The RationalistSkip to content
 Preview of plots in section Filozofia i światopogląd

« Back to sections of Forum
Show previous plots  /  Show next plots

Last reply dateAuthorTitleAnswers: 46 (Outdated)
07-07-2005kotovnikCel życia, cele w życiu, sens życia.
W życiu przychodzi taki moment gdzie każdy zastanawia się choć nad jednym z ww. zagadnień. Wnioski ludzi są różne ostatnio np. w telewizji slyszałem jak pewna śpiewaczka chyba operowa, ok 50 lat (jeśli można to tak ująć) powiedziała coś takiego: "celem w życiu nie może być śpiewanie, nie może to być praca, granie na skrzypcach itd. Celem musi być miłośś do drugiej osoby, do boga, do natury." W książkach takich jak: "Myśl i bogać się" albo "Plan pozytywnego działania" i także wielu innych z gatunku literatury motytwacyjno-inspirującej wiele pisze się na temat konieczności posiadania wyraźnie sprecyzowanego celu życiowego, ale co nim ma być? Trudno mi powiedzieć w wieku 21 ( za 10 dni składam papiery na studia {politechnika}, stąd to zainteresowanie celami życiowymi), że chcę robić to lub to, zresztą nie czuje np. zeby moim celem życiowym było gromadzenie majątku i tylko to. Czy spoglądając na ludzi ok 60tki , którzy teraz mają niewiele i są sgorzkniali można powiedzieć, że nie mieli celu i "dryfowali jak statek bez kompasu"? Chcę poznać wasze cele życiowe, tymczasowe, i sposób zapatrywania się na tę kwestię, czy można w wieku 21 lat coś obrać za kierunek i trzymać się tego przez kolejne 60 lat.
Pozdrawiam
See replies..

Last reply dateAuthorTitleAnswers: 3 (Outdated)
06-07-2005outsiderNa marginesie wątku "Filozofia do szkół"
Racjonalizm to piekna idea - ale racjonalizm europejski a ściślej mówiąc postchrześcijański...
Porozmawiajmy o korzeniach - te bowiem w moim przeświadczeniu ściągają nas w dół poniżej poziomu gleby: tym bardziej im bardziej chce się latać. Niewatpliwą zasługa kultury chrzescijańskiej jest to, że wczesniej niz inne równoległe doszła do samonegacji - a ta musiała byc zupełna. Ma bowiem chrześcijaństwo korzenie zdecydowanie bardziej polityczne niż intelektualne - niemal wszystko w nim jest wypadkową dawnych konfliktów. Posługiwało się i filozofią, rozwijało ja nawet - tyle że nie uwolniło jej nigdy z pęt zawikłanej doktryny; filozofia musiała to uczynić sama - i uczyniła.
W długo juz prowadzonych sieciowych dyskusjach z filozofującymi obrońcami wiary (niekoniecznie muszą być wierzący osobiście) zauważam ogromną niechęć do empirii. To rys znamienny: pod powierzchnią sporów rozgrywają się rozgrywki semantyczne - aparat formalny mamy mniej więcej wspólny, natomiast mówimy zdecydowanie o czymś innym; empiria? Jak wiadomo, świat postrzegalny jest jeden, a nauka poczyniła w owym postrzeganiu imponujące postepy.
Świat białego człowieka wkroczył w nowoczesność (postnowoczesnośc, jak wolą to nazywać poszukiwacze sukcesów) - wkroczył de facto bezbronny. Z czołgami, z lotniskowcami - jednak bez idei porządkującej. Stara przeżyła się; były po drodze próby stworzenia nowych, ich skutki jednak budzą do dziś grozę. A niczego właściwie w starej, chrześcijańskiej idei z nową, racjonalistyczna..
See replies..

