The RationalistSkip to content


We have registered
200.063.815 visits
There are 7364 articles   written by 1065 authors. They could occupy 29017 A4 pages

Search in sites:

Advanced search..

The latest sites..
Digests archive....

 How do you like that?
This rocks!
Well done
I don't mind
This sucks
  

Casted 2991 votes.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
Mariusz Agnosiewicz - Kryminalne dzieje papiestwa tom I
Agnieszka Zakrzewicz - Papież i kobieta
« Society  
Wychowanie społeczeństwa w trzeźwości. Polska a kraje skandynawskie
Author of this text:

Wszystkie kolejne rządy w Polsce po 1989 roku (bez względu na ich barwy i akcenty polityczne: centrum, prawica, lewica etc) konsekwentnie nie realizują żadnej polityki wychowania społeczeństwa w trzeźwości.

Wręcz przeciwnie — wydaje się, że konsekwentnie realizują politykę czerpania znacznych wpływów budżetowych z wysokiej akcyzy jaką obciążone są ceny alkoholu, przy jednoczesnej wysokiej dostępności alkoholu dla obywateli.

Za czasów tak obecnie krytykowanego PRL-u był przynajmniej standard „za 10 minut trzynasta". W swoim czasie był też alkohol na kartki, co wynikało w dużej mierze z niedoborów na rynku.

A jak jest teraz w Polsce w tym zakresie?

Obecnie w Polsce jest tak, że obywatel ma podane „na tacy" możliwości bardzo szybkiego i szerokiego dostępu do relatywnie taniego alkoholu.

Służy temu celowi w szczególności sieć sklepów nazwijmy ją "sieć X" — dość tani alkohol w bardzo szerokim asortymencie — czynne w godzinach 6-23, bez mała 7 dni w tygodniu (na przykład również przez większość niedziel).

Idziesz Obywatelu w dużym mieście po osiedlu — co około 500 czy 1000 metrów jest sklep firmy X a nie opodal leżą na trawniku buteleczki po „małpkach" oraz puszki po piwie.

Takie obrazki obserwuje chyba każdy z nas.

„Pokusa" zakupu alkoholu podana jest obywatelowi „na tacy".

Obywatelu — jak potrzebuje strzelić przed robotą „klina" to możesz już o 6 rano wyskoczyć na „małpkę" albo piwko; jak wieczorem zabraknie Ci „płynu" to jeszcze do 23-ciej można dokupić!

Full serwis! Nie drogo! Pod ręką! Nic tylko pić! Szeroka sieć dystrybucji niezastąpiona w takich przypadkach.

Dzieje się to za przyzwoleniem rządzących.

Za PRL-u było w tej kwestii takie powiedzenie:

"Obywatelu — pijąc rujnujesz dom i Rodzinę — nie pijąc rujnujesz Kraj. Wybór należy do Ciebie obywatelu".


Znam z autopsji przykład Szwecji, gdzie rządzący bardzo skutecznie zabiegają o trzeźwość społeczeństwa.

Chodzi o tak zwany systembolaget — system „półprohibicji". System ten wprowadzony jest mimo tego, że Szwedzi podobnie jak Polacy mieli mocno rozwinięte „tradycje" picia alkoholu przy bardzo różnych okazjach.

Podobne systemy obecnie są też w Norwegii oraz w Finlandii.

Systembolaget to państwowa sieć sklepów mająca w Szwecji monopol na sprzedaż napojów alkoholowych o zawartości alkoholu powyżej 3,5%.

Aby zakupić alkohol w Systembolaget, trzeba mieć ukończone 20 lat.

Dostępność sklepów nie jest duża. W całej Szwecji jest ich ok. 430 (czyli statystycznie jeden sklep na 24 tysiące obywateli ! ), w Sztokholmie jest ich 22, a w Göteborgu 12.

W niedziele wszystkie sklepy bolaget są nieczynne.

Innymi słowy: poza sklepami Systemubolaget w Szwecji nie można kupić legalnie „mocnych" alkoholi (powyżej 3,5 %).

Poza tym że sklepów jest tych bardzo mało to jeszcze:

— sklepy te czynne są wyłącznie od poniedziałku do piątku w godzinach 10-19 oraz w soboty w godzinach 9-15.

— wdrożony jest mechanizm ekonomiczny polegający na tym, że w Szwecji im mocniejszy alkohol tym jest on droższy w przeliczeniu na „kopa" (na procent alkoholu w danym trunku)

— innym słowy: taniej upić się piwem 3,5% niż na przykład wódką czy winem.

Ponadto jeśli dany obywatel jest za często gościem w sklepach Systemubolaget wówczas odpowiednie służby państwowe się nim zainteresują — czy nie jest on uzależniony od alkoholu i czy nie należy skierować go na odpowiednią terapie; czy nie należy ochronić jego dzieci przed agresją osoby nadużywającej alkohol (w skrajnym przypadku: zabranie dzieci na „garnuszek" Państwa) etc?

W przeciwieństwie do Polski, w Szwecji nie kupi się również alkoholu na stacjach benzynowych czy w sklepach całodobowych.

W marketach można kupić tylko piwo poniżej 3,5%.

Z drugiej strony oczywiście trzeba mieć na uwadze, to że każdy system prohibicji czy półprohibicji zagraża powstaniem „podziemia" w zakresie produkcji oraz dystrybucji alkoholu.

To niewątpliwie mankament systemów prohibicyjnych. Wszyscy wszakże wiemy, że każde rozwiązanie ma jakieś swoje wady. To oczywiste.

W przypadku Szwecji przejawia się to na przykład tym, że Szwedzi masowo kupują na promach pływających do Polski względnie tani alkohol (tani z ich perspektywy). Chodzi tu o sklepy znajdujące się na statkach.

Na przykład ze szwedzkiej Karlskrony do Polski organizowane są rejsy do Gdyni bez wychodzenia ze statku na ląd w Polsce. Rejs trwa 24 godziny. Gdy prom zawija w Karlskronie do portu można obserwować duże ilość szwedzkich obywateli pchających wózki zapełnione alkoholem kupiony legalnie na statku.

Reasumując — mimo wszystko oraz mimo wskazanych mankamentów marzy mi się by polskie władze też wdrożyły w Polsce taki system jak jest praktykowany w Szwecji oraz innych krajach skandynawskich.

Czy jednak może to kiedykolwiek nastąpić?

 Comment on this article..   See comments (80)..   


« Society   (Published: 07-05-2023 )

 Send text to e-mail address..   
Print-out version..    MS Word

Paweł Tokarski
54 lata, z wykształcenia ekonomista, nauczyciel matematyki. Mieszka w Łodzi.
All rights reserved. Copyrights belongs to author and/or Racjonalista.pl portal. No part of the content may be copied, reproducted nor use in any form without copyright holder's consent. Any breach of these rights is subject to Polish and international law.
page 10323 
   Want more? Sign up for free!
[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)