The RationalistSkip to content


We have registered
222.665.162 visits
There are 7343 articles   written by 1062 authors. They could occupy 28930 A4 pages

Search in sites:

Advanced search..

The latest sites..
Digests archive....

 How do you like that?
This rocks!
Well done
I don't mind
This sucks
  

Casted 2994 votes.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Science news

Złom jak szczere złoto - co się da odzyskać z "rudy miejskiej" (23-05-2014)

W jednej tonie zużytych telefonów komórkowych znajduje się m.in. 130 kg miedzi, 3,5 kg srebra i 340 g złota. Taka "ruda miejska" ze złomowanych urządzeń może być więc cennym źródłem surowców. Nad efektywnym odzyskiwaniem tych zasobów pracują polscy naukowcy.

Jak w rozmowie z PAP wyjaśnia prof. Marcin Leonowicz z Wydziału Inżynierii Materiałowej Politechniki Warszawskiej, w produkcji urządzeń elektrycznych i elektronicznych wykorzystywane są w sporych ilościach cenne surowce. Np. z miedzi tworzone są w urządzeniach obwody i kable. Ze złota z kolei robi się styki.

"W Japonii największa ilość złota jest nie w skarbcach, nie w biżuterii, ale właśnie w elektronice" - zaznacza prof. Leonowicz. Badacz wyjaśnia, że z tego metalu szlachetnego tworzone są m.in. połączenia między akumulatorem a telefonem komórkowym. Bo złoto - w przeciwieństwie do metali nieszlachetnych - nie pokrywa się z czasem tlenkami i przewodzi prąd nawet po długim czasie użytkowania. Dawniej w urządzeniach zamiast złota w stykach stosowano inny metal szlachetny - srebro. Poza tym w lutowanych starszych urządzeniach często stosowano cynę, a nawet ołów (teraz go się już nie używa ze względu na toksyczność). Z kolei z zawierającej żelazo stali tworzone są elementy obudowy.


Fot. MikroLogika, Wikimedia

"W zakładach przeróbki odpadów metale te odzyskiwać można wrzucając do kotła zużytą elektronikę. Tworzywa sztuczne spalają się tam w odpowiednich warunkach, a pozostaje z nich sam stop metali" - opisuje prof. Leonowicz i żartobliwie nazywa tę mieszankę "rudą miejską". Wyjaśnia, że materiał taki sprzedawany jest zwykle zagranicę i dopiero tam metale te są rozdzielane. "Sprzedajemy więc surowiec, a moglibyśmy już tu, w kraju, odzyskiwać z niego czyste metale i sprzedawać je znacznie drożej" - uważa.

W ramach projektu "REMET - Opracowanie metod odzysku metali ze złomu elektronicznego" badacze z Akademii Górniczo-Hutniczej oraz Politechniki Warszawskiej, we współpracy z firmą P.P.H.U. POLBLUME Zbigniew Miazga, pracują nad tym, by z "rudy miejskiej" oddzielać poszczególne metale. Prof. Leonowicz wyjaśnia, że o ile złoto i srebro odzyskać jest z takiego materiału najłatwiej, to ciężej np. rozdzielić miedź i cynę. Takie metody oddzielania metali są już na świecie wykorzystywane, ale uczestnicy projektu z Akademii Górniczo-Hutniczej chcą zaadaptować istniejące rozwiązania do polskich warunków. "Nie trzeba tu wyważać otwartych drzwi, tylko opracować urządzenia, które spiszą się w przypadku typowego złomu" - zaznacza prof. Leonowicz.

Rozmówca PAP w ramach projektu zajmuje się także metodami recyklingu magnesów neodymowych. Magnesy takie również obecne są w złomie elektronicznym - m.in. w dyskach twardych komputerów czy niekiedy w zużytym sprzęcie medycznym. "To bardzo silne magnesy. Z kostką takiego magnesu o wymiarach 10x10x10 cm nie pozwoliłem nikomu wejść do mojego instytutu. Mówiono mi, że do takiego magnesu na składowisku złomu został przyciągnięty wózek widłowy i odrywano go dwoma innymi wózkami widłowymi" - śmieje się prof. Leonowicz.

Badacz z PW opowiada, że magnesy neodymowe bardzo ciężko przetwarzać. W produkcji spiekane są one z proszku, a jeśli znów się je na proszek rozbije, materiał właściwie bezpowrotnie traci swoje właściwości magnetyczne. Prof. Leonowicz uważa jednak, że magnes można poddać działaniu wodoru, a potem gaz odessać. Choć z magnesu neodymowego powstanie proszek, będzie on miał właściwości magnetyczne. "Niestety, nieco słabsze niż wcześniej" - komentuje naukowiec.

Proszek taki znów można jednak dowolnie formować i np. łączyć z tworzywami sztucznymi. W taki sposób tworzone "plastikowe" magnesy świetnie spisałyby się jako magnesy w drzwiczkach lodówek, magnesy do zabawek czy napędów. Naukowiec liczy na to, że tak przetworzony materiał będzie można z zyskiem sprzedawać. "Na razie taka metoda utylizacji magnesów nie jest jeszcze powszechnie stosowana, ale nad jej zastosowaniem pracują również badacze z Wielkiej Brytanii i Niemiec" - dodaje profesor.

Projekt jest realizowany w ramach projektu INNOTECH Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Ludwika Tomala (PAP)


Add comment on this news..  See comments (4)..



Advertisement

Racjonalista wspiera naukę. Dołącz do naszych drużyn klikając na banner!
 
 
 
Więcej informacji znajdziesz TUTAJ
[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)