Last reply dateAuthorTitleAnswers: 9 (Outdated)
05-07-2005outsiderMsza kurpiowska
Miałem niezbyt dawno temu okazję posluchać, jak spiewaja Kurpie w Boże Ciało: niewielki kosciół we wsi Lipniki, procesja - jedna z tych jakie trwają do oktawy tego kościelnego święta. Biedna, piaszczysta ziemia - łąki i krowy, ze zbóż co najwyżej żyto. Za to jak Kurpie śpiewają: mnie, dość osłuchanemu z różnymi formami muzycznymi dreszcz przechodził po grziecie. Tekst tradycyjny i niewiele znaczący - za to śpiew... Bez organów, bez cepeliowskiego zawodzenia i fałszów, skromny kosciół rozbrzmiewał lamentem ludzi co na codzień nie lamentują, bo zycie tu niełatwe.
Słuchałem też kiedyś Mongoła, grającego na jednostrunowym instrumencie smyczkowym - wtedy to się nazywało Zasłużony Artysta Mongolskiej rewpubliki Ludowo-Demokratycznej. I zdarzyło się coś, co zdarza mi sie nad wyraz rzadko - muzyka odpłynęła w barwny szum, zamiast niej pojawił się obraz stepu pod gwiazdami. Widzieć muzykę... nie dziwi to przy Beethovenie czy Francku - ale prosty mongolski muzyk?
Bądźmy racjonalistami - to wybór, co dokonany stał się koniecznością, odwrotu nie ma. Ale zachowajmy pamięć o prastarych pytaniach - my sami odpowiadamy na nie wzruszeniem ramion na miarę życia godnego i stoickiego, już bez nadziei na wieczność, pozwólmy jednak innym odpowiadac na nie tak, jak sami chcą.
Broniąc jedynie pasa ziemi niczyjej - w którym tak naprawdę przebiega życie społeczeństw od narodzin (nie mylić z tzw. poczęciem) do naturalnej śmierci - nie mylić z tym, co naturalna śmiercią chcielyby nazywać głosiciele..
See replies..

Last reply dateAuthorTitleAnswers: 58 (Outdated)
03-07-2005placownikBóg, krasnoludki i liczby urojone
   Zastanawia mnie popularność, jaką cieszy się na tutejszym forum przyrównywanie wiary w Boga do wiary w krasnoludki. Zważyszy na strukturę wiekową populacji osób, którym wiarę w istnienie tych bytów można zasadnie przypisać, porównanie to zdaje się sugerować zdziecinnienie, a co najmniej niedojrzałość intelektualną osób deklarujących wiarę w Boga.    Używane jako argument w dyskusji, porównanie to kojarzy mi się nieodparcie z używanym często w dyskusjach toczonych w środowiskach zbliżonych do piaskownic i uznawany w tych środowiskach za decydujący argument : "A ty jesteś głupi(a)".
   Porażająca dysproporcja w ilości literatury poświęconej obu tym bytom, świadczyć może o tym, że natura krasnoludków w porównaniu z naturą Boga jest jeszcze słabo rozpoznana. Moim zdaniem skłaniać to powinno do wyjątkowej ostrożności w wyciąganiu ostatecznych wniosków z porównań zarówno samych bytów, jak i osób deklarujących wiarę w ich istnienie.
   Mówiąc nieco poważniej. Jeżeli już tak kochamy porównania to proponuję przedyskutowanie różnic i podobieństw wiary w istnienie Boga i wiary w istnienie liczb urojonych. Jestem przekonany, że liczby urojone stanowią dla takich porównań obiekt znacznie wdzięczniejszy od krasnoludków, a wnioski mogą okazać się zdecydowanie mniej banalne.
   Zapraszam do dyskusji.
See replies..

Last reply dateAuthorTitleAnswers: 2 (Outdated)
02-07-2005outsiderPoczęcie?
Z moich doświadczeń wyniesionych z sieciowych dyskusji wynika, że zawsze w gruncie rzeczy - byleby dyskusje ze swej strony prowadzić porządnie, a rozmówcy z opcji pro-life cokolwiek kojarzyli - dochodzimy do stwierdzenia z tamtej strony: zarodek to potencjał życiowy, ma wolę życia i nic nie usprawiedliwa przeciwstawiania sie jej; niekiedy dochodzi jeszcze unikalność kodu genetycznego.
Spróbujmy zdefiniować na potrzeby tej tematyki stosowną hierarchię bytów: jakaś iastnieje niewątpliwie, bo byt to pojęcie chyba najbardziej pojemne z możliwych. Proponuję:
A. byt sam w sobie - dodatkowa definicja zbędna.
B. byt funkcjonalny - możemy go też nazwac wolicjonalnym - to byt majacy od poczatku w sobie jakąś celowośc, czyli powstały w oparciu o jakiś (niekoniecznie świadomy) plan; moga istnieć byty funkcjonalne wtórnie jak np. piekny krajobraz: posiadł on w naszym pojęciu jakąś szczególną funkcję, choć oczywiście nie powstał planowo.
C. byt emocjonalny - nie tylko funkcjonalny, ale odczuwający emocje; zatem wiewiórka ale nie drzewo ani samochód.
D. byt osobowy - nie tylko emocjonalny, ale obdarzony samoświadomością.
Niewątpliwe jest, że człowiek jako byt wyodrębniony ma jakiś początek - niewątpliwe jest też, że wspina sie w swej ontogenezie po drabinie bytów od B do D, A możemy pominąć. Rozważmy kolejne stadia.
Rzecz zaczyna sie z chwilą zapłodnienia: co sie w owej chwili stało? Powstał pewien potencjał - ale powstał drogą redukcji, ot dokonało się faktyczne
..
See replies..

