The RationalistSkip to content


We have registered
167.974.329 visits
There are 7335 articles   written by 1064 authors. They could occupy 28952 A4 pages

Search in sites:

Advanced search..

The latest sites..
Digests archive....

 How do you like that?
This rocks!
Well done
I don't mind
This sucks
  

Casted 2966 votes.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
 Religions and sects » Christianity » Christianity origins

Chrystianizm a niewolnictwo [1]
Author of this text:

"Dawny Kościół uważał niewolnictwo za instytucję niezbędną,
nieodzowną dla utrzymania ładu świata. Niewolnictwo było dla
Kościoła czymś równie oczywistym, jak państwo czy rodzina,
i Kościół — jego krytyczni historiografowie są co do tego zgodni
— wręcz utrwalał istnienie klasy ludzi niewolnych (...) podczas
gdy dawniej niewolnik był posłuszny przez swą bezradność i
zwykły strach, Kościół chrześcijański narzucił mu później owo
trupie posłuszeństwo jako obowiązek moralny"
Deschner

Położenie niewolników poprawiano już w okresie republiki rzymskiej, a więc przed chrześcijaństwem wyzwolenia rozwijały się bardzo dynamicznie i jeszcze przed narodzeniem Chrystusa, przybrały one znaczne rozmiary. A z ludzi wyzwolonych za republiki rekrutowali się głównie przedstawiciele warstw średniozamożnych jak kupcy, rzemieślnicy, zarządcy majątków, lekarze i nauczyciele ! „Niechrześcijańskie" wyzwolenia tak się nasiliły, że musiano je odgórnie hamować (aby nie został naruszony w Rzymie tradycyjny rdzeń ludności rzymskiej) ustawami cesarskimi (z 2 r. p.n.e. i z 4 r. n.e., które przetrwały aż po wiek VI). Jeśli chodzi o postulat równości ludzi, to chrześcijanie nie byli w tym pierwsi, niwelowanie różnic propagowali wcześniej wyznawcy kultu Dionizosa, stoicy (którzy w odróżnieniu od chrześcijan nie uważali niewoli za stan zgodny z wolą Bożą, lecz skutek przemocy). Od I w. n.e. powszechnie uznawano już niewolników za ludzi, pogląd ten propagował m.in. wychowawca i doradca Nerona — Seneka, Petroniusz, prawnicy rzymscy (opierający się na prawie natury). Zgodnie z tym duchem zmieniało się prawo. "Już w 19 roku n.e. zabroniono skazywania przez panów swych niewolników na karę walki ze zwierzętami w cyrku bez uprzedniego orzeczenia sądowego; naruszenie tego przepisu zagrożono karami. Od II wieku ustawodawstwo zaczyna coraz bardziej interesować się stosunkami między panem a niewolnikiem. Zakazano panu zabijania bez powodu niewolników pod rygorem takiej samej kary jak za zabicie cudzego niewolnika, a także katowania ich pod karą konfiskaty połowy mienia, skasowano ergastule (więzienia, w których trzymano niewolników na wsi), zabroniono zakuwania niewolnika na stałe w kajdany oraz oddawania niewolnic do domów publicznych. Uznano prawo niewolników do szukania schronienia przy posągach cesarskich; urzędy miejskie zobowiązano do rozpatrywania skarg niewolników, przy czym w razie uznania ich słuszności miała nastąpić przymusowa sprzedaż skarżących się innemu panu". Później jednak "pierwszy chrześcijański cesarz, Konstantyn Wielki, poczynił pewne kroki w kierunku polepszenia doli niewolników. Zabronił rozłączania rodzin niewolników oraz kazał pociągać do odpowiedzialności tych panów, którzy przy karceniu niewolników posługiwali się narzędziami nie będącymi w powszechnym użyciu, wskutek czego nastąpiła śmierć. Z drugiej strony wydał szereg przepisów pogarszających położenie niewolników. Wolno urodzonej kobiecie, utrzymującej stosunek ze swym niewolnikiem, groziła teraz śmierć na stosie. Kuriała za poślubienie niewolnicy karano konfiskatą mienia i wygnaniem, niewolnicę zaś — zesłaniem do kopalń. Jeżeli stało się to za wiedzą pana niewolnicy, majątek jego podlegał konfiskacie. Za oskarżenie pana „o obrazę majestatu", nawet prawdziwe, niewolnik miał być karany śmiercią przez powieszenie. Nie wolno było pociągać do odpowiedzialności pana, z którego rozkazu niewolnika zachłostano na śmierć, gdyż „karcąc za złe czyny pragnął on dobra swych niewolników", zaś rózgi należały do zwyczajnych narzędzi karcenia. Niewolnik, który zbiegł do barbarzyńców, w razie pochwycenia podlegał karze zesłania do kopalni lub też odcięcia nogi. W nieprzychylnym dla niewolników duchu zredagowano również o noszące się do nich postanowienia Justyniana (chrześcijanina). Uznał on niewolników za ludzi pozbawionych czci oraz rozciągnął władzę pańską nawet na życie religijne niewolnika uzależniając prawomocność wystąpienia jego do klasztoru lub przyjęcia święceń kapłańskich od zgody pana. Od czasów gdy chrześcijaństwo stało się religią panującą, poglądy Kościoła na instytucję niewolnictwa uległy również uwstecznieniu. Teologowie, uznając niewolę za jeden ze skutków grzechu pierworodnego, nie kwestionowali jej prawnego charakteru. Zalecając panom humanitarne traktowanie niewolników, uznawali jednocześnie wszystkie uprawnienia panów w stosunku do nich, usankcjonowane prawem rzymskim. Pogorszyła się też sytuacja niewolników w łonie gmin chrześcijańskich. (...) Wydano zakaz wyzwalania niewolników stanowiących własność Kościoła. Ukazywano wprawdzie nadal niewolnikom perspektywę szczęśliwego życia pozagrobowego, ale mogli na nie liczyć tylko niewolnicy posłuszni i ulegli dla swych panów, czyli ludzie, którym wolność właściwie nie była potrzebna. W ten sposób Kościół stał się podporą ustroju opartego na niewolnictwie".

