięcy ideowych no-name'ów - którzy muszą być SKUTECZNI. Skuteczność w warunkach polskiej demokracji wymaga czasem ~'zagryzienia zębów i otarcia spermy z twarzy' ~ satysfakcja przychodzi później. STOP OBŁUDZIE, tak to właśnie działa.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Pa1ryk (1539 points)
>Tusk musiałby wybierać: z Palikotem czy z Kaczyńskim ?

I jest duża szansa, że wybrałby Kaczyńskiego. Zarówno PO jak i PiS są partiami prawicowymi i mają niemal identyczne programy. Tusk już teraz wie że koalicja z SLD oznacza rozpad partii bo Gowin i jego świta prędzej by umarli niż się z tym pogodzili. Więc koalicja POPiS jest najbardziej prawdopodobna w tym kontekście. Co do Kaczyńskiego to wszyscy wiemy, że dla władzy jest w stanie zmienić poglądy o 180 stopni w ciągu jednego dnia więc raczej z jego strony nie byłoby oporów. Prawda jest taka że w PO jest dużo większa niechęć do SLD i ogólnie światopoglądy lewicowego niż do PiSu.
webmaster (moderator)
Po ostatnich blamażach Napieralskiego, szanse Palikota rosną.. Palikot w istocie przegrać może tylko z frekwencją, bo każdy wynik >5% będzie już sukcesem.
Ondraszek (612 points)
>>Tusk musiałby wybierać: z Palikotem czy z Kaczyńskim ?
>I jest duża szansa, że wybrałby Kaczyńskiego. Zarówno PO jak i PiS są partiami prawicowymi i mają niemal identyczne programy. Tusk już teraz wie że koalicja z SLD oznacza rozpad partii bo Gowin i jego świta prędzej by umarli niż się z tym pogodzili. Więc koalicja POPiS jest najbardziej prawdopodobna w tym kontekście. Co do Kaczyńskiego to wszyscy wiemy, że dla władzy jest w stanie zmienić poglądy o 180 stopni w ciągu jednego dnia więc raczej z jego strony nie byłoby oporów. Prawda jest taka że w PO jest dużo większa niechęć do SLD i ogólnie światopoglądy lewicowego niż do PiSu.
>
Na konto Palikota ostro pracuje Napieralski ,jego poczatkowa bezpłciowa agitacja zamieniła sie w poplątanie z pomieszaniem .Obie główne partie prawicowe stoczą główny pojedynek między sobą inne partie będą stanowiły tło ,a języczkiem uwagi staną się dopiero po wyborach .
jkl; (5860 points)
>>Tusk musiałby wybierać: z Palikotem czy z Kaczyńskim ?
>I jest duża szansa, że wybrałby Kaczyńskiego.
Zerowa szansa. Nie wierzę, by Tusk chciałby z nim pracować, a jeszcze mniej wierzę, że chciałby tego Kaczyński, który NAPRAWDĘ wini Tuska za śmierć brata.
Oni nawet rozmawiać ze sobą nie są w stanie.

>Zarówno PO jak i PiS są partiami prawicowymi i mają niemal identyczne programy.
Inny styl rządzenia i inne priorytety. "Niemal" robi różnicę...

>Tusk już teraz wie że koalicja z SLD oznacza rozpad partii bo Gowin i jego świta prędzej by umarli niż się z tym pogodzili. Więc koalicja POPiS jest najbardziej prawdopodobna w tym kontekście.
Po pierwsze, to co powyżej, po drugie wtedy zostałby mu tylko Gowin.

>Co do Kaczyńskiego to wszyscy wiemy, że dla władzy jest w stanie zmienić poglądy o 180 stopni w ciągu jednego dnia więc raczej z jego strony nie byłoby oporów.
Nie, on tylko udaje, że je zmienia.

