>Europejski Trybunał Praw Człowieka myli się ponieważ w Polsce nie ma neosędziów. >Pracują sędziowie. Jedna uwaga: kary płacone były jeszcze w czasach gdy u władzy był banda Kaczyńskiego. Czyli chcąc nie chcąc przyznawali racje ETPC
Ale, jak zwał tak zwał sędziów. Lekarz, popełniający błędy w leczeniu niezależnie czy nazwać go konowałem czy dalej nazywać lekarzem jest pozywany nawet przed ETPC. Vide matka Zera, która chciała wyłudzić odszkodowanie od Polski za śmierć swojego męża, do której to śmierci mieli się przyczynić lekarze. Malo tego, zaskarżyła z prywatnego powództwa Polskę, chcąc wyłudzić pieniądze angażując aparat tzw. Ministerstwo Sprawiedliwości. Przekręt się nie udał. Polska wygrała, a matka Ziobry wrazz z jego kacykami smakiem musiała się obejść. Nie znaczy, że zwykli ludzie nie wygrywają. Wygrywają i to bez angażowania aparatu.
A tutaj masz dowód, że kary zasądzane przez ETPC są realne i to my podatnicy płacimy za błędy nie tylko lekarzy, ale również neo, paleo czy jak tam chcesz nazywać ludzi, którzy wydają wyroki.
- Antoni Bojańczyk (neo-sędzia SN) - wypłacone odszkodowania z tytułu wyroków ETPCz: 150 000 EUR (ok. 639 280 PLN). - Kamil Zaradkiewicz (neo-sędzia SN) - koszty odszkodowań: 148 850 EUR (ok. 636 847 PLN). - Marek Motuk (neo-sędzia SN) - odszkodowania w sprawach z jego udziałem: 140 000 EUR. - Ryszard Witkowski (neo-sędzia SN) - koszty odszkodowawcze: 121 000 EUR (ok. 509 559 PLN).
>Politycy którzy szastają naszymi pieniędzmi powinni zostać poddani odpowiedzialności karnej z konfiskatą majątku.
Pełna zgoda. Każdy kto przekroczył swoje uprawnienia i naraził skarb państwa na koszty dużych rozmiarów
|