The RationalistSkip to content
Little Britain ocenzurowana!

This plot has expired

Sections of Forum » Społeczeństwo i kraj
Date of addingAuthorTitle
30-05-2007 13:37Wojciech Hawryluk (784 points)Little Britain ocenzurowana!
Mamy wolność słowa, demokrację i w ogóle nie dyskryminujemy nikogo... www.pardon(*)tvp_bo_pastor_jest_gejem_wideo
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

J.Szulc (5723 points)
Dziwisz się?
Skoro mamy w Rządzie atrakcyjnego Romka i innych ścigaczy teletubisiowych?
Nie, nie. Taki numer nie przejdzie.
Poza tym, przecież mamy demokrację i żadnej cenzury nie ma...
O czym i Ty, i ten, który zamieścił to w Sieci, mówicie?

---
Wojciech Hawryluk (784 points)
Szczerze, to zdziwiłem się tym, że ten serial w ogóle puścili w TVP, ale po tym niusie już mi zdziwko przeszło...
J.Szulc (5723 points)
Nie oglądam telewizji od dłuższego czasu, ale jeśli już coś "przejmują" z Zachodu, to przy tej EKIPIE cenzurka rączki zaciera, takie mam odczucie.

Nie wierzę, że cokolwiek jest "puszczane" bez cenzury.
Nie ufam temu Rządowi.

---
Wojciech Hawryluk (784 points)
Ja też nie oglądam, ale polecam ten serial, jeno, że bez lektora. Angielszczyzna w Little Britain kills!!!
J.Szulc (5723 points)
Przykre, ale moja angielszczyzna pozostawia wiele do życzenia..

---
APawłowski (1150 points)
>Nie oglądam telewizji od dłuższego czasu
Plusik, bo i ja ogłosiłem jednostronne moratorium na oglądanie telewizji. Muszę przyznać że okres wstrzemięźliwości spowodował że stałem się wyczulony na wszelakie indoktrynacje płynące z ekranu. Rzetelność dziennikarska chyba nie jest najbardziej cenioną cechą tego zawodu. Kilka lat temu niemal każda wiadomość związana z JP II, koniecznie musiała zawierać kilka słów na temat wspaniałego stanu fizycznego papieża, mimo że na obrazie było wyraźnie widać człowieka cierpiącego który nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować. Ale zawsze był w świetnej kondycji. I nie tylko TVP manipuluje wiadomościami i stosuje jednoznaczne komentarze, każda stacja robi podobnie.
APawłowski (1150 points)
>Dziwisz się?
>Skoro mamy w Rządzie atrakcyjnego Romka i innych ścigaczy teletubisiowych?
>Nie, nie. Taki numer nie przejdzie.
>Poza tym, przecież mamy demokrację i żadnej cenzury nie ma...
No i publiczna, znaczy się telewizja, jeszcze ma misję społeczną do wykonania, no to wykonuje. Telewizja Publiczna? Powinno raczej mówić: Telewizja dyspozycyjna.
I jeszcze napuszczaja Urząd Skarbowy w celu ściągania abonamentu. A raczej równowartość tej straconej kasy powinni powinni uiścić ci którym służy a że dawno już TVP przestała służyć społeczeństwu to wiadomo
J.Szulc (5723 points)
Wiemy wszyscy, że styl prowadzenia tejże, niby publicznej telewizji, zależy od ekipy na najwyższych stołkach. To przecież jakby wizytówka, prawda?

Pozdrawiam.

---
APawłowski (1150 points)
>Wiemy wszyscy, że styl prowadzenia tejże, niby publicznej telewizji, zależy od ekipy na najwyższych stołkach. To przecież jakby wizytówka, prawda?

Publiczna? Jakoś mi się kojarzy z pewnym zawodem uznanym za dość stary o ile nie najstarszy.
J.Szulc (5723 points)
Bo sprzedajna?
Świetne skojarzenie...
+.

Pozdrawiam.

---
jarcio (1198 points)
>Mamy wolność słowa, demokrację i w ogóle nie
>dyskryminujemy nikogo...
>www.pardon(*)tvp_bo_pastor_jest_gejem_wideo

jaaaaaaaacieeeeeee nie moooogeeeee. Demokracja zniszczona ! Cenzura i wolność słowa zamordowana ! A to wszystko bowiem oto jakiś serial w TVP (zapewne głupkowaty) obcięli. To straszne ! Trzeba o tym temat założyć i uświadomić ludziom, że są w niewoli !