>Prawda jest taka że w PO jest dużo większa niechęć do SLD i ogólnie światopoglądy lewicowego niż do PiSu.
Jakoś wątpię. SLD to kombinatorzy, ale przynajmniej nie mówią o białej fladze, zdradzie i krwi na rękach.
Paweł Rek (rexus) (2343 points)
Mam już pierwszą sprawę w sądzie z oskarżenia policji o niewłaściwą agitację. Propisowski Wyszków nie życzy sobie Palikota na chodnikach. Wysprejowałem kilka małych logo przy użyciu własnego szablonu i pach, kamery mnie zdjęły a policja zabrała szablon i farbę. Jako kandydatowi na posła przysługuje mi prawo do agitacji wyborczej w obrębie dróg publicznych, z zastrzeżeniem, że usunę te treści do 30 dni po wyborach. Policja Wyszkowska uważa inaczej. Zarzucają mi umieszczanie logo partii w miejscach niedozwolonych. Szykuje się pikieta.
Ruch Poparcia z czasem wygryzie ten stary beton i zasieje zieloną trawę.
konserwatysta2 (954 points)
>Jako kandydatowi na posła przysługuje mi prawo do agitacji wyborczej w obrębie dróg publicznych, z zastrzeżeniem, że usunę te treści do 30 dni po wyborach.
Czyli, że deklarujesz usunięcie farby z chodnika/drogi/muru w ciągu 30 dni po wyborach?
Ciekawy pomysł i ciekawe zagadnienie prawne.

To jest i tak nic w porównaniu z tym, jak zablokowali Korwina-Mikke. Wszystko złożył w terminie, a komisja nie zdążyła sprawdzić list. W jednym okręgu w W-wie liczyli nawet 7 dni.
Jakoś Gazeta Wyborcza i inne merdia nie oburzają się na władzę za takie funkcjonowanie demokracji.
darkside (7776 points)
(banned)
Życzę Palikotowi jak najlepiej, ale kiedy próbuję sobie wyobrazić koalicję z PO, w której co chwilę trafiam na życiorys z Odnową w Duchu Św., Rycerzem Kolumba, portalem Opoka, jakimiś grupami charyzmatycznymi i jeszcze wiem o tych z Opus Dei, o wielbicielach Dziwisza, Wojtyły czy Tygodnika Powszechnego, to jest mi z tym dziwnie. Jak u Lyncha w Miasteczku Twin Peaks.
wacus47 (666 points)
>Życzę Palikotowi jak najlepiej, ale kiedy próbuję sobie wyobrazić koalicję z PO, w której co chwilę trafiam na życiorys z Odnową w Duchu Św., Rycerzem Kolumba, portalem Opoka, jakimiś grupami charyzmatycznymi i jeszcze wiem o tych z Opus Dei, o wielbicielach Dziwisza, Wojtyły czy Tygodnika Powszechnego, to jest mi z tym dziwnie. Jak u Lyncha w Miasteczku Twin Peaks.
>
Może będzie Ci mniej dziwnie kiedy zapoznasz się z historią tygodnika Ozon a szczególnie z jego profilem
darkside (7776 points)
(banned)
Znam znam. Tak sobie tylko myślę, jakby to było... Koalicja Palikota z PO. Kogo krew zaleje, prawe skrzydło PO jak nie zmieni oblicza, czy tych co oddali głos na Palikota, jak zmieni albo wypośrodkuje? Kogoś chyba musi, nie widzę kompromisu. Na SLD nie zagłosuję, za dużo razy mnie wyruchało. Najwyżej wyrucha mnie kto inny. Przynajmniej taka odmiana. A tak w ogóle to marzy mi sie całkowita dyktatura czarnych, z kamerami przy łóżkach, licznikami na jądrach i czujnikami na łechtaczkach, kaplicami zamiast kiosków na przystankach, obowiązkowymi modlitwami przed rozpoczęciem pracy i przymusowym uczestnictwu w grupach charyzmatycznych. Jeszcze taki katolicki Anioł w każdym większym budynku jak Wilhelmi w Alternatywach i katolickie patrole razem ze Strażą Miejską. Piękna wizja. Żeby ludzie w tym kraju się obudzili, trzeba oddać Watykanowi jak najwięcej, tak żeby im śrubka całkowicie popuściła i stracili umiar.
hubin (2274 points)
Antyklerykalizm Palikota skończył się, zmutował w ledwie słyszalne utyskiwania na kościół. Teraz jak to trafnie zauważyła Pani Paradowska, stał się jedynym mocnym recenzentem partii biorących udział w życiu politycznym. Jego diagnoza może wydawać się prawdziwa, tyle że nie uważam RP za antidotum - wydaje się że jest to następczyni Samoobrony.

wiadomosci(*)_nie_chce_wygrac_wyborow_.html

Swoją drogą byłem przekonany, iż wariant wcześniejszych wyborów PiS zrealizował między innym z uwagi na wizje zbliżającego się kryzysu. Platforma dała się wpuścić w maliny, a JK jak zwykle wykazał się zmysłem politycznym.

