 |
Lekarstwo "w 100% naturalnych" środków This plot has expired Sections of Forum » Społeczeństwo i kraj
| Date of adding | Author | Title | | 24-11-2025 14:51 | romaro (25290 points) | Lekarstwo "w 100% naturalnych" środków | Dawniej siła życiowa była kojarzona z oddechem, krwią, energią duchową. Dziś w wielu narracjach zastępuje ją „siła nabywcza”: możliwość kupowania, uczestniczenia w konsumpcyjnym rytuale. Bank staje się czymś w rodzaju NFZ, który decyduje, czy jednostka ma prawo do dalszego „życia” w systemie. I tak jak lekarz podpisuje receptę, tak bank wydaje kartę. Oba gesty mają autorytet, oba obiecują poprawę
„Siła życiowa” brzmi wzniośle, ale w zestawieniu z kartą kredytową ujawnia groteskę. Pokazuje, że współczesne społeczeństwo często myli prawdziwe źródła energii (relacje, zdrowie, twórczość) z finansową zdolnością do konsumpcji. Zamiast realnego zagrożenia życia mamy ekonomiczny absurd – saldo jako źródło witalności.
Widuję ludzi z telefonem w ręku, z których powietrze nagle uchodzi. Zresztą któż nie zaznał tej utraty energii, jakby ciało stało się balonem, który nagle się opróżnia. A przyczyną nie jest choroba czy dramat egzystencjalny, lecz banalny, groteskowy fakt: stan konta. W Internecie można znaleźć wiele odniesień do pojęć siły życiowej lub energii życiowej. Zwykle na koniec czytelnik zostaje zaproszony do podania numeru swojej karty kredytowej, aby mieć szansę obudzić zdolność samoleczenia swojego ciała przy pomocy "w 100% naturalnych" środków. | Author can remove replies violating regulations or out of topic.
| panTeista (6877 points) | Źródłem energii życiowej są oddech, woda, pożywienie. 100% naturalne pożywienie to: jaja, ryby, mięso nieprzetworzone, nabiał, warzywa, owoce, oliwa z oliwek. .
|
|
 | | romaro (25290 points) | >Źródłem energii życiowej są oddech, woda, pożywienie. 100% naturalne pożywienie to: jaja, ryby, mięso nieprzetworzone, nabiał, warzywa, owoce, oliwa z oliwek. Nie do końca - dziś "100% naturalne" to hasło, które często jest nadużywane. Choć "jaja, ryby, mięso nieprzetworzone, nabiał, warzywa, owoce czy oliwa z oliwek" wciąż stanowią fundament zdrowej diety, wiele z nich podlega procesom hodowli, transportu i przetwarzania, które oddalają je od pierwotnej "naturalności".
Wychowałem się na powieściach historycznych i SF i nie pomyślałbym, że w takim świecie przyjdzie mi żyć - Zamiast epickiej fabuły i statków kosmicznych, żyjemy w świecie nagłówków, reklam, symulacji i klikbaitów. Nawet dziennikarstwo, które kiedyś miało misję informacyjną i kontrolną, które miało być strażnikiem demokracji, sprowadzone zostało do roli posłusznego zwierzęcia karmionego klikami. Zamiast rzetelnych analiz mamy nagłówki‑pułapki, które obiecują sensację, albo sensacyjne produkty, mające ratować nam życie.
|
|
|  | | Lolek_Salambek (2890 points) | >Nie do końca - dziś "100% naturalne" to hasło, które często jest nadużywane. Choć "jaja, ryby, mięso nieprzetworzone, nabiał, warzywa, owoce czy oliwa z oliwek" wciąż stanowią fundament zdrowej diety, wiele z nich podlega procesom hodowli, transportu i przetwarzania, które oddalają je od pierwotnej "naturalności". ------------- Romaro - dodałbym jeszcze i polozylbym silny akcent, ze na ten proces "hodowli" naklada się jeszcze 'wsparcie" w postaci srodkow chemicznych (dotyczy zarówno roślin jak i zwierzat). Wiec uważam, ze w tym aspekcie to jest slabo z tym "100% naturalnym pożywieniem". Idac dalej można na sprawę spojrzeć jeszcze w ten sposób. Jeśli mamy jajka z tak zwanej fermy ekologicznej to czy tego chcemy czy nie to kury, które znosza te jajka oddychają skażonym powietrzem w szczególności przez CO2 czy spaliny wydzielane z rur wydechowych aut co ogolnie nie za bardzo ma się jakos fajnie do naturalności ☹ .