Last reply dateAuthorTitleAnswers: 8 (Outdated)
01-07-2005dabrowskaczłowiek oświecenia-proszę o opinie...
Witam. przygotowuję wiekszą pracę na temat "kim jest dla nas dziś człowiek oświecenia" i chciałabym poznać Wasze opinie na ten
temat. kilka pytań pomocniczych:
- co to znaczy "człowiek oświecenia"? kto nim jest (był)? co czyni człowieka oświeconym?
- czy jest to gatunek wymarły, czy egzystujący dzisiaj?
- jakie trzeba mieć cechy, by nim być?
- w co mógłby dziś wierzyć człowiek oświecenia? kto byłby jego autorytetem? jakie ksiazki by czytał, co oglądałby w telewizji?
- czy warto być człowiekiem oświecenia? chciałbyś nim być lub uważasz, ze nim jesteś?
to oczywiście tylko kilka z możliwych pytań. Bedę wdzieczna za wszystkie opinie i własne przemyślenia.
z góry dziękuję,
fannette
(jeśli wolisz wypowiedzieć się mailowo, to pod adres lp.atezag@ettennaf)
See replies..

Last reply dateAuthorTitleAnswers: 14 (Outdated)
30-06-2005Eflaugusistnienie
Co się rozumie przez "istnieć" ? To kluczowa kwestia przy dyspucie o tym, czy istnieje Bóg, czy świat nadprzyrodzony. Ja nie wiem jak zdefiniować, że coś istnieje by to się nadawało do takiej dyskusji. Istnieje podział na idealistów i materialistów. Dyskusja taka toczy się pomiędzy Wujem a Mariuszem. To jest w sumie dyskusja idealisty i materialisty, przy czym ten materialista chyba uważa, że materializm jest nieodłączny nauce. Biorąc pod uwagę to jak się rozumie Boga, ową różnie rozumianą pierwszą przyczynę, istnienie w jego przypadku co innego musi oznaczać niż istnienie w przypadku jego dzieł. On istnieje po prostu i tyle. Istniałby nawet gdyby nic innego nie istniało. A z niego, z tego pierwotnego bytu, który Bóg ma być, pochodzić inne byty mają. Tak więc mówić w jednym zdaniu, że istnieje Bóg i istnieje Eflaugus, to jakby ekwiwokację popełnić. Wychodzi nawet, że jeśli jest do kogo się modlić i jeśli nawet czeka On na nas po śmierci, to można śmiało mówić, że on nie istnieje, że bóg tak na prawdę nie istnieje, choć może być jedyną rzeczywistością godną uwagi. Wychodzi mi, że pytanie o istnienie Boga i odpowiadanie pozytywnie lub negatywnie, jest nieporozumieniem jakimś, bo w konfrontacji z Bogiem tracą znaczenie wszelkie pojęcia nasze. Przez istnienie rozumiemy, że na coś możemy natrafić wędrując po tym świecie, ale jak to się ma mieć do Boga, tego ja nie wiem. To trochę tak jak z pytaniem o to czy istnieje życie po śmierci, które Budda zbył stwierdzeniem, że jest ono niestosowne,..
See replies..

Last reply dateAuthorTitleAnswers: 1 (Outdated)
29-06-2005Mikołajfreud a jung, różnice w postrzeganiu kultury
jak w temacie, a szerzej:
wiem mniej-więcej jakie są różnice w postrzeganiu kultury Freuda i Junga, ale szczerze mówiąc - o Jungu wiem mniej. kto potrafiłby udzilić mi infomracji lub podać adresy stron gdzie znajdę odpowiedź na to pytanie: CO, WEDŁUG JUNGA, DETERMINUJE LUDZI DO TWORZENIA KULTURY I JAKI JEST JEJ CEL/SENS BYCIA?
piszcie wszystko, co na ten temat wiecie, mi przyda się jak najwięcej informacji a może przy okazji rozwinie się jakaś dyskusja...
See replies..