Nieważne, że w jakiejkolwiek telewizji nie przeprowadza się debat o sytuacji gospodarczej w Polsce. Nieważne, że nie ma żadnych reportaży o takim Giedroycu czy Kołakowskim. Nie ma dokumentów o myśli politycznej. Na przykład pospolity widz nie dowie się kim był Tocqueville, Max Weber, Hayek ... eee tam. Za to mamy Leppera, Tuska, Kwacha czy Giertycha.

No, ale nic. Wszytko byłoby z wolnością ok, gdyby nie cenzura jakiś homoseksualnych ekskapad. Teraz pewnie ktoś napisze, że homofob jestem i nic nie rozumiem. Słabo mi
Wojciech Hawryluk (784 points)
Little Britain to świetny serial!!! Dla mnie (i chyba nie tylko) to w jakiejś mierze kontynuacja Cyrku Monty Pythona. Ale to już kwestia gustu i poczucia humoru. Pozdrawiam Forumowiczów!
IQ955 (2355 points)
Duży plusik za zdrowy rozsądek.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 points)
Waleriankę polecam!
Tylko ostrożnie ze stosowaniem, bo kociska też na nią łase
Mogą po nocach serenady uczynniać pod oknem

A tak "na poważnie":
Ludzie nie zawsze zauważają, że brakuje programów o literaturze - przecież coraz mniej Polaków czyta w ogóle, nie widzą wykonań dobrej muzyki - bo jej nie ma...
Jeśli jednak pokażesz im, że jakaś cenzura (której PRZECIEŻ nie ma) obcięła im film, to może spadnie z oczu zasłonka? Może dotrze do co niektórych, że gdzieś tam, ktoś tam pociąga za sznurki?
Że wcale tacy wolni nie jesteśmy?

Pozdrawiam.

---
Wojciech Hawryluk (784 points)
A propos. Podobno pegaza już nie ma? A ogród sztuk? Pytam, bo ja właśnie trochę nie na bieżąco. TV KULTURA powinna być ogólnie dostępna! Tak sobie piszę o tych "mundrych" programach, żeby nie wyszło, że ze mnie tylko fan seriali A szkło kontaktowe oglądacie? Ja za rzadko...
J.Szulc (5723 points)
"Ogród sztuk" - owszem. W "Dwójce" można o bardzo późnej porze zapoznać się z nowościami wydawniczymi.
Swoich książek szukam jednak inaczej.
"Pegaza" już Pan nie uświadczy...

Pozdrawiam.

---
Michał Stanislawkiewicz (1360 points)
(banned)
>TV KULTURA powinna być ogólnie dostępna!<

Jest ogólnie dostępna - można ją oglądać w każdym miejscu Polski za darmo, trzeba tylko kupić michę i wycelować na satelitę Astra. Wszystkie inne programy telewizji publicznej mają ograniczoną dostępność - bądź technicznie, bądź finansowo.
APawłowski (1150 points)
>Ludzie nie zawsze zauważają, że brakuje programów o literaturze - przecież coraz mniej Polaków czyta w ogóle, nie widzą wykonań dobrej muzyki - bo jej nie ma...
Może i wiek mój usprawiedliwia rozpoczynanie wypowiedzi od słów: "za moich czasów..." ale faktycznie misja telewizji publicznej była kiedyś dostrzegalna, może niezbyt powszechnie oglądane, ale jednak były cykliczne programy kulturalne, popularnonaukowe, społeczne. Teraz oferta TVP jest wyraźnie komercyjna. I dziwne że nadal głośno się mówi o misji, jakby jedynie siłą inercji
>Jeśli jednak pokażesz im, że jakaś cenzura (której PRZECIEŻ nie ma) obcięła im film, to może spadnie z oczu zasłonka? Może dotrze do co niektórych, że gdzieś tam, ktoś tam pociąga za sznurki?
To nadzieja czy złudzenie?
>Że wcale tacy wolni nie jesteśmy?
Bardzo szybcy, jeśli chodzi o krytykę.
J.Szulc (5723 points)
- bo to Polska, człowieku.

Cóż my innego potrafimy? - przynajmniej większość z nas...

---
jarcio (1198 points)
>Jeśli jednak pokażesz im, że jakaś cenzura (której PRZECIEŻ nie ma) obcięła im film, to może spadnie z oczu zasłonka? Może dotrze do co niektórych, że gdzieś tam, ktoś tam pociąga za sznurki?

