Trzecia rocznica naszej wirtualnej historii
Dziś PWM Racjonalista to m.in.:
Szybki rozwój serwisu pozwala sądzić, że z czasem będzie to również największy polski serwis internetowy dotyczący idei, filozofii i nauki (głównie science). Wiadomo, że w polskich realiach mówienie o wielu tych kwestiach, jakie podejmujemy (tu w szczególności merytoryczna krytyka kościoła), jest nie tylko niemile widziane, ale i w znacznym stopniu utrudnione. Internet stwarza dużo większe możliwości w tym zakresie, a ponadto jego społeczna rola i znaczenie będzie stale rosnąć, proporcjonalnie do tego jak stawać się będziemy społeczeństwem informatycznym, co jest procesem nieuniknionym. Dlatego właśnie uważamy, że tak istotne dla wolności myśli i słowa jest stworzenie znaczącego serwisu, gdzie mogłyby być słyszane idee, opinie i poglądy odmienne światopoglądowo od tego co na co dzień mamy w Polsce niejako oficjalnie, a w każdym bądź razie — dominująco. Na podstawie dotychczasowych doświadczeń i recepcji serwisu sądzę, że Racjonalista nie tylko ma szansę odgrywać tę rolę, ale i z miesiąca na miesiąc staje się to coraz realniejsze. Jeszcze rok temu notowaliśmy ok. 3 tys. odwiedzin miesięcznie, dziś — ok. 30 tys. Internet może odegrać bardzo istotną rolę w kreowaniu faktycznego pluralizmu światopoglądowego w naszym społeczeństwie — następne pokolenie będzie już w pełni zinformatyzowane. Choć Racjonalista to przede wszystkim nurt humanistyczno-racjonalistyczny, jednak to także serwis który uczy sceptycyzmu, „prowokuje pytania, uczy myśleć i szukać" (dr Wilhelm Niemann). Czymś chyba najgorszym dla tego sposobu myślenia byłoby opanowanie polskiej sieci również przez jeden nurt intelektualno-światopoglądowy. Oczywiście nie jest to scenariusz nieprawdopodobny, wszak kościół proklamował „internetową krucjatę", czego wyrazem m.in. papieskie przesłanie na XXXVI Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu (2002): poświęcone sieci internetowej mającej być „nowym forum głoszenia Ewangelii". I co warte podkreślenia, choć Polska w tak wielu sprawach pozostaje w tyle za Zachodem, to polski kościół jest nad wyraz energiczny jeśli idzie o informatyzację i „elektroniczną ewangelizację", czyli mówiąc inaczej: zdobywanie kolejnej jakże ważnej przyszłościowo sfery społecznej aktywności. Arcybiskup Józef Życiński szczycił się nawet: "Kiedy nasz kraj odwiedzili przedstawiciele Konferencji Episkopatu USA, powiedziałem im, że my już od miesiąca jesteśmy w sieci, a oni przyznali, że będą dopiero za dwa miesiące". Za tym wszystkim oczywiście stoi odpowiednio duża baza finansowa, techniczna oraz osobowa. My nie dysponujemy tym, jednak serwis Racjonalista radzi sobie bardzo dobrze, opierając się na zaangażowaniu jego autorów i coraz liczniejszych współpracowników. Rok temu, przy okazji poprzedniego wydania specjalnego (zob. str. 1050), odnotowałem dynamiczny i nieustający rozwój serwisu oraz wypunktowałem plany na przyszłość. Dziś mogę stwierdzić, że nie tylko zostały one spełnione, za co muszę podziękować przede wszystkim Joannie Żak-Bucholc, Krzysztofowi Sykcie i Dawidowi Ropuszyńskiemu, ale że spełnione zostały nadspodziewanie dobrze, a jest to zasługa przede wszystkim Michała Przecha i jego technicznych udoskonaleń. Jestem przekonany, że w polskim Internecie jesteśmy jedną z niewielu witryn, będących prywatną inicjatywą, które od formy i treści prostej i banalnej, by użyć eufemizmów, doszły