Pochodząca z II w. Nauka dwunastu apostołów poucza niewolników, aby odnosili się do swych panów tak jak do samego Boga oraz aby okazywali im "pokorę i bojaźń" (Didache 4, 11). Kary dla nieposłusznych niewolników przewidywało Objawienie Piotra (w II i III w. przez większość chrześcijan uważane za pismo kanoniczne), które zapowiadało, że tacy "będą niespokojnie gryźć się w język i cierpieć od wiecznego ognia" (Ap. P 11). Św. Augustyn uważał niewolnictwo jako stan zgodny z naturą (czyli odwrotnie niż prawnicy i myśliciele rzymscy), przekonywał więc niewolników chrześcijańskich, że ich położenie jest zgodne z wolą Bożą. Co więcej, panom mówił o doczesnym pożytku Kościoła, który w taki sposób wpływa na świadomość niewolników (In Psalmos 124, 7). Jednocześnie karcił tych „nieuświadomionych" chrześcijan stanu niewolnego, którzy powoływali się na Stary Testament, (będący bardziej postępowym w tej kwestii niż „Nowy"), który przewidywał wyzwolenie po sześciu latach służby .

Zlikwidowanie niewolnictwa podyktowane było względami ekonomicznymi, a nie religijno-filozoficznymi. Zresztą wymowne jest, że papiestwo do XIX wieku tolerowało niewolę. Zapewne też chodziło o względy ekonomiczne. Synod odbyty w 419 roku w Kartaginie zakzał niewolnikom występowania w sądzie w charakterze świadka (co wcześniej było praktykowane). Początkowo hierarchia kościelna rekrutowała się czasami ze stanu ludzi niewolnych, niewolnicy zostawali nawet papieżami (np. Pius I, Kalikst I), później, gdy duchowieństwo stało się religią państwową, takie praktyki zostały zakazane. Leon I, w liście z 443 r. do biskupów Italii krytykuje duchownych, nie mogących wykazać się „stosownym urodzeniem". Jak pisał: "Ludzie, którzy nie zdołali uzyskać od swoich panów wolności, otrzymują wysoką rangę kapłana, tak jakby marny niewolnik był godzien tego zaszczytu. I sądzi się, iż spodoba się Bogu ten, kto nie umiał się spodobać nawet swojemu panu, swemu właścicielowi" (Leo ep. 4). Od czasów tego pontyfikatu obowiązywał zakaz obejmowania przez niewolników godności biskupa. Późniejszy papież, Gelazy I (492-496), zakazał wyświęcania niewolników i przypisańców. Dostrzegamy więc znamienitą przemianę poglądów, która na długie wieki stała się wyznacznikiem stosunku kleru do ludzi zależnych. W roku 665 na dziewiątym soborze w Toledo wydano postanowienie, które było źródłem dopływu niewolników dla Kościoła: "Kto tedy, od biskupa po subdiakona, płodzi synów w małżeństwie zasługującym na potępienie, z kobietą wolną lub niewolnicą, ten powinien podlegać karze kanonicznej; dzieci z takiego haniebnego związku nie tylko nie powinny otrzymać spadku po rodzicach, lecz na zawsze, jako niewolnicy, stanowić własność Kościoła, którego kapłanami byli ich ojcowie, gdyż ci spłodzili ich w nagannych okolicznościach" (kanon 10). Jak podaje Historja powszechna religij: "Widziano niewolników saraceńskich na dworze rzymskim w XV wieku, a Paweł III w 1548 potwierdził jeszcze świeckim i duchownym prawo posiadani. Przywóz niewolników murzyńskich do Portugalji zaczął się w 1442; w 1454 został sankcjonowany przez Mikołaja V"