Zasłonka czego ? Poziom mentalny sporej części dzisiejszego społeczeństwa jest na poziomie podkrytycznym. Zupełnie jak u Orwella - lud również miał prawo krytykować władze i roić o jakiś nieodpowiednich mechanizmach systemu z tym, że język jakim się ten lud posługiwał był zupełnie bezsensowny i przez to dla fundamentów władzy niegroźny. Podobnie jest dzisiaj. Lud umie dostrzegać zniewolenie, ale tylko jeśli nie puści się kolejnego odcinka jakiegoś tam serialu (których produkacja jest po prostu masowa) albo jak Giertych lub innych polityk wypowie kolejne głupstwo, które już tendencyjnie urasta do rozmiarów jakieś publicznej histerii. Po co dyskutować o gospodarce i uświadamiać ludzi skoro mamy Teletubisie jako temat w kraju numer jeden ?

Tinky Winky to pedał ? Jak tak mozna mówić - przecież to homofobia, zniewolenie i niszczenie demokracji ...
J.Szulc (5723 points)
Masz rację.
Jak na dziś, to szczerze powiem, że nie chce mi się nawet myśleć.
Odnośnik do Orwella jest tu jak najbardziej na miejscu.
Może przy następnych wyborach (choć nie jest to takie pewne) coś drgnie - taką mam nadzieję.
Miałam rację pisząc, że potrafimy najlepiej na świecie narzekać.
Dalej będę robić swoje: czytać, słuchać i mówić to, co chcę.
Co do innych, to ich wybór.
Polak, to takie zwierzę, że jak mu się pokazuje, nawet najlepsze rozwiązanie, i tak zrobi inaczej.
Jeśli jednak tak sie go wmanewruje, że pomyśli, ze sam tak wybrał - O! Wtedy jest cacy! Jakiż on wtedy szczęśliwy!
Decyzja o myśleniu bądź nie zależy od każdego z nas.

Pozdrawiam.

---
Wojciech Hawryluk (784 points)
To ja myślałem, że fanów Little Britain tutaj spotkam, a Państwo w tony orwellowskie i misjonarskie telewizji wpadliście, ale zresztą to mój pierwszy komentarz mógł to sprowokować. Ale jak serial nabierze statusu kultowości (ja myślałem że już ma), to inaczej pogadamy. Telewizja jaka jest wszyscy widzą. Na przykład teatr telewizji - cud zjawisko - coraz później, coraz rzadziej... Ponoć ma powstać lewicująca odpowiedź na "Warto rozmawiać" Pospieszalskiego...
J.Szulc (5723 points)
Nie miało to aż tak strasznie wyglądać.
Bardzo mi przykro, jeśli ton tych postów Pana przeraził...
Jakoś tak się "porobiło", za co chyba i przepraszać nie będę, bo prawie każdy wątek zostaje sprowadzany do wymiaru misjonarskiego - to w jedną, to w drugą stronę.

A teatr?
Zostaje tylko "na żywo". Ten jest najpewniejszy.
Od telewizji wolę książki.

Pozdrawiam.

---
Wojciech Hawryluk (784 points)
A kto w ogóle by śmiał kłaść na jednej wadze telewizję i książki! Pozdrawiam serdecznie! I może do napisania przy bardziej poważnym temacie.
LM50 (153 points)
>Od telewizji wolę książki.

To jest dopiero problem. Coraz więcej bezmózgich papkoprzeżuwaczy książki ogląda tylko na wystawach, a komiksy to szczyt ich możliwości.
J.Szulc (5723 points)
Jestem człowiekiem zeszłego wieku - jakoś nie lubię komiksów.
Mam swoją ulubioną literaturę i trzymam się jej z lubością. A co!

Pozdrawiam.

---
LM50 (153 points)
Też mam sporą biblioteczkę. Filmy oglądam, ale co książka to książka. A już najbardziej nie lubię oglądać na ekranie tego co przeczytałem.
Michał Stanislawkiewicz (1360 points)
(banned)
>Też mam sporą biblioteczkę. Filmy oglądam, ale co książka to książka<