Zły jestem bo oczekiwałbym od polityków, że wykażą się nie tylko zmysłem politycznym ale też odpowiedzialnością za sprawowaną władzę i kreowane tym samym fundamenty przyszłości.
Zaraz jednak opublikuję tego posta przeczytam i będę się śmiał sam z siebie.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Banita (115 points)
W każdym razie kochani...nie oddawajcie głosu na PO tylko po to by wygrał z PIS...potrafię sobie wyobrazić zwycięstwo PIS i wejście Palikota,nie potrafię zwycięstwa PO ,bez wejścia Palikota...teraz tylko dołączy do sejmu...mam nadzieję,że za 4 lata będzie premierem tego,normalnego dziś "inaczej" kraju....pozdrawiam i przypominam o wyborach)
Arturr (33 points)
Jacek Żakowski czy Ireneusz Krzemiński to jedni z nielicznych socjologów, którzy nie wierzą w 6% dla Ruchu Palikota. Nie wiem, czy dzieje się tak z powodu braku wiary, zwykłej złośliwości czy strachu przed sukcesem wyborczym partii Janusza Palikota. Nie ważne. Większość zdaje się przychylnie patrzeć na wyniki tych badań.

Jak wcześniej pisał jkl, reaktywacja PO-PiSu jest niemożliwa, dlatego, że partie te, choć obie prawicowe, stoją na przeciwległych biegunach - etos Polski A i B. Zresztą, Pan Prezes zawyrokował już dawno, że winnymi katastrofy smoleńskiej są Donald Tusk i Bronisław Komorowski. Nie ma szans. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, według mnie, będzie utworzenie koalicji PO-SLD-RP.

Paweł rek: mam nadzieję, że sprawa wyjaśni się po twojej myśli. Sam sympatyzuję z partią RP dlatego gorąco Ci kibicuję.

Rzeczywiście, Grzegorz Napieralski sprawia Ruchowi Palikota wiele prezentów. Wystarczy obejrzeć parę ostatnich wywiadów telewizyjnych z przewodniczącym SLD, który próbuje wmówić wszystkim, że "zjemy jabłko i będziemy mieć jabłko". Myślę, że ten Pan powinien trzymać się z daleka od owoców, bo najwidoczniej, to na wyborców już nie działa.
kkuj (614 points)
Ja wychodzę z założenia takiego, że chciałbym żyć w kraju w którym mogę głosować na partię zbliżoną ideowo do mnie a nie ze strachu.

W poprzednich wyborach głosowałem na PO (nawet nie ze strachu). Mieli swoją szansę, 1.5 roku większość z prezydentem więc mogli teoretycznie zrobić co chcieli. Nie skorzystali z szansy, i kosztem klasy średniej, do której należę "walczą" z kryzysem.
Zasadniczo stracili mój głos z powodu pokpienia z mojej inteligencji w sprawie OFE. Nawet nie chodzi o decyzję, ale argumentację. Argument, że fakt kupowania obligacji przez OFE to rak jest miałki intelektualnie. Gdyby powiedzieli, że podczas reformy wybrano zbyt duży procent do ofe, bo demografia nie taka, bo politycy pofolgowali z wydatkami, których "nie można" ruszyć, to bym zrozumiał. Ale powiedzenie, że OFE są złe bo półdarmo oddają swoje pieniądze państwu niezależnie od jego kondycji, bo są przez państwo do tego zmuszone, a przy okazji zmniejszają rentowność tych obligacji to już jest dla mnie kpienie z mojej inteligencji. (Mogli pozwolić OFE nie kupować obligacji, albo po prostu przestać je emitować - ograniczyć wydatki)

Teraz więc zagłosuję na Palikota. A jeśli PIS dojdzie do władzy to głosami innych obywateli a nie moim. Widocznie bardziej ich boli układ, Smoleńsk, i co tam innego PIS proponuje, niż kwestie modernizacji i rozwoju społeczeństwa. Mają takie prawo.

Back to the list of plots działu Społeczeństwo i kraj 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)