do tego co stanowi dziś serwis Racjonalista. Jesteśmy jedną z niewielu witryn, które podjęły w sposób konsekwentny nieustający kurs ewolucji i stałego podnoszenia poprzeczki jakościowej. Nie sądzę, abyśmy się w tym zatrzymali, gdyż nigdy nie uznamy, że już jest dobrze i wystarczająco. I dziś również serwis Racjonalista zadowala nas tyle o ile. Racjonalista, taki jaki będzie za rok, dwa, trzy… lata, będzie niezrównanie lepszy od Racjonalisty aktualnego. Plany na najbliższe miesiące, mówiąc najogólniej, to znaczne rozwinięcie działu naukowego i filozoficznego oraz wyodrębnienie działu kulturalnego. Ponadto zdobycie jak największej liczby jak najlepszych publicystów (lub takich, którzy „najlepsi" się staną — poprzez przygodę z Racjonalistą). Zaproszenie nasze kierujemy w szczególności do pracowników naukowych i akademickich, studentów, dziennikarzy, nauczycieli, filozofów itp. Oczywiście nie ma też problemu, aby i inni dołączyli do grona autorów, gdyż podstawowym kryterium jest merytoryczna ocena tekstu dokonana przez nas, a w razie tematyki, która wykracza poza nasze szczegółowe rozeznanie — przez zaprzyjaźnionych specjalistów w danej dziedzinie. Racjonalista ma być jednym z niewielu miejsc w Internecie, gdzie nie ma, powszechnej niestety, „radosnej twórczości" i merytorycznego niedbalstwa, lecz gdzie tekstom narzucane są wysokie wymagania merytoryczne i metodologiczne (zob. str. 1397 i dział „Współpraca"). Pomimo, iż jest nam bardzo miło, że serwis — skierowany zasadniczo do polskich wolnomyślicieli — zdobywa sobie uznanie również wśród ludzi religijnych, włącznie ze środowiskami katolickimi, jednakże ciągle ubolewamy szczerze nad tym, że wśród naszych braci „spod sztandaru miłości bliźniego", którzy kochają co do zasady nawet wrogów, tak częste zdarzają się przypadki, kiedy miłość ta bywa wielce niedoskonałą w swej formie wyrazu kierowanej do nas — czyli ludzi, którym wrogość wobec osoby z którą się nie zgadzamy, jest tak nienawistną, jak grzech nienawistny jest chrześcijaninowi. Kończąc przydługawe słowo wstępne, zapraszam serdecznie do lektury tekstów naszego kolejnego wydania specjalnego. Tym razem udało mi się dotrzeć do nowych ciekawych osób, które zgodziły się wesprzeć nasz serwis swoimi tekstami. Niestety z organizacją wydania specjalnego opamiętałem się nieco zbyt późno i nie wszyscy zdążyli nadesłać swoje teksty. Stąd być może w najbliższym czasie wydanie zostanie uzupełnione. Kolejność tekstów nie oznacza ani ich, ani ich autorów szeregowania (byłoby to ponad moje siły), a jedynie wyraża polecaną przeze mnie kolejność zapoznawania się z nimi, gdyż starałem się to połączyć w sensowną całość. O racjonalności przekonań — Barbara Stanosz
Prof. dr hab. Barbara Stanosz — filozof, logik, publicystka; emerytowany profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka popularnych książek i podręczników do logiki oraz prac z dziedziny logicznej teorii języka. Współzałożycielka i redaktor naczelny czasopisma Bez Dogmatu. Bezzasadność poznawcza tezy teizmu — Bohdan Chwedeńczuk
Religia a demokracja — Bohdan ChwedeńczukInteresujące jest pytanie o stosunki zachodzące między religią a demokracją, rozumianymi jako dwie różne, by powiedzieć ogólnie, formy życia ludzkich zbiorowości. Twierdzę, że jeśli między religią a demokracją zachodzi relacja sprzyjania lub neutralności, jeśli więc religia wzmacnia demokrację lub nie oddziałuje na nią w żaden dostrzegalny sposób - gdy tak się dzieje, jest to jedynie traf, sporadyczny wynik osobliwego zbiegu okoliczności. Religia bowiem jest antagonistyczna wobec demokracji. Dzisiejszy obraz Wszechświata — Jerzy Sikorski