A ja przyznaję się bez bicia, że od dawna żadnej literatury nie czytam. Wyrosłem z tego, tak, jak się wyrasta z oglądania dobranocek. Jedyne książki, jakie mi zostały, to te z ładnymi grzbietami (ozdoba regału) oraz naukowe czy popularnonaukowe.
Już wiele lat temu zauważyłem, że literatura to po prostu magiel, nudziarstwo, plotkarstwo, podglądactwo. Tylko na różnych poziomach odbioru - inny rodzaj plotkarstwa fascynuje kuchtę czytającą między praniem a odkurzaniem Harlequina, a inny nawiedzoną panienkę na jakimś humanistycznym kierunku studiów. Różna forma, lecz istota ta sama.
LM50 (153 points)
>Już wiele lat temu zauważyłem, że literatura to po prostu magiel, nudziarstwo, plotkarstwo, podglądactwo. Tylko na różnych poziomach odbioru - inny rodzaj plotkarstwa fascynuje kuchtę czytającą między praniem a odkurzaniem Harlequina, a inny nawiedzoną panienkę na jakimś humanistycznym kierunku studiów. Różna forma, lecz istota ta sama.

To samo można powiedzieć o filmach. To "po prostu magiel, nudziarstwo, plotkarstwo, podglądactwo. Tylko na różnych poziomach odbioru - inny rodzaj plotkarstwa...", kuchtę zafascynuje Niewolnica Zeżarła czy jakoś tam, itd.

Są różne książki i różne filmy. Książka zawsze da pole do popisu wyobraźni, film poda na tacy, w dodatku nie wszystko bo się musi streszczać.

Nie twierdzę że każdy film to barachło. Ale mimo wszystko wolę książkę.

Pozdrawiam moloksiążkowo
Michał Stanislawkiewicz (1360 points)
(banned)
>To samo można powiedzieć o filmach. <

Prawda. Różnica jest taka, że ze względu na to, że podczas oglądania można przyswoić w tym samym czasie więcej informacji niż podczas czytania - preferuję ruchome obrazki z tekstem, niż sam tekst.

Bo na książkę trzeba poświęcić dwa dni, gdy na film wystarczą dwie godziny.
Ale ja i ruchomych obrazków nie oglądam zbyt często (i tych dwóch godzin szkoda), z wyjątkiem popularnonaukowych, np. na Discovery.
J.Szulc (5723 points)
Ja znalazłam jeden wyjątek:"Okręt" - Lothara - Gunthera Buchheim'a.
Ekranizacja jest tak wierna, ze aż trudno uwierzyć!
Polecam z czystym sumieniem.

Pozdrawiam.

---
Zbysław Śmigielski (8641 points)
   Z głupia frant spytam tak, jak kiedyś spytałem uczniaków na jednym ze swych spotkań:

   - Czy my idziemy naprzód, czy się cofamy? Bo najpierw były obrazki w jaskini, dopiero potem pismo.

   Uczniaki się nie obraziły. Nawet poważnie to potraktowały.
J.Szulc (5723 points)
Nie wiem, czy dobrze Pana zrozumiałam (na tym Forum aż strach się do tego przyznać), ale mnie chodziło o to, że często karmi się nas niby - ekranizacjami, w których ten, który czytał pierwowzór znajduje wiele niedomówień, wręcz przeinaczeń oryginału.
W "Okręcie" była prawda "książkowa", bez upiększeń, dodawania wątków - nikt nie bawił się w szlifowanie dla podniesienia oglądalności.

Weźmy takiego Tolkiena i jego "Władcę Pierścieni" - bardzo wiele scen jest innych, niż w książce. Nie powiem, jest to widowiskowe, ale nie zgadza się z wersją autora.
Nie zmienia ogólnego wątku, ale jednak.
Nie podoba mi się "amerykanizowanie" literatury na potrzeby komercji ekranowej.

Pozdrawiam.

---
Boguslawwww.littlebritain.pl
>Mamy wolność słowa, demokrację i w ogóle nie
>dyskryminujemy nikogo...
>www.pardon(*)tvp_bo_pastor_jest_gejem_wideo

Ręce opadają :-/

www.littlebritain.pl - zapraszam do dyskusji.
mefta (480 points)Odp: Little Britain ocenzurowana!
Gorszy od tego "braku wolności" jest chyba fakt,że coraz mniej w tvp jest czegokolwiek co mogłoby zmuszać do myślenia niż fakt, że ktoś wie co dla mnie jest dobre i decyduje za mnie kiedy i z czego mam sie śmiać
Mamy już oznaki wolności w tv np. programy Majewskiego czy Wojewódzkiego, ale czy rajcuje Was taka "wolność słowa" ?
pozdrawiam

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...

Back to the list of plots działu Społeczeństwo i kraj 


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)