Później, kiedy coraz popularniejsze stały się prawa człowieka, również Kościołowi nie wypadało pozostawać „nieludzkim", zaczęto powoływać się na rzekome "ustawy Boga", które jakoby przeczą dopuszczalności niewolnictwa, jednak "w tej długiej walce przeciw ohydnemu zwyczajowi udział kleru katolickiego był o wiele słabszy, niż udział kleru protestanckiego" Ostatecznie handel niewolnikami został przez papiestwo zakazany w okresie panowania Grzegorza XVI (1831-1846).

Niewiadomym jest mi o jakież to ustawy Boga chodziło katolikom. Ja jednak mam na uwadze poniższe:

ST

Geneza niewolnictwa podług Biblii, czyli jak człowiek zaczął niewolić człowieka

Niewolnictwo ustanowił Noe. Pierwszym niewolnikiem był Kanaan. Sposób w jaki nim został ubliża rozumowi, jednak daje doskonałe wytłumaczenie, dlaczego ludzkość jest tak „zepsuta" i brutalna. Jest taka, gdyż pochodzi od człowieka, który swą okrutną głupotą przyćmił dotychczasowe dokonania innych grzeszników, których Pan zalał bezmiarem wód. Takim stał się Noe, kiedy ukarał Kanaana tylko dlatego, że jego ojciec Cham przez przypadek wszedł do namiotu w którym leżał nagi Noe. Ten, gdy się dowiedział, że Cham widział przyrodzenie swego ojca, postanowił przekląć syna Chamowego i uczynić go niewolnikiem jego wujka Sema ("rzekł: Niech będzie przeklęty Kanaan! Niech będzie najniższym sługą swych braci … Niech Kanaan będzie sługą Sema", Rdz 9, 20n). Nierozsądny Noe powinien raczej podziękować Chamowi, gdyż ten, kiedy zobaczył ojca nagiego ostrzegł swych braci, którzy weszli tyłem do namiotu i okryli zalanego w trupa Noego (Noe leżał nagi w namiocie, gdyż wcześniej wynalazł wino, którym się schlał kompletnie — Bóg raczy wiedzieć jakim sposobem Noe po tej pierwszej libacji w dziejach ludzkości wylądował nago w namiocie). Gdyby Cham tego nie uczynił jego bracia pewnikiem podzieliliby los Chama, a wtedy ludzkość, która, jak wiemy, zaludniła się od trzech synów Noego (Rdz 9, 19), pochodziłaby w całości od niewolników (chyba, że Noe wziąłby ponownie na swoje barki [powiedzmy] zaludnienie ziemi).

Precedens Noego-pijaka przerodził się następnie w zwyczaj, któremu do niedawna hołdował cały cywilizowany świat. Jeśli mówimy, że niewolnictwo jest czymś co jest niemiłe Bogu (Jahwe), czynimy z Noego grzesznika. Należy sobie jednak uzmysłowić, że ten Noe w swoim czasie został przez Boga uznany za najlepszego z ludzi, a po założeniu Kanaanowi kajdan Bóg również nie raczył Noego potępić. Jakimiż to ignorantami są chrześcijanie!


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Dlaczego 25 grudnia?
Prawdziwy obraz prześladowań

 See comments (10)..   


« Christianity origins   (Published: 17-06-2002 Last change: 11-12-2004)

 Send text to e-mail address..     
Print-out version..    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Private site

 Number of texts in service: 948  Show other texts of this author
 Number of translations: 4  Show translations of this author
 Newest author's article: Winden: Sic Mundus Creatus Est
All rights reserved. Copyrights belongs to author and/or Racjonalista.pl portal. No part of the content may be copied, reproducted nor use in any form without copyright holder's consent. Any breach of these rights is subject to Polish and international law.
page 581 
   Want more? Sign up for free!
[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)