Prof. dr hab. Jerzy Sikorski — kosmolog, profesor Uniwersytetu Gdańskiego, wydział fizyki. Najwybitniejsi politycy USA nie byli chrześcijanami - Kaz Dziamka
Dr Kaz Dziamka — profesor technicznego collge’u w Nowym Meksyku (USA), redaktor naczelny magazynu The American Rationalist. Amerykański Racjonalista to niezależny amerykański magazyn wydawany po angielsku przez The Center for Inquiry w Amherst, stan Nowy Jork. Magazyn promuje racjonalizm, świecki humanizm i sceptycyzm. Zobacz wywiad z drem Dziamką. Zob. też: The American Rationalist. The alternative to religious superstition. Krótki katalog okropieństw biblijnych — Lech Keller
Dr Lech Keller (ur. 1949) — pracownik naukowy Monash University w Melbourne (Australia); publicysta; autor kilku książek dotyczących programowania, współautor Literature in Times of Crisis (Melbourne, 1997); pracował m.in. jako analityk w Instytucie Organizacji Zarządzania i Doskonalenia Kadr w Warszawie; analityk systemów dla Datapoint Corporation, Compaq, Tandem, Telstra i in.; wykładał informatykę na uniwersytecie w Johannesburgu, zob. więcej: Monash University, Honorary Associate: Dr Lech Keller Religia i cierpienie — Barbara StanoszNaturalną reakcją na cierpienie jest pragnienie usunięcia jego źródeł, a gdy źródłem cierpienia są relacje społeczne — chęć zmiany tych relacji nawet za cenę wysokiego ryzyka osobistego. Pragnienie wolności myśli i słowa jest tu wtórne, bo ta wolność stanowi zwykle narzędzie nieodzowne do urzeczywistnienia owej zmiany. Ale wolność myślenia jest też pierwotną, wręcz biologiczną potrzebą człowieka — nie dlatego, by był on szczególnie silny, lecz przeciwnie, dlatego, że fizycznie został przez naturę wyposażony dość mizernie i tylko rozum pozwala mu przetrwać jako gatunkowi i czerpać satysfakcję z życia osobniczego. Czy jednak nie jest prawdą, że udręczony cierpieniem człowiek skłonny jest popadać w stan paraliżu rozumu, jeśli pozwala to osłabić lub ukoić cierpienie? Chyba tak, ale nie częściej i nie na dłużej, niż w stan omdlenia pod wpływem silnego bólu fizycznego. Trwałe uzależnienie od religii na pewno nie jest stanem tego rodzaju. Czym jest zatem i dlaczego do niego dochodzi? Cierpienie i mózg — Paweł Krukow
Nietzsche: portret filozofa i jego myśli — Paweł Krukow
Paweł Krukow — student psychologii (V rok) na UMCS w Lublinie; zajmuje się teoretycznie i praktycznie badaniami nad neurobiologią, neuropsychologią osobowości; członek Ogólnopolskiego Klubu Miłośników Opery „Trubadur". Wolność: Isaiaha Berlina głos w dyskusji - Rocamadour
Wolnomularskie rozumienie wolności — Norbert Wójtowicz
Norbert Wójtowicz - historyk i teolog, pracownik naukowo-dydaktyczny; konserwatysta z przekonania. Nota biograficzna Świętych powątpiewanie — Marek BończakChrześcijaństwo jest religią, która wyjątkowo mocno odcisnęła się na historii Europy. Jeszcze dziś domaga się ono, by słuchano jego głosu i akceptowano bez szemrania autorytet moralny, które sobie wypracowało. Jednak, czy rzeczywiście jest ono tym, za co się podaje? Kościół jawi się przy głębszej analizie, jako system, który „ogładza" utopijne nauki swego mistrza, wykorzystując ich pozytywne aspekty do własnych, mało pozytywnych