The RationalistSkip to content
Co to demokracja?

This plot has expired

Sections of Forum » Społeczeństwo i kraj
Date of addingAuthorTitle
11-05-2018 10:13vifix (2315 points)Co to demokracja?
Ja definiuję demokrację jako po prostu władzę większości, natomiast z jakim demokratą (zwolennikiem demokracji) bym nie rozmawiał to ciągle słyszę, że to nie prawda bo demokracja to rządy większości z uwzględnieniem praw mniejszości, nieograniczające wolności mniejszości. Gdy to słyszę, pytam w czym przejawia się nieograniczenie wolności np. wyborców Korwina, którzy stanowią mniejszość, i którzy chcą legalizacji wszystkich narkotyków? Nigdy nie uzyskałem odpowiedzi na to pytanie więc może tutaj znajdzie się jakiś demokrata uważający, że się mylę co do definicji demokracji, i będący w stanie zmierzyć się z tym problem.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

TyDraniu (6568 points)
>Gdy to słyszę, pytam w czym przejawia się nieograniczenie wolności np. wyborców Korwina, którzy stanowią mniejszość, i którzy chcą legalizacji wszystkich narkotyków?

Czy zabrania im ktoś chcieć legalizacji wszystkich narkotyków? Czy wsadza się tych wyborców do więzienia za chcenie legalizacji narkotyków? Karze ich się w jakiś sposób? Odbiera im się wolności obywatelskie z II rozdziału Konstytucji?
vifix (2315 points)
Nie. To samo tłumaczę demokratom narzekającym, że w jakiejś polskiej szkole ksiądz organizuje życie szkoły, oni tłumaczą, że czują się, że są deptane ich prawa, a ja im tłumaczę, że nikt im nie zabrania chcenia by ksiądz nie organizował życia szkoły.
TyDraniu (6568 points)
>Nie. To samo tłumaczę demokratom narzekającym, że w jakiejś polskiej szkole ksiądz organizuje życie szkoły, oni tłumaczą, że czują się, że są deptane ich prawa, a ja im tłumaczę, że nikt im nie zabrania chcenia by ksiądz nie organizował życia szkoły.
>

Ale ksiądz, będąc w szkole, często łamie Art 53 konstytucji. Od organizacji szkoły jest dyrektor. Więc nie ma tu pełnej analogii do legalizacji części przestępstw lub szkodliwych używek. To wręcz antyanalogia.
vifix (2315 points)
Organizacja szkoły jest pewną przenośnią.
TyDraniu (6568 points)
>Organizacja szkoły jest pewną przenośnią.

A to przepraszam.
Maldoror XXIII (2480 points)
>Ja definiuję demokrację jako po prostu władzę większości, natomiast z jakim demokratą (zwolennikiem
>demokracji) bym nie rozmawiał to ciągle słyszę, że to nie prawda bo demokracja to rządy większości z
>uwzględnieniem praw mniejszości, nieograniczające wolności mniejszości.

Skoro większość Saudyjczyków chce prawa szariatu tzn., że w Arabii Saudyjskiej panuje demokracja.

br
Ignacy Kujawiak (5636 points)
(banned)
>Ja definiuję demokrację jako po prostu władzę większości...

    Demokracja to tyle, co kontrakt elit, że będą przy podziale i przekazywaniu władzy uwzględniać wyniki wyborów.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
fazimodo (251 points)
Demokracja to takie słowo jak populizm czy faszyzm. Nadużywane i bez żadnego sensu w dzisiejszych czasach. Ma oznaczać coś dobrego związanego z wolnością, a nie rzeczywisty system głosowania.

Zrersztą z demokracją dzisiaj nie mamy za wiele doczynienia, bo ona rzeczywiście jest niczym więcej jak tyranią większości nad mniejszością.
Jeżeli w demokracji pojawia się ochrona mniejszości to już nie mamy doczynienia z demokracją, a jakimś jej rozwinięciem lub odłamem. Republiką, demokracją konstrytucyjną, demokracją liberalną czy nawet demokracją ludową.

O Polskiej demokracji i obrońcach owej można powiedzieć wiele. Ja pozostawie tylko tyle, że w ostatnich wyborach 1/6 świadomie i poprawnie głosujących obywateli (dokładnie 16,62%) została pozbawiona prawa głosu przez istnienie progu wyborczego. I jak zauważyłeś o ich prawo do bycia reprezentowanym w sejmie nikt nie walczy, nawet ci co twierdzą, że demokracja ma uwzględniać prawa mniejszości.
vifix (2315 points)
>Jeżeli w demokracji pojawia się ochrona mniejszości to już nie mamy doczynienia z demokracją, a jakimś jej rozwinięciem lub odłamem. Republiką, demokracją konstrytucyjną, demokracją liberalną czy nawet demokracją ludową.

Sęk w tym, że tzw. ochrona mniejszości to tylko pusty frazes sprowadzający się do tego, że większość chroni tylko te prawa mniejszości, które sama uznaje za warte ochrony, a prawa mniejszości, które są ważne dla tej mniejszości i których większość nie akceptuje ma gdzieś.

Back to the list of plots działu Społeczeństwo i kraj 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)