>Wychowałem się na powieściach historycznych i SF i nie pomyślałbym, że w takim świecie przyjdzie mi żyć - Zamiast epickiej fabuły i statków kosmicznych, żyjemy w świecie nagłówków, reklam, symulacji i klikbaitów. >Nawet dziennikarstwo, które kiedyś miało misję informacyjną i kontrolną, które miało być strażnikiem demokracji, sprowadzone zostało do roli posłusznego zwierzęcia karmionego klikami. Zamiast rzetelnych analiz mamy nagłówki‑pułapki, które obiecują sensację, albo sensacyjne produkty, mające ratować nam życie. ------------------- Niestety musze przyznać, ze podobnie postrzegam otaczajaca nas rzeczywistość ☹
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
| Lolek_Salambek (2890 points) | >Dawniej siła życiowa była kojarzona z oddechem, krwią, energią duchową. Dziś w wielu narracjach zastępuje ją "siła nabywcza": możliwość kupowania, uczestniczenia w konsumpcyjnym rytuale. Bank staje się czymś w rodzaju NFZ, który decyduje, czy jednostka ma prawo do dalszego >"życia" w systemie. I tak jak lekarz podpisuje receptę, tak bank wydaje kartę. Oba gesty mają autorytet, oba obiecują poprawę >"Siła życiowa" brzmi wzniośle, ale w zestawieniu z kartą kredytową ujawnia groteskę. Pokazuje, że współczesne społeczeństwo często myli prawdziwe źródła energii (relacje, zdrowie, twórczość) z finansową zdolnością do konsumpcji. Zamiast realnego zagrożenia życia mamy ekonomiczny absurd - saldo jako źródło witalności. ---------------- Romero - jak najbardziej zgadzam się z tym co powyżej. To gorzkie refleksje nt współczesnego swiata ☹ Dosc znanym casusem jest to ze 5-cio letnie dziecko na pytanie "skad Tata bierze pieniądze?" potrafi odpowiedzieć "ze sciany" (chodzi o bankomat). Tym samym dzieci na pewnym etapie widza tylko "ściane" a nie maja swiadomosci, ze na pieniądze trzeba pracować ☹
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
 | | szarley (55168 points) | >Dosc znanym casusem jest to ze 5-cio letnie dziecko na pytanie "skad Tata bierze pieniądze?" potrafi odpowiedzieć "ze sciany" (chodzi o bankomat). >Tym samym dzieci na pewnym etapie widza tylko "ściane" a nie maja swiadomosci, ze na pieniądze trzeba pracować ☹
Czy, kiedy miałeś 5 lat, wiedziałeś, że na pieniądze trzeba pracować?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | | Lolek_Salambek (2890 points) | > Czy, kiedy miałeś 5 lat, wiedziałeś, że na pieniądze trzeba pracować?---------------- Szarley - sluszna uwaga  Pewnie nie wiedzialem tego wtedy.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
|  | | romaro (25290 points) |
>Czy, kiedy miałeś 5 lat, wiedziałeś, że na pieniądze trzeba pracować? A trzeba? Innym rodzajem recepty jest przelew z instytucji - 8 stówek leci, wystarczy, że masz dzieci. Groteska i paradoks: dla jednych to realna pomoc, dla innych symbol "pieniędzy ze ściany", które nie są związane z wysiłkiem
|
|
To write in this plot, you have to sign in

|
 |
|