celów. Religia jest wytworem człowieka. Wraz z rozwojem intelektu i świadomości człowiek odczuł w sobie potrzebę duchową. Religia jest jej mniej lub bardziej uporządkowanym uzewnętrznieniem. Uświadomienie sobie własnej odrębności od świata, oraz jego przewagi nad jednostką, czy grupą ludzką (również ludzkością pojętą całościowo) jest motorem napędowym w tworzeniu przez człowieka najpierw magii, potem mitu i wreszcie religii. Religijność jest zatem czymś naturalnym, choć nie koniecznym dla każdego człowieka. Marek Bończak — były ksiądz, magister teologii; studia ukończył we Włoszech (Bolonia); nostryfikacja na Uniwersytecie kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie; poglądy niezgodne z doktryną Kościoła skłoniły go do rezygnacji z kapłaństwa; racjonalista i sceptyk nurtu religijnego. Ewangelia według Pradziadka Świętego — Maciej PsykEwangelia według Pradziadka Świętego jest satyrą na leniwych księży, nieskorych na przestrzeni swych dziejów, aż do dziś, wypełniać nakazy Pana. Powołują się oni na Biblię i na Jezusa, lecz świat katolicki i świat biblijny mają ze sobą tyle wspólnego co Polacy z Sarmatami. „Kościół katolicki zawsze bardzo niechętnie dopuszczał (a cóż dopiero mówić o zachęcaniu!) laików do lektury Pisma Świętego." (Kołakowski). To tak jakby dziś Polakom zabronić czytać Konstytucji i obok prawnych obostrzeń w tym zakresie spalić wszystkie polskie egzemplarze wydając ograniczoną ich ilość dla komórek rządowych w języku francuskim. Konstytucyjne byłoby to co władza mówi, że jest konstytucyjne, gdyż przecież najlepiej o tym wie. Tak postępowano w świecie katolickim odnośnie Biblii. Mamy zatem propozycję: napisanie takiej wersji ewangelii, która mogłaby być bez obaw promowana w naszym świecie „cywilizacji miłości". Jest to jednak ujęcie satyryczne, napisane wprawdzie z niezwykłą lekkością i dowcipem, lecz polecane tylko dla tych, którzy jak my, mówią za dawnym Kołakowskim, iż są w stanie „trwałego zaniku poczucia świętości", albo też dla tych których cechuje zdolność do krytycznej oceny własnego kościoła, czy też pewien dystans wobec Transcendencji. Ewangelia według Pradziadka Świętego jest swoistą ekstrapolacją dziejów kościoła i postępowania „sług bożych". Choć wydarzenia i postacie są fikcyjne, jednak każda niemal scenka znajduje swoją analogię w faktach historycznych oraz naszym życiu codziennym. Cały utwór jest satyrą z gatunku theology-fiction. Zbawiciel — Lucjan FerusPewnego razu archanioł Gabriel wpada do nieba jak bomba i potrącając po drodze zdziwionych aniołów, pędzi pośpiesznie do miejsca, gdzie na alabastrowym tronie siedzi zamyślony Syn Boży. Pada mu do nóg w wiernopoddańczym powitaniu, a potem mówi przerywanym od nadmiernej emocji głosem: — „Panie!… na ziemi dzieje się coś dziwnego!… Twój Ojciec — a mój Bóg — zachowuje się dość…" — Przez chwilę szuka właściwego słowa. — „Zastanawiająco… i to na tyle, iż uznałem, że powinieneś o tym wiedzieć, Panie! Otóż kiedy w końcu ubiegłego tygodnia opuszczałeś Panie ziemię, sytuacja była następująca: został stworzony nowy świat a na nim wszelkie rośliny i zwierzęta zamieszkujące go. Na samym końcu para istot rozumnych — ludzi… Ale później!… Później dopiero zaczęły dziać się dziwne rzeczy!… Ty Panie zostałeś w niebie, a twój Ojciec po dniu odpoczynku powrócił na ziemię… i właśnie wtedy spotkał się z Szatanem i o czymś długo rozmawiali…". Kolejne opowiadanko z gatunku theology-fiction. Kilka uwag na temat idei zbawienia i samowyzwolenia — Joanna Żak-BucholcWszyscy znamy kłopoty, jakie sprawiają nam dzieci,
