Jednym z symboli odrzucenia PRL był "wolny rynek": mniej państwa w gospodarce, mniej administracyjnego sterowania cenami i większa wiara w mechanizmy popytu i podaży. Minęło kilkadziesiąt lat i oto znów społeczeństwo oczekuje od polityków, że "zrobią coś z cenami", a najlepiej zagwarantują, że paliwo będzie kosztowało mniej niż gdzie indziej, niż wcześniej albo niż obiecano. Nie trzeba nawet wracać do gospodarki centralnie planowanej. Wystarczy populizm.Chichot historii?
Raczej ironia: najpierw była walka o to, żeby państwo nie ustalało cen. Dziś mamy spór głównie o to, czy Państwo ustala te ceny wystarczająco tanio?  .
S pozdravem, Cienki Lolek
Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA. Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
|