Jako że w polu komentarza jest miejsce tylko na 1200 znaków, a komentarz można dodać raz na 25 minut, wybieram opcję wątku na forum. Komentowany artykuł: www.racjon(*)..okiem.psychologa.klinicznego“Nie tylko opętania nie da się "wyjaśnić naukowo". Nie można "wyjaśnić" psychiki (jej istoty, całości struktury itd.). "Wyjaśniena" wszelkich zaburzeń psychicznych również są jedynie względne i częściowe. Najprostrzy problem można "wyjaśniać" z wielu perspektyw. Opętanie jest jedynie jednym z najbardziej spektakularnych zjawisk.” Przyjmuję z góry że jesteś osobą wierzącą Damian, czyli zespół zachowań jakie zaobserwowałeś u Renaty uznajesz za 'opętanie'. Czyli podzielasz stanowisko kościoła de facto; 'opętanie' występuje, jest spowodowane przez 'szatana' i przejawia się zachowaniem takim jakie zaobserwowano u Renaty. I teraz moje pytanie: czy 'opętanie' jest faktycznie 'opętaniem' i dlaczego akurat nim jest? Tylko dlatego, że Renacie nikt nie był w stanie przypisać konkretnej jednostki chorobowej? Nawiązujesz jeszcze Damianie do niemożności pomocy Renacie, niemożność zaistnieć miała i z powodu oporu jej samej (bierny, czynny), jak i z niewystarczającej ilości czasu jaki mogłeś z nia spędzić. Jednak piszesz, że nie była ona w stanie 'skorzystać' z egzorcyzmów które miały miejsce w przeszłości. Sam podkreśliłeś jej ambiwalencję, także jej problemy ze sferą seksualną, braku możliwości rozładowywania seksualnego napięcia regulowanego.. |