nieustannie zadając setki pytań, które wydają się tak naiwne, a odpowiedzi
nań tak oczywiste. A przecież dziecięce pytania mają jedną niebagatelna
zaletę — są „świeże", nie uwarunkowane, a gdy potrafimy z uwagą
im się bliżej przyjrzeć, zamiast wzruszać ramionami, mogą okazać się
niezwykle twórcze, stawiają bowiem nieraz rzecz na głowie, a w miejsce
rzekomej oczywistości — znaki zapytania, pozwalające na osiągnięcie
dystansu. Zadajmy zatem „dziecięce" pytanie w kwestii fundamentalnej
dla religijnego myślenia. Poligamia, prawo naturalne i boskie zamysły — Mariusz Agnosiewicz
Prehistoryczny Wielki Potop — Joanna Żak-BucholcO wieków toczą się spory na temat: „jak rozwija się ludzka historia" — czy jej rozwój przebiega na zasadach ewolucji, spokojnego i równomiernego „przyrostu" czy tez przeciwnie, katastrofy biorą niejako „czynny" udział, kształtując losy społeczności ludzkich i ich kultur. I nie tylko człowieka rzecz jasna — wszak co do przyczyny zagłady dinozaurów panuje już niemal całkowity konsensus w środowisku badaczy - przyczyną ich wymarcia była katastrofa, uderzenie asteroidy w powierzchnię ziemi. Nikt nie neguje też katastrofy na morzu Śródziemnym i Czarnym - ostatnie rewelacje o wielkim potopie są chyba znane wszystkim. Ciekawe, że katastrofy są stałymi „bohaterami" wielu mitów... Przychodzi Rywin do Michnika… — Krzysztof SyktaŚledztwo w sprawie łapówkowej propozycji Rywina nabiera rozmachu. Pojawiają się pierwsi podejrzani i pierwsze grupy podejrzanych. Mnie temat politycznych matactw, salonowych gierek i podchodów interesuje nie bardzo. Interesuje mnie za to sposób medialnego przekazu rzeczywistości. Powiedzmy sobie otwarcie: medialnego przekłamywania rzeczywistości. Tekst opublikowany w grudniowej Wyborczej, prezentujący jakoby pełną wersję rozmowy Michnika z Rywinem. Lecz kiedy tekst ten porównamy z półgodzinną wersją w zapisie mp3 to dojdziemy do zgoła odmiennego poglądu. Pierwsi wpadli na ten pomysł dziennikarze Rzeczypospolitej, którzy opublikowali na swych stronach pełną wersję zapisu i zadali oficjalne pytanie: dlaczego Wyborcza pominęła fragment o Zarębskim? W przypadku rozmowy Rywina z Michnikiem najciekawsze jest więc nie to co napisano, ale to czego nie napisano. Jako pierwsi przedstawiamy poniżej porównanie pełnej wersji zapisu tejże rozmowy z wersją opublikowaną w Wyborczej. Na czerwono zaznaczono fragmenty pominięte przez GW, na niebiesko dodane. Wyrocznia (dramat w jednym akcie) — Lech Brywczyński
Lech Brywczyński — historyk, publicysta, dramatopisarz, autor Dramatów jednoaktowych (Elbląg 2002) Wikingowie: Słownik pojęć — Mieczysław LenckowskiJest to słownik stanowiący dodatek do powieści Mieczysława Lenckowskiego Wikingowie z Truso (zob. str. 391), zatem oprócz pojęć, określeń, nazw, czy osób mitologicznych, etnicznych i geograficznych, odnoszących się do Wikingów Prusów i świata germańskiego, napotkać można również takie które występują tylko w powieści (jest to zaznaczone). Mieczysław Lenckowski — pisarz, językoznawca; jest członkiem Bractwa Języka Polskiego; zajmuje się także dziennikarstwem, krytyką literacką i teatralną; notka biograficzna Życzymy miłej lektury i polecamy się na codzień! |
Original.. (http://therationalist.eu.org/kk.php/s,2339) (Last change: 04-07-2003) |