Last reply dateAuthorTitleAnswers: 15 (Outdated)
19-06-2005EflaugusCo jest nielogicznego w tym, że po śmierci będzie tak jak przed narodz
(*) "Co jest nielogicznego w tym, że po śmierci będzie tak jak przed narodzinami"

1) A jakie ma znaczenie, czy zdanie (*) jest logiczne czy nie, z punktu widzenia tego czy istnieje nieśmiertelna dusza, czy nie?

2) Logiczne jest coś wtedy, gdy jest zgodne z zasadami logiki. Tutaj jest natomiast tak: Skoro przed narodzinami nie byłem świadomym bytem, to i po śmierci ciała, nie będę świadomym bytem. Czyli skoro przed narodzinami nie było nieśmiertelnej duszy, wynika że po śmierci nie będzie nieśmiertelnej duszy. Oczywiście jest to non sequitur błąd formalny braku wynikania.
Rzeczywiście może być tak, że nasze świadome bytowanie kończy się wraz ze śmiercią, ale wcale nie wynika to logicznie ze zdania (*).

3) Zdanie (*) zawiera pewne milczące założenie.
(milczące założenie) Zakłada ono, a jest to tylko założenie, albowiem tak naprawdę nikt z nas nie wie jak jest, że rozpatrywany człowiek to istota, której świadomość nie jest w stanie bytować po śmierci ciała.
Z tego założenia wnioskowane jest w zdaniu (*), że wraz ze śmiercią przestaje istnieć świadomość.
Oczywiście jest to błąd logiczny idem per idem (łac. 'to samo przez to samo'), po polsku błędne koło. Błędne koło to błąd logiczny polegający na określaniu czegoś przez to samo; na definiowaniu jakiegoś wyrażenia za pomocą tegoż wyrażenia.

4) Zdanie (*) nie akceptuje również niezwykłości świata. Świat nie jest zdroworozsądkowy, o czym wiemu z teorii względności i z mechaniki kwantowej...
See replies..

Last reply dateAuthorTitleAnswers: 4 (Outdated)
19-06-2005szwarceneggerGWÓŹDŹ DO TRUMNY LIBERALIZMU
art. 1>:
---------------- MÓJ MAŁY CZAJNICZEK ----------------
Krytykę liberalizmu utrudnia brak ujęcia jego założeń w formie skończonego zbioru zdań co zmusza libertariana i neorynkowca do opierania się na emocjonalnych przeczuciach jak: moralność, wolna wola, spontaniczność, poszanowanie własności prywatnej, doskonałość, sukces, siła woli.
Wielkim paradoksem liberalizmu jest traktowanie człowieka:
z jednej strony jako wypełnionego powyższymi cechami oraz siłą, niezwyciężonością, pięknem ducha itp co samo z siebie powoduje że produkty jego rąk stają się wartościowe (tak ma człowiek traktować samego siebie);
z drugiej strony jako rzecz (tak ma traktować człowieka reszta społeczeństwa).
Łącząc te dwa sposoby traktowania człowieka w liberaliźmie otrzymujemy obraz czajniczka z duszą w środku który gotuje wodę, gotuje i gotuje, a jak zagotuje to zagwiżdże dając zawsze znak swojemu właścicielowi że wykonał zadanie. Czasami czajniczek gotuje na pełnym ogniu, czasami idzie w odstawkę razem z innymi garnkami, a jak sie przypali jest wyrzucany po prostu na śmietnik.
O czym rozmawia taki czajniczek ze swoimi przyjaciółmi? Zapewne o swoim największym życiowym zadaniu - gotowaniu wody, w języku czajniczków istnieją z pewnością specjalne wyrażenia określające ilość wody, ilość ciepła dostarczonego z palnika, sposób traktowania przez właściciela.
Ciekawe w jaki sposób czajniczki skarżą się swym przyjaciołom na złe traktowanie, są przecież bardzo odporne i długowieczne. Nie trzeba ich..
See replies..

Older [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] [409] [410] Show next plots
To publish in this section, you have to sign in

« Back to the sections of Forum 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)